reklama

Listopad 2009

Byłam dziś w Empiorze i Smyku, ludziów jak mrówków,,,! To co chciałam nie było, no cóż trudno..Gonia w tym czasie spała, teraz się obudziła, bo obiad właśnie jest gotowy, potem może wreszcie siądziemy do pierników.;-)
Ewelia - ależ przygoda balkonowa
Maxwell - ja bym nie wytrzymała i coś powiedziała teściowej ..;-) ale ja mam niewyparzony jęzor i co myślę od razu mówię.
 
reklama
Witajcie,

wlasnie czekamy na gości:tak:
Mlody jeszcze śpi, zrobilam makaron po prowansalsku, tzn. robi sie jeszcze :-D

dziunka, Ula spokojnie:) ja pamiętm jak dziunka pisala kiedyś, ze jak wysprzatala dom to poleciala jeszcze smieci wyrzucić i pozniej bala się, ze co by bylo jakby zaslabla albo noge zlamala, dziewczynki spaly:)
Sorry dziunka ale pamietam ;-) wiec juz wyjasnione:-D o sklepie nic nie pamiętam:)) ja sie zawsze wieczorem kapie jak Mlody spi, nie mam wyjscia bo mąż tez albo spi albo jest wtedy juz w pracy, czasami udaje mi się wykapac jak juz nie spi a jest jeszcze w domku:tak: zdarzylo mi się raz jak sie wlasnie kapalam a Kuba zaczal strasznie płakać.
Smieci tez lece wyrzucic jak trzeba, do lazienki tez chodze sama, odkad wyrwal mi klawisze w laptopie staram sie jak najrzadziej chodzic hehe:-D a przy bajkach nie usiedzi, no moze minutkę jak jest sam.

maxwell co za sytuacja z teściową, wspolczuje:-( trzecie dziecko masz w domu
 
No właśnie mi o to chodziło:tak: za co przepraszasz?:-) sama potwierdziłam że tak pisałam, że gdzieś byłam (już nieważne gdzie) i potem na samą myśl że... no ale ja muszę zejść z 4 piętra, a Wy chyba w większości niżej mieszkacie...ale już koniec tematu;-)


Byliśmy u dziadków po nasze ozdoby i w domku mam już pięknie i świątecznie, stoczyłam walkę o strojenie choinki, ale niestety:dry:przegrałam:wściekła/y: jakoś przeżyję:-D


Merry Christmas:-D

379797_2780105151917_1536834572_2806791_336071916_n.jpg
 
Ostatnia edycja:
I już wieczór:szok:
Seba usypia Marysię, Marta śpi od dobrej godziny (wycycała dwa cycki plus dodatkowo 60ml MM:szok:), więc znów troszeczkę luzu..
Kilolku, no była u nas na razie dwa razy "do pomocy", jak już Seba wrócił do pracy. I zawsze tak samo - wypiła kawkę i myk do łóżka..
Stwierdziłam, że zobaczę, jak to będzie wyglądało w tym tygodniu, a po świętach, albo jej coś powiem dosadnie, albo cholercia sama nie wiem..:zawstydzona/y::-(
Dziunka, fajna foteczka:-);-) Dzięki!:tak:

Miłego wieczoru..
 
Ula pojęcia nie mam co to było, bo w szoku nie dopytałam ale na pewno był to świerk ale jakiś dziwny (nie syberyjski) mial grube, krótkie igły i był koloru bardziej morskiego niż zielonego.

ja najdalej smieci wyrzucam przed domem ale tylko wtedy jak chłopcy sa obaj w domu. Kąpać się bardzo rzadko kąpię jak jestem z nimi sama i wtedy naprawde na szybciora i przy otwartych drzwiach.

Ja pamiętam sprawę z Dziunkowym sklepem (tak mi się wydaje, ze o to chodzi) - poszła z A. do rossamana jak dziewczynki spały ale ja przynajmniej nie wywnioskowąlam, że zostaly same.

cały dzień się dzisiaj obijałam, bo kiepawo się czulam i nic mi w zasadzie nie lepiej. Kuba tez jakiś dziwny, nawet w dzień pospal co zdarza mu się tylko przy wysokiej gorączce. Zależy mi na tym, by poszedł do poniedziałku do przedszkola, bo w tym tygodniu mają "choinkę" ale czarno to widzę :/

maxwell a co maz na ta "pomoc" teściowej?
 
maxwell ja bym powiedziała , w końcu to jego mama a poza tym miała ci pomóc a nie przyjechać sobie odpoczywać :szok: , a jeśli chodzi o jedzenie to moja też wciągnie mleko z obu cyców i jeszcze flaszkę trzeba zrobić , ciekawe ile przybrała ,ale to we wtorek bo mamy szczepienie
u mnie dzisiaj zakupowy dzień , najpierw z mamą pojechałam po jedzenie i po karnisz i nowe firanki a potem mój wziął Kube i pojechali jeszcze po jakieś bombki na choinkę bo mieliśmy mało :-) , Lenka była spokojna dopóki jej nie pochwaliłam do mamy no i teraz daje nam popalić :-( , oby jej to mineło , dzisiaj zasneła jak ją położyłam na macie :-D
 
Witam :)

Mój mąż wrócił wczoraj przed 22 (łasawca :-D), oczywiście paweł usłyszał jego głos i oczy jak 5 zł, szalał, tulił, skakał itp...... Może lepiej nie będę pisać o której zasnął :cool: (23.55) :sorry2: ale był przeszczęśliwy i tak się cieszę że udało nam się go jakoś uspać. Pospaliśmy do 9 z minutami, po 10 śniadanko, ale już nie dałam mu zasnąć po 16 i o 19 już odleciał.

Mąż robi kanapki a ja pije małego drinka, no i ta sielanka potrwa najdalej do poniedzialku, ale co mi pozostaje jak brać to co dają ;-).


Jutro my jedziemy na zakupki i może po choinkę. Mój mąż pomimo choinki w dużym pokoju u mamy zawsze chce żebyśmy mieli swoją choinkę u nas w pokoju. Może jeszcze coś tu się zmieści, ale czy choinka :confused::dry:

Cenami choinek mnie straszycie :szok:

Muszę się wam pochwalić, że mam nową kreację na wigilię, (mój brat pomagał mi wybrać – 50 minut siedziałam w przymierzalni, kreacja biało-czerwona). Doszłyśmy z martolinka do wniosku, że kobiety są jednak prosto skonstruowane, mało nam trzeba do szczęścia:zawstydzona/y::cool2:. Wyprzedzę Was i napiszę, że zdjęciami pochwalę się po wigilii - obiecuje. Ale już lepiej na samą myśl że mam co ubrać.
 
reklama
maxwell z reguły wypija 60 ,chociaż ostatnio robimy jej 90ml i malutko zostawia , z tym że mi się wydaje że ja mam mało mleka , u mnie w rodzinie kobiety małomleczne są niestety :-(,no ale próbuje
etna super że Pawełek szczęśliwy , no i wkrótce święta to będziesz mieć męża na kilka dni ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry