reklama

Listopad 2009

hej hej hej a u nas mgła bleeee
młody budził sie ze 2 lub 3 razy do 24 a potem zasnął i był spokój. Najważniejsze że póki co lubi łóżeczko i po przebudzeniu nie leci do mnie z płaczem tylko woła zebym przyszła i każe się głaskać więc nie musiałam włazić a zasypiał w 5 min - sprawdzał tylko czy jestem. Potem od 4.30 kokosił się pewnie z głodu a jak nas juz uslyszał i nie było mowy o spaniu. Także całkowita pobudka o 5.30 aaaaa i nie chciał poleżec ze mna w lozku tylko w lozeczku :-D No bez przesady, bez potrzeby nie bede sie tam cisnąć. Mam nadzieje się przyzwyczai i z czasem bedzie mnie wołał coraz mniej.....
A tak poza tym trzeba sie zebrac bo młody z gołym tyłkiem od 5 lata a w piecu nie napalone :happy:
 
reklama
Hey! U nas dziś słonecznie ale ja od rana latam i sprzątam bo gości dziś mamy. Mały właśnie usnął wiec zaraz dokończe mycie podłóg i umyję wreszcie kabine prysznicową bo zarosła. Mąż tez dopiero co usnął bo wrócił z nocki dopiero godzine temu więc staram się nie hałasować. Po drzemce Konradka pojadę z nim na zakupki co by na wieczór jakieś sałatki zrobić ;)))
 
u MNIE oLI TEZ już spi, wstał o 6 i od 9 rano nie mogłam się doprosic zebym z nim wyszla na dwor bo pięknie! Latal z gołym tyłkiem, zasikiwał mi wszystko, potem bez pampka wiec 2x przebieralam, jak juz zdecydował sie wyjsc załozył bluzę i znowu nie chce, jak znowu chce to nie chce sie ubrac, z gołym tyłkiem a tylko czapę chce załozyc, i tak w koło macieju.:wściekła/y: Od rana wymyslał rozne rzeczy wiec ja moglam conieco sprzatnąc, ale co z tego jak i tak bałagan! Narozwalane itd.

My tez dzis mamy gosci, robię pizze ze szpinakiem i serem feta. Przydałoby sie cos na słodko, jakies mufinki ale jestem głodna a jak zjem idę obejrzec zaległe modelki i chyba sie polozę. Wstalam o 6 i mnie juz muli.

Niby krzątalam sie od 6 a efektow nie widac, bo...Oli w salonie nie da łózka złozyc - wielką pardubicką sobie zrobił i cwiczy na szczebelkach i gumach bez materaca. Poza tym salę zabaw sobie urządził, w drugiej częsci salonu pranie, kuchnia...ech.......ja chyba balaganiara jestem.

Ale dzis pięknie a ja w domu kiszę :wściekła/y::-D
 
oj pięęęęęęęęęęęęęęęęknie to mało powiedziane. Troche słońca i juz atak końskich much :angry:
Marcelek dopiero teraz zasnął. Nie dało inaczej rady, musiałam zas włazic do łózeczka :baffled: Najgorzej mają sie moje cycki.......bo w nich ledwo ledwo sie mieszcze :-D z resztą luzik :rofl2:
 
Hej kochane..
A ja słabiuteńka, że masakra!!!
unhappy.gif
Dobrze, że mój nie pracuje w weekend, bo chyba bym wysiadła. A tak zrobił zakupy, śniadanko, posprzątał, a teraz wziął Marysię na dwór
laugh.gif
..
Mama, super to musi wyglądać, jak się przeciskasz!!!Chciałabym filmik obejrzeć z tą sceną:tak::-)..ja w życiu bym się nie zmieściła!!:zawstydzona/y:;-)
U nas też słonecznie i cieplutko..
 
Hi hi mój młody też spi, zjadł zupę a ja mam czas dla siebie;-)u nas tez dzis goscie ale jak M nie ma w domu to nie mam kiedys isć do sklepu. Na szczęście to sami swoi więc na zamawianą pizzę sie nie obrażą;-)
Chyba, że pesto zrobię bo powinnam miec w lodówce.

Aza goście u WAs to norma;-)jakie sałateczki bedziesz robic?
Maxweel a jestes po prostu zmeczona , czy cos Cię boli?
 
Martolinka..jestem taka jakaś osłabiona i raczej nie na żadne choróbsko (tfu tfu)..bolą mnie mięśnie, szczególnie nóg, coraz bardziej mi się stawia brzusio, coś porobię i muszę się położyć choć na chwilkę..mam nadzieję, że tym razem szybko się "rozpakuję"..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry