reklama

Listopad 2009

Gosiulek - jak trzeba to zrób, może dlatego masz takie migreny, jeśli nie to może rezonans magnetyczny coś pomoże? Gonia miała w tym roku już 2 zdjęcia rtg klatki piersiowej, jeśli byłoby konieczne to bym pozwoliła na jeszcze.. ;-)
 
reklama
Etna ale z tej dostawki to już chyba nie skorzysta żadna z nas bo ona jest do 3 lat (ok 20 kg) :/

Niekoniecznie. Moja Julia 20 kg osiągnęła z jakieś dwa miesiące temu;-) a ma blisko 7 lat...

no i chciałam się pochwalić że pozbyliśmy się naszego autka i w końcu mamy coś "normalnego" czym i ja będe mogła się przemieszczać :tak::-)

A co co co kupiliście ???:-)
A fizjoterapeuty szkoda :-( no ale cóż zrobić...


Hey dziewuszki! U nas dalej temperatura dochodząca do 39,5. W nocy spał ze mną bo maż był w pracy i koło 3 musiałam mu dać 4 dawke ibum bo stękał i się męczył. na ulotce pisze, że można 3 razy na dobe ale nie mogę męczyć i czekać aż doba minie. Jak dałam mu dawke o 3 w nocy to teraz póki co nie daje bo ma 37,8 więc czekam czy będzie rosła. Wszystko wskazuje na ząbkowanie bo wczoraj próbowałm mu sprawdzić palcem to sobie nie dał a dziś nawet zębów nie chciał myć co zawsze robi chetnie.

Kilolek myśle, że każdy ma takie dni, że ma wszystkiego dość i trezba dać ujściu emocjom. U Ciebie dodatkowo hormonki więc masz prawo do złych dni :)))

ZDRÓWKO DLA KONRADKA!!!



Kilolku płacz kobieto ile wlezie:tak: tylko Ci to dobrze zrobi:tak:

Banana ciekawa jestem jak Ty tłumaczysz dwulatce że nie można drażnić kota? Albo inaczej - ile Twoja córa z tego rozumie?
Nie pochwalam drażnienia (a nie maltretowania - to nie jest odpowiednie słowo, maltretowanie to celowe znęcanie sie nad zwierzęciem z tego co ja rozumiem) kota i trzeba tłumaczyć itp, ale oczywistym dla mnie jest to że dziecko nie od razu to zrozumie, a matka nie jest w stanie chodzić za dzieckiem i kotem krok w krok. One same muszą wyznaczyć sobie granice i dopóki jest bezpiecznie dla obojga stron to nikt nie powinien ingerować. A kot też musi nauczyć się bronić.

I u nas tak było. Nie pozwalałam by podnosiła go za ogon do góry czy ratowałam go jak na niego siadała, ale nie byłam w stanie uchronić przed wszystkim. Teraz gdy kot nauczył się bronić ich relacje są zdrowe. Młoda go głaszcze, czesze, a jak przesadzi to on albo odchodzi albo ostrzegawczo drapnie i Asia wie że ma mu dać spokój.



My czekamy na gości, zrobiłam ciasto i wyszedł zakalec:szok: kiedyś musi być ten pierwszy raz:-D masakra...a A twierdzi że jest pyszne i nie chce iść kupić w sklepie innego ciacha:wściekła/y: mam jeszcze sałatkę do zrobienia ale aż się boję za nią zabrać;-) chociaż rosół wyszedł dziś prima!

W rodzinie A takie jajca z tym bratem co Wam opowiadałam ze aż całą noc nie spałam...to co on wyprawia to się w głowie nie mieści, oskarża siostrę i jej dzieci że głodzili matkę(!!!!!!) i że ją okradali a sam wczoraj okazał się złodziejem. Jestem taaaak zbulwersowana i zszokowana że chyba zawałem przypłacę. No ale teściowa zawsze powtarzała taką mądrość że ten co się opiekował i pomagał najwięcej zawsze obrywa...
Cieszę się tylko że doszło do konfrontacji i wszystko już jest jasne, wszelkie kłamstwa ujrzały światło dzienne.
Mama to się chyba w grobie przewraca...


Moje nerki odezwały się po 3 latach, myślę że przyczyną jest ta sama bakteria co wywołała u dziewczyn szkarlatynę...
 
dziunka volvo v70 , mi się ono nie bardzo podoba z zewnątrz ale w środku jest wypas :tak:, teraz się przestawiamy na automat i średnio mi to idzie bo jak jade to co chwilę łapie za drążek :tak:, no ale kwestia przyzywyczajenia
co do brata A to naprawde współczuje , ja nie rozumiem takich ludzi ,jeszcze jakby obcego oczerniał to jakoś idzie to przełknąć ale najbliższym robic świństwa to aż się wierzyć nie chce że tacy ludzie są :szok::wściekła/y: ,no a teściowa miała rację że tym co najwięcej robią to i najwięcej się obrywa niestety :-(

myśmy dzisiaj pojechali w gości do znajomych i Kasia też w ciąży no i ma detektor na którym posłuchałam sobie troszkę serduszka mojego maleńkiego :tak::-) , cudowne to jest :tak::-)
 
AniaSim ja leciałam na skrzydłach na kazde zajęcia w szkole rodzenia bo wiedziałam, że usłysze bijące na całą salę serduszko pawełka ajjjj

Ja oczywiście samotnie spedzam ten weekend (mój mąż przechodzi sam siebie - mijamy się to mało powiedziane). Udało nam się tylko w komplecie zaliczyć basen z rana (no i zrobiliśmy niespodziankę na basenie Antosiowi Martolince-odrabialismy zaległe zajęcia) a potem ślad po moim mężu zaginał. Kilolku mi też się dzisiaj chciało ryczeć, nie jestes sama :-(:-(:-(
Odwiozlam go do pracy i w afekcie wrocilam do trójmiasta :-D zaatakowałam Gdynie i rodzinke :-), dzieciaki się wyszalały, a jak wrociliśmy do domu przed 20 to tez było tu pełno ludzi i dzieci i dopiero o 22 młody zasnał :szok::szok::szok::szok: (padł mi prawie pod prysznicem)

Dziunka a co to za bakteria cie zaatakowała, jak się czujesz?

AZA ale Was wzielo :-(:-(:-(:-(biedny Kondrad, miejmy nadzieję że to tylo zęby
 
dziunka, zabieram kota na jakis czas ( na dwor. do innego pokoju, w ostatecznosci w drugi koniec pokoju i pilnuje,zeby sie do niego nie zblizala. jak trzeba, to laduje w krzeselku do karmienia). potem go przynosze z powrotem,jesli znowu go meczy to zabieram na dluzej. i sie nauczyla. a moje koty sa takie,ze na mnie ani moja rodzine lapy nie podniosa. i juz. nawet jak je kapie i im sie nie podoba, to tylko kwila cicho, jak dziecko. zaden mnie jeszcze nie podrapal,zawsze gdy mala je meczyla (probowala podnosic, a koty za ciezkie,czy ciagala za ogon itp) to koty patrzyly na mnie i czekaly na moja reakcje. i nigdy sie nie zawiodly. bo ja duzo zniose od mojej corki, ciaganie za wlosy, drapanie, wrzask itp,ale zwierzecia nie pozwole meczyc, nawet nieumyslnie.


a co to bronienia sie kota, to niestety osobiscie znam dziecko,ktoremu ledwo odratowano oko, bo kot sie bronil. i co,pewnie powiesz,ze wina kota,bo prawie oslepil dziecko?
 
Hey dziewuszki! U nas dalej temperatura dochodząca do 39,5. W nocy spał ze mną bo maż był w pracy i koło 3 musiałam mu dać 4 dawke ibum bo stękał i się męczył. na ulotce pisze, że można 3 razy na dobe ale nie mogę męczyć i czekać aż doba minie. Jak dałam mu dawke o 3 w nocy to teraz póki co nie daje bo ma 37,8 więc czekam czy będzie rosła. Wszystko wskazuje na ząbkowanie bo wczoraj próbowałm mu sprawdzić palcem to sobie nie dał a dziś nawet zębów nie chciał myć co zawsze robi chetnie.

Kilolek myśle, że każdy ma takie dni, że ma wszystkiego dość i trezba dać ujściu emocjom. U Ciebie dodatkowo hormonki więc masz prawo do złych dni :)))
Aza mozesz dawać Ibum na zmianę z paracetamolem, wtedy możesz dawać częściej. Np Ibum a za godizne juz paracetaol (możesz też od razu, tak jak potrzeba)
witajcie

Ja dzis od rana cos zawsze robię, zakupki juz zrobione, mufinki z nutellą wstawione tylko obiadu brak. Maz przyjedzie, Oli wstanie i pizze zakręcę albo cos na wynos kupimy bo Oli nie je obiadów wiec po co mam gotowac.

Azza u nas w czerwu i lipcu były całe 4 doby gorączki. W czerwcu lekarz pomylił ze to od gardla, w lipcu juz byłam mądrzejsza i tylko był pod kontrolą lekarza Oli - przeszło bo pełnych 4 dobach. Potem sierpien ok, a wrzesien cały z katarem, raz dwa tygodnie - przeszło samo, tydzien przerwy i znowu 2 tygodnie - leczenie zakonczone antybiotykiem bo nic poprawy nie było. Wyszła nam w połowie wrzesnia jedna 5 i idzie juz nam druga. Ja dla pewnosci badałam jeszcze mocz -chcąc wykluczyc infekcję bakteryjną w siuskach.
Mam nadzieje ze to zęby u Was, jednak jak u nas były te gorączki i katary dziąsła nic nie wskazywały na ząbkowanie, jak wszystko przeszło zęby się pojawiły. Moze u Was się po prostu cos kluje.

Kilolku - ach ja podziwiam Cię bez przerwy. Dwa maluchy dające Ci do wiwatu codziennie i jeszcze Ty w dwupaku. Kiedy Ty odpoczniesz? Dlatego ja jeszcze powiekszanie rodziny wstrzymuję.

Ja idę sie polozyc, bo nic mi się juz nie chce :-D
a wiesz jak ja teraz odpoczywam??? no pomijając wczorajszy dzień ale wczoraj źle się czułam i dzieciakom tez mało czasu poświęcałam, więc się zbiesiły. Prrzedwzoraj wieczorem polazłam do gina w cienkich rajstopkkach, niedoleczona i dlatego wczoraj zdychalam. A emocjonalnie też sama sobe dokopałam, bo oglądałam dramat z W. Smithem o ojcu i 5-latku, których mam porzuciła i oni sie tułali po schroniskach dla bezdomnych. Przy moich hormonach to samobójstwo. A nocą się jeszcze dobiłam, naprawdę. Zaczęłam oglądać Hanibala. Wzesniej nie oglądałam. A tam było ot ym, ze LEcter w czasie wojny miał małą siostrzyczkę, cąłkiem jak mój bebek i szabrownicy ugotowali ją w zupei i zjedli! Cąła noc nie spałam i ryczałam. A jakby toś mojego bebka tak ugotował? Jesczez ranno nie mogłam się pozbierać.
Zboczyłam od tematu. Teraz to mi luksusowo po prostu. Nie pracuję, siedzę w domu, nie latam kilometrów do teo pieruńskiego przedszkola. Żyć nie umierać. Jesczez 5 dni takiej laby, a potem zwykły kierat :sorry:


Za nękanie kota, nawet najmniejsze u nas od razu jest kara, na 2-4 minuty (zalezy który) na karnym krzesełku.
BanAna sorki ale ja mam wrażenie, ze ty karzesz kota a nie dziecko. Nie on zawinił, a musi się wynosić.
 
Cze
powiem tak... o koty, dzieci nie ma co się kłócić.. wszystko zależy od charakteru kota i dziecka oraz wytrzymałości matki i właścicielki kota.. ;-) ja z moim charakterem i moimi dziećmi nie widzę na razie zwierzaka w domu..
Poza tym jestem nerwowo nadszarpnięta chorobami.. mamy katarki, kaszelki i to wszyscy czysty obłęd...:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
My już w domu z pawłem ufff
jestem padnięta, ale było fajnie :sorry2:
Najpierw Pawel poszalał trochę w kościele, potem zaliczylismy sale zabaw, wyszalał się tam na maksa, nawet ja się przeciskalam przez jakies tunele :baffled:. na szczescie już sobie Paweł sobie coraz lepiej sam radzi.

Wstał mi przed 9 :szok:(pierwszy raz cyba) i juz go w dzien nie kładłam, mam nadzieję że szybciej zaśnie

Jeśli chodzi o koty to się nie znam i nie mam ale uwielbiam:-D

Jak wam mija niedziela???

Mój mąż wraca we wtorek :-(:-(:-(wiec kupilam sobie na samotny wieczor advocaata mniam :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry