gosiulek73
mama K&K&A
Zjadł i jeszcze wcina kiełbasę:-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Martolinka - sama nie wiem co z Hanką mam począć... zacznijmy od tego, że na adaptacji ( od 26 sierpnia )było super hiper, podobało jej się, 1 i 2 września też było ok, potem dostała kataru i została w domu, widziała się jeszcze z kuzynką, od tamtego momentu ( te dwie sprawy wyszły równolegle ) przedszkole stało się tematem przepychanek słownych.. pochodziła 4 dni po 20 września i znów nam się rozłożyła chorobowo na 2 tyg., 10 i 11 października poszła znów do przedszkola i znów choroba, siedziała do 24... może to opóźniona adaptacja albo ta kuzynka jej coś poopowiadała, że ta się stresuje. Jeśli ma podobny charakter do mojego to każda sytuacja nowa powoduje stres, poza tym chce być najlepsza, a tu nie zawsze jej wychodzi. Jest wrażliwcem, przeżywa 2x bardziej wszystko niż normalny człowiek... Trudny charakter, poza tym jest inteligentna i nie wystarczy jej zwykłe tłumaczenie... ehhh . Mam nadzieję, że jeśli jej chobora nie złapie i pochodzi do grudnia to będzie się cieszyć zabawą z dziećmi.
na marne pocieszenie powiem Ci że Julia ryczała całe przedszkole, a i teraz jej się zdarza że musi pójść do szkoły, a po przedszkolu, teraz szkole jest zła że już po nią przyszliśmy;-)Kobitki Wy planujecie jakas impreze na 2 latka?
Motyw przewodni (oczywiście urodzin Asi) - świnka Peppa:-)witajcie
Mój kochany Synek dopiero zasnął, w salonie na siedząco na kanapie!
Co ja z nim przechodzę to szok! Zabawki? Jakie zabawki? O ile się juz czyms pobawi, to jest to: ryż, keczup, bułka tarta, jedzenie itd. Niczym innym. I tutaj mam zagwostkę, albo ma mi jęczec i oglądac bajki calutki dzien, albo chwilkę sie czyms zajmie, chwilkę czytaj 2-3 do 5 minut. Zabawy chwila a sprzatania mam drugie tyle.
W poludnie zjadł zupkę (rosół oczywiscie nie mój) i do teraz nie mialam czasu czegos nowego mu do jedzenia zrobic. Jak juz cos na szybko zrobilam to nie chce jesc. Ogolnie jak sobie pomyslę o gotowaniu mną rzuca! Wymyslaniu jedzenia dla malego - tak samo!
No to pomarudziłam!!!
Tesc poszedł do szpitala na operację, został wypuszczony po 2-ch dniach czy tam 3 jest czysty :-) Operacji nie trzeba było robic bo na szpitalnym usg nie wykryto zadnych zmian. Oli dał mu do szpitala maskotkę słonika ktora miala dziadka posnosic na duchu a byc moze przyniosła wiecej szczescia niz oczekiwalismy! Za pol roku kolejne usg, mam nadzieje ze bedzie wszystko w porządku!
Oli zasnął o 16 ale chyba o 17 go zbudzę, chociaz sama ledwo odsapnę. Idę sie ogarnąc.
W domu sprztaam co chwilę, ukladam itd a ciągły bajzel. Rozłozyc sie i tylko leżec![]()

Najgorsze to spełnianie zachcianek. Miłek chce do dużego auta, to już szybciutko się ubierają i pędem do samochodu, nieważne, że czymś innym się teraz zajmują, czy zwyczajnie są zmęczeni i nie mają na to ochoty...
od sierpnia cały czas w NOAnia a gdzie Ty teraz jesteś , w Pl czy w NO? A jeśli w Pl to do porodu czy jak?
, bo jakbym była w PL to pierogi itp to bym kupowała w barze hehehe na pewno bym nie robiła :-)w wakacje przechodziłam bardzo silny kaszel i myślałam że płuca wypluje i na pewno pomogły mi cukierki do ssania herbitussinAnia dzięki !!
O tym siemieniu lnianym wiedziałam, spróbuję kupić prawoślaz z lukrecją.

u nas tort i jakaś obiado-kolacja dla najbliższych , na pewno nie będzie jakiegoś kinderparty ;-)Kobitki Wy planujecie jakas impreze na 2 latka? Ja zobacze jak się z kasą poukłada , ale mysle o party dziecięctm , ale u tescia , bo u nas już w zeszłym roku było ciężko
oj nie dziwie się że ci mało serce nie staneło ,też bym tak miałaWitajcie wieczorkiem..
Ja myślałam dzisiaj po południu, że normalnie zjadę na zawał..jako, że mój wraca dzisiaj późno w nocy, a nie mieliśmy już chleba ani wędliny, więc postanowiłam iść z małą. No i poszłyśmy, a ja oczywiście nie wzięłam wózka, myśląc, że Marycha się dotleni, to i lepiej zaśnie mi potem.. w drodze powrotnej (a do sklepu mamy jakieś hm..200m, a sklep na osiedlu) musimy przejść drogę, po której dość często jeżdżą auta..niby osiedlowa, ale..no i idziemy, patrze - jedzie auto dostawcze..Marysia oczywiście nie za rękę, bo i po co??
Ja jej mówię, pospiesz się, auto jedzie, a ona na to - bęc na drogę jak długa!!!ech..ja ją szybko pod pachę i na chodnik, ale myślałam, że zjadę..![]()
![]()
![]()
Na szczęście po kąpaniu i zjedzeniu kaszki wieczorem szybko zasnęła (po wysłuchaniu mixu kołysanek)..


, nie ma lekko z dziećmi
. Hanka jak kogoś zna jest odważna.
(martolinka :-
.