reklama

Listopad 2009

reklama
witajcie

Mój kochany Synek dopiero zasnął, w salonie na siedząco na kanapie!
Co ja z nim przechodzę to szok! Zabawki? Jakie zabawki? O ile się juz czyms pobawi, to jest to: ryż, keczup, bułka tarta, jedzenie itd. Niczym innym. I tutaj mam zagwostkę, albo ma mi jęczec i oglądac bajki calutki dzien, albo chwilkę sie czyms zajmie, chwilkę czytaj 2-3 do 5 minut. Zabawy chwila a sprzatania mam drugie tyle.
W poludnie zjadł zupkę (rosół oczywiscie nie mój) i do teraz nie mialam czasu czegos nowego mu do jedzenia zrobic. Jak juz cos na szybko zrobilam to nie chce jesc. Ogolnie jak sobie pomyslę o gotowaniu mną rzuca! Wymyslaniu jedzenia dla malego - tak samo!

No to pomarudziłam!!! :-D

Tesc poszedł do szpitala na operację, został wypuszczony po 2-ch dniach czy tam 3 jest czysty :-) Operacji nie trzeba było robic bo na szpitalnym usg nie wykryto zadnych zmian. Oli dał mu do szpitala maskotkę słonika ktora miala dziadka posnosic na duchu a byc moze przyniosła wiecej szczescia niz oczekiwalismy! Za pol roku kolejne usg, mam nadzieje ze bedzie wszystko w porządku!

Oli zasnął o 16 ale chyba o 17 go zbudzę, chociaz sama ledwo odsapnę. Idę sie ogarnąc.
W domu sprztaam co chwilę, ukladam itd a ciągły bajzel. Rozłozyc sie i tylko leżec :-D
 
Martolinka - sama nie wiem co z Hanką mam począć... zacznijmy od tego, że na adaptacji ( od 26 sierpnia )było super hiper, podobało jej się, 1 i 2 września też było ok, potem dostała kataru i została w domu, widziała się jeszcze z kuzynką, od tamtego momentu ( te dwie sprawy wyszły równolegle ) przedszkole stało się tematem przepychanek słownych.. pochodziła 4 dni po 20 września i znów nam się rozłożyła chorobowo na 2 tyg., 10 i 11 października poszła znów do przedszkola i znów choroba, siedziała do 24... może to opóźniona adaptacja albo ta kuzynka jej coś poopowiadała, że ta się stresuje. Jeśli ma podobny charakter do mojego to każda sytuacja nowa powoduje stres, poza tym chce być najlepsza, a tu nie zawsze jej wychodzi. Jest wrażliwcem, przeżywa 2x bardziej wszystko niż normalny człowiek... Trudny charakter, poza tym jest inteligentna i nie wystarczy jej zwykłe tłumaczenie... ehhh . Mam nadzieję, że jeśli jej chobora nie złapie i pochodzi do grudnia to będzie się cieszyć zabawą z dziećmi.

Aniu moja Julia i Twoja Hania to takie same istotki:tak: na marne pocieszenie powiem Ci że Julia ryczała całe przedszkole, a i teraz jej się zdarza że musi pójść do szkoły, a po przedszkolu, teraz szkole jest zła że już po nią przyszliśmy;-)
Druga sprawa - "zdiagnozowano" u niej nieśmiałość w grupie. Sama szybko nawiązuje kontakty np. na placu zabaw jak upatrzy sobie kogoś, ale jak już ma wejść w jakąś większą grupę to jest kiepsko. Ciężkie były pierwsze dni w świetlicy, teraz juz nie ma problemu jak poznała wszystkich. Taka śmieszka klasowa;-)


Kobitki Wy planujecie jakas impreze na 2 latka?

My pewnie tak, niestety sporą imprezę bo rodzinka duża;-) moje urodziny obchodziłam od środy do późnej niedzieli:-D Motyw przewodni (oczywiście urodzin Asi) - świnka Peppa:-)


witajcie

Mój kochany Synek dopiero zasnął, w salonie na siedząco na kanapie!
Co ja z nim przechodzę to szok! Zabawki? Jakie zabawki? O ile się juz czyms pobawi, to jest to: ryż, keczup, bułka tarta, jedzenie itd. Niczym innym. I tutaj mam zagwostkę, albo ma mi jęczec i oglądac bajki calutki dzien, albo chwilkę sie czyms zajmie, chwilkę czytaj 2-3 do 5 minut. Zabawy chwila a sprzatania mam drugie tyle.
W poludnie zjadł zupkę (rosół oczywiscie nie mój) i do teraz nie mialam czasu czegos nowego mu do jedzenia zrobic. Jak juz cos na szybko zrobilam to nie chce jesc. Ogolnie jak sobie pomyslę o gotowaniu mną rzuca! Wymyslaniu jedzenia dla malego - tak samo!

No to pomarudziłam!!! :-D

Tesc poszedł do szpitala na operację, został wypuszczony po 2-ch dniach czy tam 3 jest czysty :-) Operacji nie trzeba było robic bo na szpitalnym usg nie wykryto zadnych zmian. Oli dał mu do szpitala maskotkę słonika ktora miala dziadka posnosic na duchu a byc moze przyniosła wiecej szczescia niz oczekiwalismy! Za pol roku kolejne usg, mam nadzieje ze bedzie wszystko w porządku!

Oli zasnął o 16 ale chyba o 17 go zbudzę, chociaz sama ledwo odsapnę. Idę sie ogarnąc.
W domu sprztaam co chwilę, ukladam itd a ciągły bajzel. Rozłozyc sie i tylko leżec :-D

Cieszę się że z teściem ok:tak:

Miłek też się sobą absolutnie nie zajmie, jest niesamowicie inteligentny i niestety wykorzystuje to w drugą stronę... doskonale wie jak dopiec mamie i jak jej uniemożliwić np. zrobienie obiadu. Zrywa na złość tapety, wylewa sok, bije szklanki, odkręca gaz, zrywa firany itd. Wie że się wkurzą i to go bawi. Ale moi niestety robią duże błędy: raz że nie karzą, dwa, że rozpieszczają i robią tylko to co on sobie zażyczy, trzy, że nie potrafią dojść do porozumienia w kwestii wychowania młodego. Ale pracuję nad nimi:-D Najgorsze to spełnianie zachcianek. Miłek chce do dużego auta, to już szybciutko się ubierają i pędem do samochodu, nieważne, że czymś innym się teraz zajmują, czy zwyczajnie są zmęczeni i nie mają na to ochoty...


Mojego A i Julki nie ma jeszcze w domu. A na przeprowadzce, a Julia porwana przez siostrzenicę A do teraz nie wróciła. Aśka już daaawno chrapie.
 
Witajcie wieczorkiem..
Ja myślałam dzisiaj po południu, że normalnie zjadę na zawał..jako, że mój wraca dzisiaj późno w nocy, a nie mieliśmy już chleba ani wędliny, więc postanowiłam iść z małą. No i poszłyśmy, a ja oczywiście nie wzięłam wózka, myśląc, że Marycha się dotleni, to i lepiej zaśnie mi potem.. w drodze powrotnej (a do sklepu mamy jakieś hm..200m, a sklep na osiedlu) musimy przejść drogę, po której dość często jeżdżą auta..niby osiedlowa, ale..no i idziemy, patrze - jedzie auto dostawcze..Marysia oczywiście nie za rękę, bo i po co??
realmad2.gif
unhappy.gif
Ja jej mówię, pospiesz się, auto jedzie, a ona na to - bęc na drogę jak długa!!!ech..ja ją szybko pod pachę i na chodnik, ale myślałam, że zjadę..
realmad2.gif
embarrassed.gif

Na szczęście po kąpaniu i zjedzeniu kaszki wieczorem szybko zasnęła (po wysłuchaniu mixu kołysanek)..
 
No to Maxwell wrazen Wam/ Tobie nie brakowało.
U nas Marcel ma od malutkiego wpajane o samochodach i ulicy.
No i teraz jak jedziemy/idziemy po niej to krzyczy uciekamy na boczek albo na murek tudziez krawezniek. Jak jest na nogach to nie ma bata - MUSI sie chwycic za ręke.
A dzisiaj wychodzac z marketu było juz ciemno i Marcel chwycił mnie za reke mówiac "mama ciemno, nie zgub mnie" a potem i tak powiedział ze idzie do wózka i "jedziemy śybko do domku"
 
maxwell no to miałaś stresa..
Ja musze przyznać , że cieszę się bo Ala jest zdyscyplinowana jeśli chodzi o chodzenie po ulicach. Zawsze chce iść za rączkę, jak mówię "uwaga" to od razu staje, na przejściach którymi chodzimy wie już, że są światła i że czekamy. Ostatnio sporo chodzi bez wózka tylko ze swoim wózeczkiem z misiem, chodziłyśmy przez ruchliwe przejścia i była bardzo grzeczna.

A co do urodzinek, bo widzę, ze temat się pojawił, to u nas będą urodzinki u teściów. Będą dziadkowie i pradziadkowie. Nie mam pomysłu na motyw przewodni, bo Ala takiego jakiegoś ulubionego nie ma, ale może będzie kubuś puchatek. Nie będę miała za bardzo jak szykować dekoracji na ciasto więc chyba kupię taki andrut z obrazkiem i się go zamontuje na torciku. Do tego sporo baloników, serwetek itp. Na prezent kuchnia i stolik z krzesełkiem - mam nadzieję, ze dziadkowie zgodzą się na taką składkę.
 
Ostatnia edycja:
Ania a gdzie Ty teraz jesteś , w Pl czy w NO? A jeśli w Pl to do porodu czy jak?
od sierpnia cały czas w NO :tak: , bo jakbym była w PL to pierogi itp to bym kupowała w barze hehehe na pewno bym nie robiła :-)
Ania dzięki !!
O tym siemieniu lnianym wiedziałam, spróbuję kupić prawoślaz z lukrecją.
w wakacje przechodziłam bardzo silny kaszel i myślałam że płuca wypluje i na pewno pomogły mi cukierki do ssania herbitussin :tak:
Kobitki Wy planujecie jakas impreze na 2 latka? Ja zobacze jak się z kasą poukłada , ale mysle o party dziecięctm , ale u tescia , bo u nas już w zeszłym roku było ciężko
u nas tort i jakaś obiado-kolacja dla najbliższych , na pewno nie będzie jakiegoś kinderparty ;-)
Witajcie wieczorkiem..
Ja myślałam dzisiaj po południu, że normalnie zjadę na zawał..jako, że mój wraca dzisiaj późno w nocy, a nie mieliśmy już chleba ani wędliny, więc postanowiłam iść z małą. No i poszłyśmy, a ja oczywiście nie wzięłam wózka, myśląc, że Marycha się dotleni, to i lepiej zaśnie mi potem.. w drodze powrotnej (a do sklepu mamy jakieś hm..200m, a sklep na osiedlu) musimy przejść drogę, po której dość często jeżdżą auta..niby osiedlowa, ale..no i idziemy, patrze - jedzie auto dostawcze..Marysia oczywiście nie za rękę, bo i po co??
realmad2.gif
unhappy.gif
Ja jej mówię, pospiesz się, auto jedzie, a ona na to - bęc na drogę jak długa!!!ech..ja ją szybko pod pachę i na chodnik, ale myślałam, że zjadę..
realmad2.gif
embarrassed.gif

Na szczęście po kąpaniu i zjedzeniu kaszki wieczorem szybko zasnęła (po wysłuchaniu mixu kołysanek)..
oj nie dziwie się że ci mało serce nie staneło ,też bym tak miała
 
Witajcie wieczorową porą..
znów zaliczyłam drzemkę przy usypianiu kobitek, no ale cóż.. najważniejsze że się dobudziłam;-)
Martolinka - co do imprezy urodzinowej zapewne jakaś namiastka będzie, w gronie rodzinnym, dziadkowie nie przyjadą, nie wiem jak z chrzestnym...
Dziunka - no to mnie pocieszyłaś kobito;-):-D:-D:-D, nie ma lekko z dziećmi:-D . Hanka jak kogoś zna jest odważna.
Ula - może zabawki mu się już znudziły... a kasze itp to nowość, najprostsze czasami rzeczy są lepsze niż zabawki. Super, że z teściem ok
Maxwell - dobrze, że historia tak się skończyła, nerwów nie zazdroszczę.
Ok znikam , bo zaraz mój serial;-), a jutro znów pobudka i szybkie przygotowania do wyjścia.. jak dobrze , że ostatnie w tym tyg.;-)
Dobrej nocki.
 
reklama
Witam

Moj mąż w koncu w domu :-). Paweł ma swojego "tato" i od razu inne dziecko.

Pytam się męża kiedy robimy dwa latka to się dowiedziałam że mezowi pasuje tylko 19 :wściekła/y:(martolinka :-(:-(:-() Pawła 14 wypada w poniedzialek i robimy w sobote .
Ciekawa jestem jak Paweł bedzie sie zachowywał w przedszkolu mysle ze pojdzie bez problemu, obym sie nie mylila :cool2:.

U nas motyw przewodni: Piłka nózna i GOLLLLLLL..........

Moja ciotka podjeła się robienia tortu urodzinowego, beda pilkarze, murawa i goool :tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry