BanAna jakoś po prostu mnie nie porwała, nie wciagnęla. Ja lubię jak mi ksiazka spać nie daje albo iśc do pracy... :-) teraz to sobie mslę,z e to moze przez rozgłos wokól niej. Jakies recenzje czytałam i chyba za duzo się po niej spodziewałam, a moze po prostu czego innego.
Gosiulek ja tez Cobena lubię. Swego czasu kompletowałam jego biblioteczkę teściowej chyba tylko po to żeby ją potem przeczytać. Teściowa jest bibliotekarką (w sumie ja też między innymi) i jakoś do domu książek nie znosi, preferuje biblioteki. Wypożycza i oddaje a ja tak nie umiem, ja jestem ksiazkowym przykladem bibliofila, zbieracza. Owszem korzystam z bibliotek ale mam problemy z oddaniem ksiażek które mi się podobają

Ohhh gdybym miala więcej kasy hmmmmmm marzenie.
Wracając do Cobena bardzo mi się podobało tylko musiała je czytać przeplatane innymi ksiażkami bo za bardzo historie podobne do siebie w kolejnych książkach i przyznam, ze trochę mi się mieszały co z kolei mnie irytowalo :-)
a tak na marginesie cierpię..... :-( dobrze ze ja nie muszę chodzić za często do dentysty. Poprzednio byłąm 15 lat temu i jakby mi plomba (miała prawo po tylu latach) nie wypadła to nie poszłabym przez kolejne 15. Dentystka jak zajrzala mi do paszczy to aż się zdziwiła i pyta "skąd mam takie zęby"

hehe nie wiem, na pewno nie po rodzicach :-) to dar ;-)
a przy okazji mialam spięcie z mamą o dentystę

do grobu wpędzi mnie ta kobieta, albo do wariatkowa
polaa jak samopoczucie dzisiaj? Dziecko jogurtu nie szukalo?
podobają mi się te "bachory". Ciekawa jestem gdzie to mozna dostać. W moim pipidówku raczej nie. Ale moze zaprenumerować... Doczytalyście gdzies moze ile to kosztuje?