reklama

Listopad 2009

dzień dobry

wstałam po 5 na siku...siedzę a tu wchodzi Igi z moimi skarpetkami żebym sobie nałożyła bo mam gołe nogi.ciemno jak on je znalazł :szok:kochany syneczek...tata wstał o 6 Igi szybko powędrował i układał klocki o 6!!!!!!!!!!!! jak D pojechał usnął ze mną do 8...łobuz jeden grrr:-D

Maxwell to w takim razie trzymaj do piątku;-)super urodzinki będziesz miała 2 w 1 hihi :-)


dziś zapytam właścicielkę czy może Nam czynsz obniżyć o 300 zeta:sorry2: ale wątpię żeby na taką kwotę się zgodziła...bo mnie trochę że tak powiem wyrolowała z tym jej sprzątaniem mieszkania...nie mam sił czasami już na takie życie...
ehhh moja też budzi się czasami o 4 (bo ją młodsza wybudzi) i wtedy wymysla,że pić,że fufu ma itp..
Agrafko kochana współczuję :-( dla śmiechu powiem Ci że Asia prosi np o jajko, ja zaczynam gotować, podaję, a ona że nie, że chce płatki. Ok. Daję płatki, a ona poliże jedną łyżkę i nie, chce chleb z pasztetem. Którego w efekcie też nie zje. :sorry2:
No i histerii dostaje jak mleko wieczorne nie będzie zrobione w ciągu sekundy:baffled:

Cleo kochany synek :-) My dziś za to wstajemy, A idzie do kuchni, a tam już Asia urzęduje:nerd: Wyszła z łóżeczka, dostawiła sobie krzesełko do drzwi od pokoju, wyszła i poszła do kuchni, zapaliła światło. Na to A wchodzi a ona "Cześć tatuś, mam kupę":rofl2: cała obkichana:baffled::baffled::baffled:
ale faaajna
skad te dzieci maja takie pomysły
moja tez jak chce dostać sie do cukiernicy to podstawia sobie krzesło i wyjada..hehehe
jeszcze nie wpadłą na pomysł żebyw pokoiku u siebie jak ja zamkniemy podstawić krzesło i otworzyć drzwi

dziś po złości rozebrała sie do naguśka
kazaliśmy jej się jeszcze pobawić w pokoiku bo mamusia z tatusiem jeszcze troszeczkę chcą pospac
no a ona sru ubrania z siebie a wie że wtedy odrazu nas na nogi postawi bo się boimy że na wykłądzine narobi....hehehhe
cwaniara

kupilismy jej na urodziny kuchenkę tefal i Emi ją uwielbia
non stop chce sie nią bawić
nic jej tak nei interesuje jak ta kuchenka (z prezentem idealnie sie wstrzelilismy)

jeszcze uwielbia muzyke i tanczyć
wiec moi rodzice na urodzinki kupią jej ten magnetofon OVERMAX KARAOKE MP3/RADIO/LCD/SD/USB/MIKROFON HIT (1926442195) - Aukcje internetowe Allegro no i bajkę shreka 4
plusem jest to ze nie na cd tylko na pamięć,więc płyty nei będą się warlać
no i są już wgrane piosenki fasolek a ona uwielbia

teść ma kupić konika na biegunach
a reszta nie wiem co kupią,mam nadzieje że nie zdubluje się nic
 
reklama
Dziunka jak to jest jak się prowadzi własną działalność a zajdzie w ciążę...Dziewczyna z innego forum jest w takiej sytuacji,tzn.prowadzi własną działalność a chce zajść w ciążę...
 
Agrafka - nie przerabiałam tego z Gochą, ale ... z Hanką, jak miała katar to ją próbowałam kłaść na sobie i tak spać, z Gośką to nie przechodziło, bo za samodzielna i wiercipiętek straszny. Poza tym nie wiem czy Cię pocieszę czy zdołuję, moja Hanka do tej pory ma histerie... np. kiedy tatuś ją nie weźmie na barana w tym momencie jak ja Gośkę, kiedy jej nie zrobimy tego co ona chce w tym momencie, najbardziej jest to wtedy kiedy jest podmęczona, coś jej nie pasuje - brzuch boli, chce kupę a nie może zrobić. Najśmieszniejsze jest to, że reagowaliśmy od początku na jej wycia, co obróciło się przeciw nam, bo wie jak osiągnąć swoje, ale i tak histeria musi być.
Coś mi się zdaje, że po prostu Ali coś nie pasuje, nie wie co, wrzeszczy, daje Wam sygnał, pomóżcie, a Wy zieloni ocb, więc Ala się nakręca jak oni nie wiedzą, szybko traci poczucie bezpieczeństwa i wyje jeszcze bardziej. ( tak na mój umysł ; podobnie ma Hanka - ją nawet małe niedospanie doprowadzało do furii ) A męża rozumiem, jeśli on choleryk jak ja to reaguje ze zwdojoną siłą - bezradność , że nie może pomóc dziecku, nie wie o co chodzi, wie, że musi się wyspać itp.;-)
Cleo - ja bym na zawał padła :-D
Dziunka - niezłe sprzątanko... od rana
Sawi - my karaoke pod choinkę naszym kupiliśmy ;-)
 
hej laski
u mnie dzisiaj troche gorzej ale jak na razie nie jest źle. Ruszyłam z rana do przedszkola i nieco się wpienilam, bo trzeba dziś podpisać aneks do umowy ale między 10 a 17 więc musz ejeszcze raz isc, a normalnie babcia Kubę odbieraz przedszkola (pracuje dokładnie na przeciw przedszkola) a nie bardzo mam juz sile, teraz bym pospala. Dosżlam do wniosku, ze ja się czuję bardzo dobrze w te dni kiedy nie musze z rana ich do przedszkola pchać (w większosci przypadkow) no nic trzeba to przetrwać. Dzisiaj sie ogranicze do wytarcia kurzy, obiad mam wiec jakoś przewegetuję najwyżej

Z ta pomoca to u mnie tak róznie, czsem się da, ze ktos pomoże, czasem nie. Zawsze jest cocia, której moge po prostu zaplacić, więc się zjawi zawsze ale delikatnie mówić nie jestem juz zadowolona z jej opieki więc unikam jak ognia. Teściowa Kubę odbiera jak wychdzi z pracy a ja podchodze pod jej blok i od niej odberam. Traci przy tym może z 5 minut ubierania w przedszkolu więc w sumie nikłe poświęcenie z jej strony ale i tak mi głupio. W sumei staram się zawsze sobie sama radzić. Od kilku miesiecy cały dom na ojej glwie i dzieci odkąd A. swoją firmę otworzył (ciagnie jednoczesnie etat w państwówce i firme, wiec siediz clausieńkie noce) muszę ze wszystkim sama ssobie dac radę. A. ich kąpie (ja nie mam do tego cierpliwości) i tyle a jak nie mam siły to po prostu leżę a mieszkanie zarasta brudem, co tam, nikt od bałaganu jeszcze nie umarł tyle, ze póxniej ciężko to nadrobić

Cleo, kurde jakoś ciagle masz pod górkę. A co z tymi innymi babkami co do nich tez miaąls chodzic, chodzisz?
 
ja jestem za szybka i poprostu włascicielka płaci mi połowę niż uzgadniałysmy bo siedze u niej teraz max 4 h ,ogarnełam jej syf który miała SYF dosłownie !!! wiec jakprzychodze to sie wycwaniła ze za na godziny mi przelicza...wszedzie kazdy chce zaoszczedzić a ja wyszlam na tym jak zablocki na mydle...
druga PAni przecudowna ale ona chce aby odkurzyc i troche kurzy...wiec tez duzo nie moge zarządać jak siedze na siłe 3 h ...szlag by to trafił...czekam aż mały do przedszkola pojdzie bo to się kupy nie trzyma nic a nic...
 
oj dziewczyny, współczuję i histerii i zmeczenia i w ogole :(
Ja niestety nie pomoge bo nie znam takiego przykładu....
A ja dostałam zawału w aptece. We wrześniu kupowałam tran mollers cytrynowy za 22 zł a teraz jest za 35 zł :szok: Super po prostu..........
 
reklama
e to nic, Kuba bierze na stałe leki na astmę do te pory płaciłam za jeden 1zł - teraz 53 a za drugi 3,80 - teraz 68 :crazy:

mama a lekarz Wam pozwolil ten tran? bo on od 3 lat jest
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry