reklama

Listopad 2009

Żonaty i dzieciaty (też mają dwójkę: 4 latka i prawie 2 latka)..
Też jestem wkurzona, ale co powiem Sebie (jeśli się okaże, że ona do nas pójdzie) - że jej sobie nie życzę?..ech..

Kilolku, tak powiedziałam..dzisiaj...a wieczorem telefon, że ma te złamanie..on wkurzony na maksa..
 
reklama
Maxwell co powiedzieć? że Tobie też jest ciężko a oni mogą też wziąć.Można to rozwiązać.Trochę Wy,trochę oni albo niech oni wezmą skoro ostatnio była u Was.Tłumacz się dwójką małych dzieci,zmęczeniem.Nie wyobrażam sobie żeby mieć dwoje malutkich dzieci i jeszcze zajmować się teściową która właściwie nic nie pomaga.A o piwie i papierosach nie wspomnę.I ona pali przy dzieciach?:wściekła/y:Ja jestem bezduszna w takich sytuacjach.Nie pozwalam na wykorzystywanie mnie ,na palenie przy mnie czy przy młodym czy w ogóle w domu.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki Bogu przy dzieciach nie pali..a te piwka to też robi "w ukryciu", bo chłopaki sa na to cięci - myśmy ze dwa lata temu ją wysłali do poradni psychologicznej, ale to trzeba chcieć się leczyć..troszkę ją też S. "szantażował", że jak jej nie zależy na dzieciach i wnukach, tylko woli piwsko, to niech zapomni o rodzinie, ale to tez nie pomogło i dalej robi, co chce..a wiadomo, że S. tylko pogadał sobie (i ona o tym tez wie)..

U nas też chodzą wszyscy na balkon (w lecie), albo na klatkę (teraz), bo wszyscy to palacze - uchowałam się z niepalących ja, Seba i jedna z moich bratówek..
 
maxwell a ile ona ma lat?
nie ma jakiegos sposobu żeby jej opiekę ząłatwić, jakiś ośrodek tymczasowy na czas choroby?
Nie to żebym była taka bezduszna i nie chciala pomóc ale jak tak sie sprawa ma z tym piciem to moze warto to teraz wykorzystac i pokazać jej,z ę sama dokonuje wyboru. Niestety wiiem, ze albo się postawi sprawe na ostrzu noża albo nic z tego nie będzie. Tu trzeba twardo i bezdusznie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry