reklama

Listopad 2009

cleo, wspolczuje przezyc. ciezko upilnowac takie brzdace
mamajulii, tez pomyslalam, jak agrafka,ze masz swietne nogi :tak:
ja w domu karmilam przy ludziach (gosciach),,ale na dworze juz sie krepowalam i dawalam mleko wczesnniej sciagniete z butelki

gosiulku
, trzymam kciuki za siostre. a btw, widzialam twoje zdjecia na fb, ale mlodo wygladasz! i jak naturalnie i pieknie :-) ty sie nie malujesz czymasz taki bardzo naturalny makijaz?

pathanka
, jeszcze raz gratuluje pracy, mialam rano ci napisac w pierwszym poscie i jak zwykle wypadlo i z glowy

moj cycek juz chyba wrocil do normy, bo nie ma goraczki, nie jeczy i sie ladnie bawi, chociaz z jedzeniem dalej nieciekawie. nie chce za bardzo otworzyc paszczy wiec niewiem,czy sie ta gorna piatka przebila czy nie. ciesze sie, bo soro juz jej lepiej to bede mogla wyskoczyc na zumbe wieczorem, ostatnio przez kilka dni zasypialam razem z nia wiec nie moglam sobie nawet w domu potanczyc. a jeszcze wczoraj @ sie pojawila po chyba 2 tyg :wściekła/y: wiem,ze przy moich tabetach tak bywa,ale i tak mnie to denerwuje...
 
reklama
GOSIULEK trzymam kciuki , będzie dobrze

Spadam po Julie do przedszkola.

Do zobaczenia póżniej pa

KILOLEK o rany to ja jestem w takim razie do odstrzału bo zawsze tak karmiłam ,dosłownie wszędzie i niczym się nie przejmowałam i dalej tak mam np. moje dzieci jak ciepło jedzą na zewnątrz, ciapią się w zimnej wodzie ile wlezie, jak trzeba to brudne chodzą koło domu i wiecznie siedza na polu po prostu non stop no chyba że piżdzi strasznie- jednym słowem chartuję je na całego.
jak? dzici na dworze? :szok: a po co? jeszcze się ubrudzą :szok: hhehe
no naprawde momentami mi rece opadaja
ja też karmilam gdzie popadlo, lekko sie pielucha z wierzchu zakrywałam tylko. A dzicie są na dworze w każda pogodę (jak tylko ja jestem na chodzie)

Cleo współczuję
 
nie wiem dokąłdnie ale podejrzewam, ze młodsze ale najbardziej mnie dziwi fakt, ze niektóre z nich, zwlaszcza te najbardziej wojujace juz maja dzieci
 
kilolku,biedne te dzieci

sorry,ale nie moge sie powstrzymac :-D

Zaginiony 4-latek odnaleziony pod kołdrądzisiaj, 17:12 mkw / Radio Opole

Poszukiwania 4-letniego chłopca, którego zaginięcie zgłosiła matka, zakończyły się szczęśliwie już po kilkudziesięciu minutach. Chłopca odnalazł jeden z policjantów w domu pod kołdrą przed telewizorem.
W piątek oficer dyżurny policji w Kluczborku przyjął zgłoszenie od zrozpaczonej matki, która twierdziła, że chłopiec zniknął i nigdzie nie może go znaleźć. W akcję zaangażowano przewodnika z psem tropiącym oraz straż pożarną.
Po 20 minutach chłopca odnalazł jeden z policjantów w domu pod kołdrą przed telewizorem
 
ja tez sie usmialam, ale pewnie,ze dobrze,ze wezwala policje. sama pewnie bym juz dostawala histerii na jej miejscu.

szkoda,ze inne wiadomosci na onecie nie sa juz smieszne. lepiej nie wchodzcie....
 
reklama
Witam

My dzisiaj nie pojechalismy na basen :-(. Miałam gosci i Paweł zaczal kichac, wiec sobie odpuscilam.

Męża mam w domu dzisiaj, jutro jedzie w trase

Gosiulek to &&& kciuki za siostre, daj znac co u niej?

Martolina a Wy juz zdrowi??? jak sie czujecie

Cleo :szok::szok::szok: to mialas dzien :no: wspolczuje

Z tego 4-latka to dopiero aparat :-D, mysle ze mama juz mu wybije z glowy takie dowcipy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry