reklama

Listopad 2009

Pojechałam na izbę, lekarka mnie zbadała i zrobiła USG. Generalnie nic złego nie widać, nic się nie odkleja, nie ma krwiaka, zarodek się rozwija, jest już serduszko - z usg ok. 8 tydzień. No ale jest plamienie/brudzenie czyli ciąża ma status zagrożonej. No wiec pozostaje mi oszczędzać się (ciekawe ja) i trzymać kciuki, żeby wszystko bylo ok.
Agrafka a jakie leki dostałaś? ja brałam nospe i duphaston do 12 tc. Plamiłam przy stresie wysiłku , intensywnym dniu. Teraz jest juz dobrze choć staram sie uwazac
Cze
mam ochotę zamknąć dzieciaki w domu same i wyjść na spacer;-)
Wczoraj dały popis przy wujostwie małżona, na odchodnym stwierdzili "fajne dzieci, ale ZA BYSTRE i ruchliwe"....
nie ma co komplement wyszukany:-D:-D


Polaaa jak fryzjer??/:tak:

M juz wraca do domu i ku mojej uciesze udało mu sie kupic sledzie swiezutkie:tak:bede dzis robic w occie z rodzynkami
 
reklama
Hey kobitki!

Agrafka ja miałam plamienie właśnie takie brązowe na początku ciąży i lekarz powiedział, że się tym nie przejmować. Lecieć do lekarza tylko wtedy gdy plamienie będzie czerwone.

Anawawka czyli znajomym odechciało się dzieci hehe :)))

Ja Wam powiem, że mam malutkiego stresika bo właśnie się dowiedziałam, że dziewczyna mojego brata ma gruźlicę a widziałam się z nią i ja i Konrad. Moja mama umówiłam mojego brata i tate do lekarza, ciekawe co im powie. Ja tez myśle, że może pójde do swojej lekarki i zapytam się o profilaktyczne badanie.
 
Właśnie Polaa - co tam u Was? Jak fryzjer?;-) Poznali Cię panowie Twoi?
Martolinka - niestety wyszukany komplement trafiony;-)
AZA - wujostwo małżona to już dziadkowie, mają 3 dzieci i między pierwszymi ich córkami jest 13 miesięcy różnicy... ale wnuków tak małych i ruchliwych nie posiadają przy sobie , tylko w oddali, więc 2 godziny z moimi szatanicami.. , które latały i nie mogły posiedzieć nawet min. na tyłku dało im taki obraz sytuacji...
Co do gruźlicy.. mój znajomy właśnie na początku tego roku został zdiagnozowany jako gruźlik. Jak chcesz wydębić badania w tym zakresie to : nocne pocenie, spadek masy ciała, kaszel to podstawowy wskaźnik, poza tym kontakt z osobą chorą;-) . Ten mój znajomy nikogo z bliskiej rodziny nie zaraził, ale... warto być pewnym, dzieci niby chroni szczepionka...
 
No gruźlica straszna choroba, moja koleżanka miała w wieku 16 lat i leczyła się kilka długich tygodni, a do tego coś jej na rozum padało, jej matka - pielęgniarka zresztą - nie mogła się z nią porozumieć.
 
Ostatnia edycja:
Oj współczuje gruźlicy, ale pewnie ona sie tak szybko nie przenosi, chociaż żeczywiście lepiej być czujnym i wrazie wątpliwości do lekarza sie przejść.

Ja właśnie chciałam napisać że siedzę i sie nudzę bo moje dzieci od godziny się pięknie bawią, zrobiły przyjęcie lalkom barbie, ale już im sie znudziło i wszystkie talerzyki latają po pokoju, a Julek psa próbuje zaprosić na ich przyjęcie.

A propo męczenia zwierząt, to u nas jest mały szczeniaczek, bo Ł. naszej suczki nie dopilnował:wściekła/y: i od tego czasu zdanie "zostaw psa" jest zdecydowanie najczęściej wymawianym przeze mnie zdaniem. Nie męczą go może ale noszą wszędzie i "przytulają". Piesek na szczęście sie szybko uczy i już ucieka pod fotele jak tylko Julka zobaczy na horyzoncie. A i pozatym kupiliśmy nimfę i tą z kolei ja mam ochotę pomaltrtować bo drze się niemiłosiernie:angry:
 
Młody zjadł 4 smazone sledzie , zagryzł bułą i zasnął jak niemowle;-);-)
Zobaczyłam dziś w faktach fragment "pojmania" kadafiego i był to widok żenujący. Nikt nie kwestionuje zła , które wyrządził , ale filmujący ludzie i wszyscy wokół okazali sie być niewiele lepsi od "wodza"... Człowiek potrzebuje chyba oglądać takie drastyczne sceny
 
reklama
Młody zjadł 4 smazone sledzie , zagryzł bułą i zasnął jak niemowle;-);-)
Zobaczyłam dziś w faktach fragment "pojmania" kadafiego i był to widok żenujący. Nikt nie kwestionuje zła , które wyrządził , ale filmujący ludzie i wszyscy wokół okazali sie być niewiele lepsi od "wodza"... Człowiek potrzebuje chyba oglądać takie drastyczne sceny

Ja właśnie nie oglądałam, bo jakoś ... nie chciałam..
Jest mi niedobrze a od tego pewnie byłoby jeszcze bardziej, jakoś bardzo źle reaguję fizycznie na sceny okrucieństwa.
Jak wychodziłam z kina po "Katyniu" cała się trzęsłam :/

Eh, padam ze zmęczenia, idę chyba spać. Ala zasnęła, musiałam snuć opowieść o dziadku Zbysiu który jechał gdzieś i ciągle mylił pociągi, kurcze nie jestem zbyt kreatywna więc z wielkim trudem mi to przychodziło, a ona teraz uwielbia słuchac opowieści. Dziś szłyśmy na plaz zabaw a po drodze zaczęli nam rozbudowywać taką "siłownię", wiecie take urządzenia jak na siłowni na użytek mieszkańców w parku. No i ala wcale nie chciała iść na plac tylko siedziała w wózku i patrzyła, a ja musiałam opowiadać o betoniarce i panach robotnikach bo ciąje było "mamo jeście opowiadaj" :)

No więc idę spać. Ala coś kaszle przez sen, a ja już sama nie wiem czy boli mnie brzuch czy mi się wydaje - wzięłam na wszelki wypadek luteinę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry