reklama

Listopad 2009

Witamy u nas wszystko po staremu. Jaśo zdory odpukać, łobuzuje na całego i nadaje jak katarynka.
Temat poczty hihi no miałyśmy z kikolkiem przeprawę na szczęście wszystko się odnalazło.

MAMA oj faktycznie mu smakowało, a stół b. ładny.

KIKOLKU zdrówka dla Twoich paniczów !!!

I nie pamiętam co miałam reszcie odpisać.

Buziaki dla wszystkich :)
 
reklama
a ja mam porównanie bo mieszkałam i w bloku i w domu i w sumie w domku się fajniej mieszka bo jak jest kawalek ogórdka to można sobie posiedzieć jak jest pogoda i kawkę wypić i opalać się kiedy się chce (oczywiście zależy gdzie się ten dom ma ;-)) no a teraz w wakacje to młodemu rozkładaliśmy basenik i mógł się kąpać jak ciepło było , a w bloku nie wiadomo na jakich sąsiadów się trafi , koło mnie bardzo długo mieszkali sami pijacy aż ich w końcu wysiedlili ,ale awantur było co nie miara
Marta oj to współczuje naprawdę bo zejść to jeszcze ale na góre wychodzić to masakra chociaż ja do pewnego czasu lubiłam :tak:
 
Ania, dzięki za radę , spróbuję te herbatę, bo dziś czulam się naprawdę fatalnie. Przy Ali mdliło mnie przez ponad 1,5 miesiaca i to właśnie nie tak, ze wymiotowałam, bo nigdy mi się nie zdarzyło, tylko po prostu fatalnie się czułam.

Ja mieszkałam całe życie w bloku, takim małym 3 piętrowym i zawsze zazdrościłam koleżankom które miały domy. Najbardziej zazdrościłam im schodów :)
Mój maż całe życie mieszkal w wielkim domu.

Teraz mieszkamy w blokowcu-wieżowcu. Cóż, blok ma swoje wygody, w domu przeraża mnie sprzątanie wielkich powierzchni (ja ma problem z posprzątaniem naszych 68,5 metra). Ale marzę o ogródku...

Na razie moim najwięzym marzeniem jest skrajny segment w szeregowcu :D
 
niestety w ddomu minusem tez mogą być sąsiedzi. Ja mam sąsiada - maniaka wszelkich maszyn budowlanych - od szlifierki po betoniarkę. CIgle coś robi. Jeśli tylko jest w domu zaczyna rżnąć, szlifować, ryć młotem pneumatycznym itp, a pracuje na 2 zmiay wiec co dzien poranek albo popołudnie zwalone. WIdziałyście tą reklamę ING pożyczek hipotecznych gdzie facet przez okno do sąsiada woła " długo an będzie robiła za wiatr?" normalnei jakby o nas było normalnie
 
Witam jako pierwsza:tak:
pozwole sobie przypomnieć , ze dziunka ma jutro 18te urodziny :-D

KIlolek ta reklama wydawała mi się zabawna, ale jak napisałaś , ze tak moze być to do śmiechu może wcale nie być:-p
Mama Marcel to naprawde duzy facet... przy stole z łychą wygląda poważnie:tak:
 
trzeba było sie na 10 pietro wdrapac... Antonio całe szczescie doszedł sam!!

Łooo matko! Ja chyba bym poczekała na dole aż naprawią:-D albo ktoś mnie wniesie;-)

martolinka 10 piętro?? Oj biedulko, dobrze, ze masz takiego dzielnego synka:tak: wyysoko mieszkasz:-) zawsze tak chciałam:tak:
hmm, zawsze marzył sie blok, całe dziecinstwo w domu, duzo ogrod, czego zazdroscili kuzyni z blokow a ja zawsze chciałam blok, teraz też dom, ale maż mi obiecał, ze jak wrocimy do Polski to bedziemy mieszkac w bloku skoro tak chcę:-D On za to mieszkał w bloku cale zycie, tutaj kupil dom i o wiele bardziej woli dom:tak:
chyba jestem dziwna:zawstydzona/y:

Dziwna nie jesteś bo mam tak samo;-)

u mnie masakra. Prawie nic nie robie, tylko wegetuje i obejmuje kibel. Nie mam pojęcia jak pójdę do pracy w poniedziałek

Współczuję:-(

A ja dzisiaj zrobiłam tak dobrą ogórkową ze młody zjadł 5 chochelek :szok: Oczywiscie nie na raz -ale co chwile chciał dolewkę. A moze dlatego ze jadł przy nowym stole :D Ale chyba nieeee bo ciagle powtarzał ze "pyszne bajdzo" i "smakuje mi"
Zobacz załącznik 399749Zobacz załącznik 399750


Ślicznie Marcel wygląda przy świetnym stole, my mamy takie same podkładki bambusowe;-)
Moja wczoraj tak wcinała pomidorówkę. ale nie aż tak dużo jak Marcel;-)

A Michałka boli to uszko.

Biedactwo!
Witam jako pierwsza:tak:
pozwole sobie przypomnieć , ze dziunka ma jutro 18te urodziny :-D

O Ty zdrajco:-p



Byłam z laskami wczoraj u lekarza, ale to opiszę na zdrowiu.

Mój A już w pracy, pensja nie powala, ale chociaż coś:tak: A jak się ruszy w NO to niech spada tam;-)Mam nadzieję że facet jest wypłacalny, bo mojej mamy D i moi bracia pracują w Castoramie i wypłat nie dostają i tak samo mąż koleżanki z pracy, który pracuje zupelnie w innej firmie.
Normalnie praca charytatywna :szok: Wychodzi na to że pracownik powinien żądać zaświadczenia o wypłacalności pracodawcy:szok:
 
Hej laski,
U mnie wiadomość dnia to taka, ze Ala przespała noc bez płaczu !!!!!! Szok jak nie wiem. Usnęła tez bez płaczu... Obudziła się tylko po 6 żeby się napić wody i soku potem się wtuliła we mnie pleckami, głaskałam ją po brzuszki i usnęła jeszcze na ponad godzinę. Mój kochany miś.

Ja mam dziś dużo roboty, a wieczorem idziemy ze szwagierką do teatru Roma na koncert "Najlepsze z Romy". Mam nadzieję, ze tam nie zasnę.. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry