reklama

Listopad 2009

Jacek, obecnie czytam po raz kolejny Wiedźmina. Generalnie uwielbiam Sapkowskiego ale nie wszystko. Poza tym Musso, Segala, Simons lubię tez czytadła Szwai. W sumie wszystko po trochu, zależnie od nastroju.
 
reklama
kilolek ja to niestety głównie dokumentalne ale czasami i powieść trafię, a Jagoda trochę kobiecej (Rozlewisko i takie tam) ale gównie "Kośći" Kathy Reisch, kryminały Krajewskiego, CAŁĄ Agatę Christie. Z książkami to mamy problem i to głównie one wygoniły nas z bloków. Ostatnio jak odkryliśmy "Sędziego Di" to zamawialiśmy po pięć tomów. Masakra.:-D
 
No cóż nasze ksiązki w połaczeniu z zabawkami chłopaków i ich ksiazkami pewno też cięzko by było upchać w bloku :-) w sensie wielkiej płyty, bo teraz to robią wielkie mieszkania w nowych blokach :-) piętrowe po 250 m
A rozlewisko mi się niestety nie podobalo ale mam wszystkie tomy, bo jak juz kupiłam i przeczytałam pierwszy to trzeba bylo i resztę
 
Ehh jestem dziś wymęczona psychicznie na fest, moje dziś pobiły rekordy głupoty,,, gryzły się , wyrywały włosy , turlały się po podłodze,,, horror, nie dziwię się, że 13 czy 14 potrafią się bić na zabój...:zawstydzona/y::wściekła/y:
Ja Was czytam można powiedzieć z doskoku i staram się być na bieżąco... , bo potem to mam mega zaległości:-D:-D a ja uważny czytelnik i mi się zaczyna fiksum dyrdum w głowie lęgnąć..
Co do czytania .. lubię, ale jakoś ostatnio nie mam natchnienia , nic jakoś mnie nie wciagnęło:zawstydzona/y: ( mówię o jakiś 2-3 tyg.;-)) , ja nałogowo czytałam Chmielewską i co wyjdzie nowa książka to poluję.:-D Potem wymieniam swoje odczucia z moją muśką ;-)
Prasy nie kupujemy, bo czytelniczki małe od razu robią z gazetami swój porządek czytelniczy, czytuję różne rzeczy w internecie.;-)
Znikam a inne wątki.
 
Co do "Rozlewiska" to jej się tylko 1. podobał. Resztę chyba nawet nie zmęczyła w szpitalu. u nas Miriam też ma pokaźny zbiór niestety zbyt szybko przeszła na poważniejszą (iberoamerykańską) i jakby się wypaliła i mało teraz czyta. Może to szkołą... teraz po prostu jest inna.
 
Witajcie,

no a ja teraz znajduję czas na bb tylko wieczorami, jak Kuba spi w dzien to sprzatam, prasuję, gotuję, pranie wieszam itp. Oczywiscie nie wszystko naraz:-D Co jest do roboty to robię, w ogole ja to jakas porabana jestem, mam fiola na punkcie sprzatania :zawstydzona/y: i az mnie to wkurza:szok: Bo nie zasnę np. jak wiem, ze mam jedna szklanke w zlewie albo sobie przypomnę, że mialam w szafce poukladać, no masakra:zawstydzona/y:
Ale uwielbiam porzadek:tak: no ale nie do przesady i tak troche odpuscilam odkad Kuba sie urodzil.

martolinka ale Antek ma apetyt:tak:
Mogliby razem z Kuba sobie tak jeść, Moj tez je ogromne ilosci czasami;-)

Ania zdrowka dla Kubusia:tak:

Agrafka, Cleo super pokoiki;-) mi sie bardzo podobaja takie małe:tak:
a Kuba ma duzy, ale przynajmniej duzo miejsc na rozwalanie zabawek:/
Ostatnio coraz czesciej w nim przebywa i sie ladnie bawi a nam przynajmniej odeszlo troche zabawek z salonu:-)
Za to drugie dziecko bedzie mialo mniejszy pokoik

Kilolek piękne półki:tak: no i pokoje tez mi sie bardzo podobają:-)
 
polaa ja tez mam problem z odpoczywaniem jak wiem, ze cos trzeba zrobić :baffled: lekarz kazal to siedze ale cięzko to nazwać odpoczywniem, czekam tylko by się zerwac i zrobić to czy tamto
 
pola jakbym o mojej mamie czytała :-D , ja tam nie mam problemów z brudnymi garami ;-) ,zresztą nie mam specjalnie zamiłowania do porządku co moją mame zawsze dziwi hehe
kurcze muszę zrobić zdjęcie Kuby pokoju to zobaczycie że można się klaustrofobii nabawić :tak:
 
reklama
O rany Kilolku ile chlopaki maja zabawek:szok: ow Ty mozesz prywatne przedszkole otwierac i zbiajac kasiorke na wlasnym biznesie :-D Vicky tez juz troche nagromadzila ale ja staram sie regularnie prowadzic selekcje i co sie juz wg mnie nie nadaje dla niej wikowo laduje na strychu...( mam nadzieje ze nbiedlugo sie wszystko przyda) TRZYMAC KCIUKI(to tak nawiasem)..

No my dzisiaj ciezki dzien mielismy...mnie chyba cos rozklada ( wokolo sami chorzy wiec co sie dziwic) w nocy niestety budzi mnie bol gardla i musze wstawac po tabletke...po pracy wrocilismy razem z mezem do domku( dzisiaj udalo mu sie szysbciej wyrwac) wiec o 2 bylismy juz w domku, zjadlam omletaz frytkami( tylko tyle mojej weny na dzis) i na sofe lulu...no i zasnelam na 2 godziny a mezulek szalal z corcia :-) a jak sie obudzilam to znow trzeba bylo wracac do pracy:-(
Vicky dzisiaj przeszla sama siebie miala chyba w sumie 5 wypadkow:szok::szok::szok: normalnie dziecko mi sie dzisiaj uwstecznilo!!!!czasem jej sie zdarzy lekko popuscic bo np nie zdarzy zdjac spodni( jak ma jakies jeansy) ale dzisiaj poprostu sie zlala...no i badz tu babo madra o co chodzi????

Maxwell chwal sie jak tam nowe autko?? Fajnie sie jezdzi...napewno poczuliscie roznice w komforcie..

Ula ja zawsze twierdzialm ze fora wciagaja...czasem jest to silniejsze od nas-poprostu musimy zajrzec co nam nowego zastalo napisane :)

Jacku a jak wy dajecie rade z ogrzewaniem skoro u Was taka zima...moi rodzice tez maja domek( duzo za duzy jak na ich potzreby i ciagle slysze jak to gaz jest drogi i jakie bajonskie kwoty placa za ogrzanie tego domu...

Cleo widze ze spodobala ci sie praca :) to super ja zawsze uwazam ze warto pracowac nawet dla samej siebie...mysle ze kazda z nas potzrebuje chwile wytchnienia od domu i naszych wspanialych pociech :-D

Dziunka ja bym wracala jak najszybciej do pracy(lub szybko bym brala co popadnie) nawet po to aby Asia nei stracila przedszkola...ja jestem z tych mam ktore sa za przedszkolowymi dziciaczkami...uwazam ze kontakt z innymi dziecmi bez szwedajacej sie mamy obok to podstawa:-)

Ana wiem co czujesz...czasem z sama Vicky szalu dostaje siedzac w domu a Ty masz dwojke:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry