reklama

Listopad 2009

Banana zdrówka! Asi też zawsze przy katarze śmierdzi z buźki, zawsze myję jej zęby kilka razy dziennie ale to niewiele daje;-):-D no i dusi się przez sen tak długo aż zwymiotuje a potem śpi bez kaszlu do rana. Zawsze czekam na te wymioty jak na zbawienie;-)

tez czekalam na wymioty, niestety mloda sie tak bronila,ze za kazdym razem jak juz prawie prawie, to krzyczala o mleko i "zapijala" :dry: w ten sposob wypila 3 x 180 ml w ciagu nocy :dry:


angielska peppa na yt chodzi bez zmian. na szczescie wczoraj siostra mi kupila dvd 60 min - 10 odcinkow, a w nocy dokupilam jeszcze 3 na ebayu, bo jak mloda chora to nawet nie moglam skorzystac z laptopa,bo caly czas chciala peppe ogladac. :baffled:

kasiula, gratulacje :tak: kto nastepny?
pathanka, czekam na przepis i dziekuje
 
reklama
o pierniczkach widzę dyskusja..to jak z tym ciastem ciężko wyrobić ?? i ile czasu się je wyrabia?? kurde ale ja tych foremek nie mam :-/

kiedy choinki kupujecie??

Wyrabia się raz, dwa:tak: a foremki Ci niepotrzebne, wystarczy szklanka i będziesz miała okrągłe pierniki:-)u nas z choinkami jeszcze nie stoją więc nie wiem kiedy kupimy...

Ula ja się dziecka nie pytam czy ma ochotę wyjść na dwór. Przecież w tej sprawie to rodzic powinien decydować;-) tym bardziej że jak już wyjdą na dwór (nawet jeśli wcześniej nie miały ochoty) to potem wrócić do domu nie chcą:tak:



Ufff wysprzątałam całą kuchnię. Wszyściuteńko - lodówka, kuchenka, szafki w środku, na zewnątrz, u góry, no totalnie wsio. Nic już tam nie znajdziecie co jest nie na miejscu;-) Asia ładnie się bawiła, trochę lalą, trochę misiem, trochę ciastoliną, nawet była na zakupach po słodycze:-D no i niestety wyjadła pół kalendarza adwentowego :zawstydzona/y: ale co zrobiłam to zrobiłam:-) teraz tylko segment w pokoju i okna - choć te nie wiem jak umyję, skoro A pracuje do wieczora i w sobotę do 16, zostaje tylko niedziela:baffled:
 
ja mam jedną płytkę z peppą, Ala nie jest jakaś fanką bajek ale dziś ładnie oglądała o naleśnikach ze 3 razy :)

pierniki rzeczywiscie bardzo smaczne, troche za grube mi wyszły i trochę krócej mogłam piec, ale przy następnych blachach to poprawię :)
 
hej
Kasiula Gratulacje :tak::-)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
cleo choinkę kupiłam w sobote , teraz kompletuje bombki itp zawieszki żeby mieć ją w co ubrać :tak: , na górze będą bańki a na dole ozdoby których Kubie nie uda się rozbić lub zrobić sobie krzywdę ;-)
podziwiam was że robicie pierniki , ja pewnie też się skuszę tylko na coś prostszego i szybszego ;-)
myślę że taka płyta z bajkami to dobry pomysł na prezent ;-)
uciekam robić jakiś obiad a potem do roboty :-D
 
Igi już wyspany.a mnie boli brzuch nie wiem od czego,łep mi pęka ,ogólnie czuję się fatalnie,poleżałabym w łóżku ale nie ma szans z tym urwisem moim.

ja jak się pytam Igiego czy idziemy na spacer to tak żeby go zachęcic :-) on czasem palnie że nie ale nie wie co mówi ,jak już się szykujemy to nie mało drzwi wyłamie żeby tylko wyjść :-)

Dziunka nie chce tylko okrągłych ,ja chce gwiazdki i inne kształty;-):-Dmam też foremki do piaskownicy ...:-D:-D:-D
 
cleo dawaj foremkami do piasku :-)
a nerwa mam tak po prostu, przez hormony. Wszystko mnie dziś maksymalnie drażni.

spore te foremki,boje sie żeby sie nie połamały ..ale może nic im nie będzie.

kochana to juz prawie półmetek :-) jak przyjdzie mąż odpocznij,połóz się lub poczytaj sobie coś.ja czekam na mojego bop nie wyrobię.Igi ma energi za dziesięciu.
 
hej
widzę tematy świąteczne
ja jeszcze nic nie pieke,w piatek jade do rodziców i tam będę przygotowywać
teraz sprzątanie i choinka
ale jakos w tym roku nie czuje świat przez pogode

sawi witamy !!! Rzadko do nas zaglądasz powiedz jak się dziewczyny chowają? Jak sobie z nimi radzisz na codzien
Witajcie

Moje dziecko od dwoch h jest namawiane przeze mnie zeby isc na dwor, sloneczko pięknie grzeje a Oli nie chce isc. Wyjscie z nim na dwor ostatnio doprowadza mnie do szał, wymysla wszystkoz eby nie wyjsc!

Ula więcej zdecydowania, ja np. moje dziecko informuje że idziemy na spacer, a on przyjmuje to do wiadomości. To sama jest z kąpaniem (często sam leci że już chce się kąpać, ale wiadomu fochy też potrafi strzelac) czy spaniem.
dwie blachy się pieką..

podziwiam wszystkie mamy które dały radę zrobić wszystko za jedym posiedzeniem :) (Etna - respect).
Mi zostało ciasta na jeszcze ze 4 blachy (siedzi w lodówce bo Ala już miała dość), będę robić po nocy :)

Ala pomagała, ale musziałam się spieszyć zeby wycinać przed nią bo dziurawiła mi całe placki :)))

:zawstydzona/y: ale mnie zawstydziłaś:zawstydzona/y: Ja właśnie dzięki takim wypiekom czuje magie świąt, dekoracja, muzyczka i idą święta ;-) (teraz w planach makowiec)

Kasiula no to tylko pogratulować i &&& kciuki. Napisz nam co tam u Pawełka? Jak jego słuch?

AniaSim Ty już do pracy :szok::szok::szok: łał
 
Etna, no ja poprostu podziwiam, bo dla Ali to już był koniec cierpliwości :)
A i tak jest dziś naprawdę niesamowicie grzeczna !! Włąśnie musiałam pogadać z pracą przez tel aż godzinę i oglądała sobie pisenki na youtubie, ale widzialą że jej się oczy kleją - położyłyśmy się - ja ciągle z telefonem - podrapałam ją po pleckach i śpi.
O 18 mamy usg brzucha i nerek wiec dobrze ze sobie teraz zasnęła.
To ja lece moze pare pierników zrobie :D
 
reklama
W koncu wyszlismy na podworko, spędzilismy na dworzu 3h. Bylismy na zakupach szybkich autem kupowalismy dekoracje na pierniki (pisaki, posypki roznego rodzaju, polewę itd) wydalam kupę kasy na te gowienka ale bedzie jutro zabawa! Oli na dworzu mowił ze cięzko pracuje (pracował grabiami, łopatą, zbierał liscie, rozpalał ze mną w piecu)
Dziunka ja inaczej podchodzę do tematu wychodzenia. Oli mimo ze jest małym dzieckiem jest tez człowiekiem i go sznuję ;-)Tak wiec jak chce wyjsc z nim na dwor, pytam sie czy idziemy, jak nie bo cos robi (a wtedy potrafi sie specjalnie zabawic) czekam chwilę, az dokonczy, potem znowu pytam czy ma ochotę wyjsc na dwor, jak nie - zagaduję ze pojdziemy to tu to tam, do lasu, nad rzeczkę, na plac zabaw, przewaznie decyduje sie ubierac, a jak nie albo chwilę czekam albo zaczynam ubierac sie sama i Oli leci za mną. Oczywiscie opisuję sytuację kiedy mamy czas itd a nie musimy szybko wyjsc bo cos tam. Bo inaczej nie wyobrazam sobie, na siłę czy jak mam go brac? Ubierac szarpiące sie dziecko ktore nie chce wyjsc na dwor w danym momencie? Przeciez spacer ma byc czyms przyjemnym a nie przymusem. Oczywiscie jak wyszlismy nie chciał wracac ale znowu zaproponowałam ze zrobimy cos tam, poczytamy cos tam, zjemy itd. zawsze skutkuje.

Oli cos tam zjadł a po 15 stwierdzilam ze go polozę, jak tylko weszlismy do sypialni krzyczał ze nie chce spac. Mysle sobie no ok! Po czym wkladam magicznego smoczka do buzi, daję kocyki i Oli odlatuje w sekundę :-DSmoczek zadziałał natychmiastowo, jakbym mu baterię wyłączyła :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry