reklama

Listopad 2009

Ja urodziłam w 2 dzień po terminie Julkę, a Asię w 13 dniu po. Ale tu chodzi o to że do zapłodnienia mogło dojść 2 tygodnie później niż wychodzi z terminu miesiączki czy jakoś tak. Nie wiem jak Wam to wytłumaczyć:rofl2: dlatego można urodzić między 38 a 42 tygodniem.

Chociaż z Aśką już miałam trochę zielone wody i ta pępowina owinięta wokół małej nie dawała jej wyjść. Dlatego była podduszona i nie oddychała od razu. I zamiast płaczu w końcu po jakimś czasie było kichnięcie:-D
Ale ile ciąż tyle przypadków! A przecież większość przenoszonych dzieci rodzi się zdrowa:tak:


Maxwell trzymam kciuki! Jesteś pod opieką lekarza więc spokojnie:tak:


U nas ok, tylko coś mi się z Chrome działo bo co jakiś czas się strona wyłącza:eek:teraz się uspokoiło...


Od wczoraj słuchamy na Rebel.tv Queen'a i Asia chodzi po domu i śpiewa "Łi, łil, łi, łil kwak ju!":-D:-D (We will, we will rock you!). Idzie się posikać:-D

Urodzinki minęły ok, Aśka przeszczęśliwa, bo dostała m.in. sanki, choć do końca pewnie nie pmięta do czego służą hihi.



edit: nie mówiłam Wam co się stało dwa dni temu. Asia zjadła miseczkę gulaszu z kaszą i chciała jeszcze. Więc wzięła miskę i mi podaje ale nie patrząc a ja też nie zajarzyłam. I miska spadła no może z 60 cm? na dywan. Potłukła się! Szok. Nawet na kaflach w kuchni mi się nie zbiła... No nic, Mariola wzięła Asię do pokoju, ja sprzątnęłam, odkurzyłam, nagle te przybiegają ze Asia ma nogę we krwi:szok: Patrzę a leci z łydki. Czyli musiało spać, pęknąć, odbić się od dywanu i zaciąć Asię w nóżkę.
Ranka trochę się rozchodziła, rano jeszcze po oczyszczeniu trochę krewki bylo ale dziś się już fajnie zasklepiło. A młoda dzielnie wszystko znosi i ciągle każdemu pokazuje plasterek mówiąc ze smutną minką "Asia ma ała";-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Maxweel jeszcze jeden dzień i zacząłby mi się 42 tydzień:tak:także każdy dzień po terminie to była męka...
Gosiulek nie ma co maxweel starszyć. Kolezanka widac miała urodzić to urodziła. Ja robiłąm wszystkie cuda świata zeby tylko cos się ruszyło i nic...
Kilolek a widac juz brzuszek?;-)
Anawawak rozpruły Ci kanape? chciałabym je kiedyś poznać:-D

Byliśmy dziś na placu zabaw . Tym razem na 2 godziny i młodemu jeszcze było mało. potem naleśniki w Manekinie . Teraz panowie spią a ja spisuje składniki na pizzę;-)
 
Kilolek a widac juz brzuszek?;-)
DSC00560.jpg:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

anawawka mi sie marzy malpi gaj dla moich
 
My też po obiedzie.
Jedna siedzi mi na kolanach i jęczy, bo brzuch boli, a druga wcina.
Martolinka - trzeba coś wymyśleć byśmy mogły się wreszcie spotkać.;-)
Kikolek - brzusio fajny. Trzymam kciuki, by pewne dolegliwości poszły precz;-) Małpi gaj też byłmy dla tych moich wariatek dobry.

Gonia ostatnio robi sobie rundki, fotel przeskakuje na wersalkę, gania po niej w kółko, potem skok na ziemię i kółko na dywanie, potem trochę gimnastyki na krzesłach... :szok: Czasami wchodzi na uchwyty w kuchni, by zobaczyć co robimy na blatach... Chyba ją w tygodniu się weźmie na placyk , by nadmiar energii zużyła, tylko kondycyjnie musimy mieć na to siły, bo po rurach trzeba będzie z nią ganiać.:laugh2:
 
reklama
Siedem światów!!! Zaraz wyjdę z siebie i stanę obok:wściekła/y:

Ja: Rozbierajcie się, idziemy się kąpać.
Asia: Nie chcę juś kąpać!
Ja: Ale dlaczego, rozbieraj się raz, dwa!
Asia: Nie, nie chcę juś kąpać! Asia lelek, ma ała!!!

Czyli jednym słowem: Nie chcę się kąpać, mam plasterek, mam ała.

No i co mamy zrobić? Julia się kąpie, Asia marudzi ze nie chce bo ma "lelek". A nie kąpana dwa dni i włosy do mycia:wściekła/y: Nie wiem co sobie ubzdurała:wściekła/y:



Kilolku z tego wszystkiego zapomniałam napisać że masz śliczny brzuszek!:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry