reklama

Listopad 2009

Hej u nas maksymalnie źle, z moją rodziną nie rozmawiam, dziś już pokłóciłam się z dziadkami więc komplet. Oczywiście zamiast pomocy chociażby duchowej, zaufania - mam totalne przeciwieństwo. Już pomijając fakt, ze dla nich tylko Julia się liczy... a przecież jakby ktoś nie zauważył mam DWIE córki, nie jedną.

W sobotę musimy mieć gdzie się wyprowadzic ale nie mamy - zmieniamy mieszkanie bo spóźniliśmy sie tydzień z zapłatą i facet dał wypowiedzenie. W sumie go rozumiem.

Jak są mieszkania to chcą sporą kaucję, a skąd mamy ją wziąć?

Cleo mieszkanie po teściowej to domek gospodarczy, klitka, w zupełności do remontu, aktualnie bez ogrzewania, bo poszedl piec. Moja rodzina nie rozumie że tu nie ma gdzie się wprowadzić, a przecież nie będziemy żyć z siostrą A i jej czwórką dzieci na 2 małych zresztą pokojach. Do dziadków byłoby gdzie, ale nie da się z nimi zyć to raz, a dwa że oni sobie tego nie zyczą, a trzy ze naliczają takie opłaty że np. mama placi tyle co my z wynajmem (!). Jak już to pewnie wzieliby Julię :baffled:


Dobija mnie to wszystko, A jest na skraju załamania, pracuje a nic z tego nie mamy, ja dzis zlozyłam cv w kolejne miejsca, zobaczymy, mam nadzieję że cos znajdę bo nie ujedziemy.


Dodam jeszcze że wszyscy z moich się mądrzą, a kazdy ma gdzie mieszkać, nikt nie płaci wynajmu, a jak się spóźniaja z opłatami to wiedzą że nikt ich nie wyrzuci.

No i ządają by A wyjechał za granicę bo wtedy nam będzie lepiej, ale gdzie ma wyjechac?? W ciemno bez pieniędzy? Wtedy zostanę tu zupełnie z niczym.



Marzy mi sie spakowanie i wyjechanie stąd daleko, daleko, znalezienie pracy za granicą, zabranie dzieci z tej pierd..... Polski.



A oprócz tego jest w miare ok, Asia zdrowieje, ale nauczona doświadczeniem puszczę ją do złobka najszybciej za tydzień.
 
reklama
Witajcie,

korzystam intensywnie z kilu wolnych godzin juppi;-) jaka rozkoszna , niezmącona cisza;-)


Ania - M zrobił zapiekanki z bagietki , do tego starty ser i podsmażone pieczarki i wsio;-) kocham je;-)
Kilolek z zakupami sandałków jeszcze zdążysz ;-)i tak jesteś obrotna , ze tyle udało Ci sie ogarnąć
Gosiulek gratuluje pierwszego dyplomu:tak: jak siostra?
Polaa kobieto ciesz sie tymi 3 dniami:-D potesknisz za nimi , ale moze warto zorganizowac sobie jakies atrakcje , na które przy Kubie nie masz czasu. Kino? Kosmetyczka?
Pathanka trzymam kciuki za nową pracę:tak:jak tylko się ogarniecie na pewno będzie łatwiej i czasu więcej

Dziunka nie chcę oceniać Twojej rodziny , ale przecież jest tak liczna i co nie ma nikogo kto teraz podałby Wam rękę?? brak słów.. o mamie nie wspominając
 
Dziunka strasznie Ci współczuję...Sprawdza się że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach? Nic nie da się załątwić z tym facetem żebyście mogli zostać?

Martolinka z siostrą? Hmm codziennie ma skurcze nawet bolesne.Bolą ją uda.Jest taka ospała i widać że czas na nią.Na razie jednak łazi w dwupaku.
 
Liczna? Nieee... ja mam tylko mamę z dziadkami którzy mieszkaja razem w jednym domu. Mój jeden brat mieszka u taty, do tego z tata ma problemy i też prawdopodobnie idą na wynajem. I to jest cała moja rodzina ;-)
A rodzina A - siostra to już wiecie, jeden brat w NO, dwóch mieszka z zonami u swoich teściów, a trzeci ma mieszkanie dwupokojowe i 4 dzieci.

I to już też cala rodzina.
 
Dziunka - cholera ,,, co za życie... trzymam kciuki byście jak koty spadli na 4 łapy.
Gosiulek - to życzę siostrze jeszcze tygodnia wolności ;-), ja chciałam z Hanką jak najdłużej chodzić, z Gośką za to chciałam,żeby jak najszybciej się skończyła ciąża :-D:-D
 
reklama
Hej u nas maksymalnie źle, z moją rodziną nie rozmawiam, dziś już pokłóciłam się z dziadkami więc komplet. Oczywiście zamiast pomocy chociażby duchowej, zaufania - mam totalne przeciwieństwo. Już pomijając fakt, ze dla nich tylko Julia się liczy... a przecież jakby ktoś nie zauważył mam DWIE córki, nie jedną.

W sobotę musimy mieć gdzie się wyprowadzic ale nie mamy - zmieniamy mieszkanie bo spóźniliśmy sie tydzień z zapłatą i facet dał wypowiedzenie. W sumie go rozumiem.

Jak są mieszkania to chcą sporą kaucję, a skąd mamy ją wziąć?

Cleo mieszkanie po teściowej to domek gospodarczy, klitka, w zupełności do remontu, aktualnie bez ogrzewania, bo poszedl piec. Moja rodzina nie rozumie że tu nie ma gdzie się wprowadzić, a przecież nie będziemy żyć z siostrą A i jej czwórką dzieci na 2 małych zresztą pokojach. Do dziadków byłoby gdzie, ale nie da się z nimi zyć to raz, a dwa że oni sobie tego nie zyczą, a trzy ze naliczają takie opłaty że np. mama placi tyle co my z wynajmem (!). Jak już to pewnie wzieliby Julię :baffled:


Dobija mnie to wszystko, A jest na skraju załamania, pracuje a nic z tego nie mamy, ja dzis zlozyłam cv w kolejne miejsca, zobaczymy, mam nadzieję że cos znajdę bo nie ujedziemy.


Dodam jeszcze że wszyscy z moich się mądrzą, a kazdy ma gdzie mieszkać, nikt nie płaci wynajmu, a jak się spóźniaja z opłatami to wiedzą że nikt ich nie wyrzuci.

No i ządają by A wyjechał za granicę bo wtedy nam będzie lepiej, ale gdzie ma wyjechac?? W ciemno bez pieniędzy? Wtedy zostanę tu zupełnie z niczym.



Marzy mi sie spakowanie i wyjechanie stąd daleko, daleko, znalezienie pracy za granicą, zabranie dzieci z tej pierd..... Polski.



A oprócz tego jest w miare ok, Asia zdrowieje, ale nauczona doświadczeniem puszczę ją do złobka najszybciej za tydzień.

ja pierdziele...Dziunka a Wy macie na ten wynajem ??? Boże ...gdybym tylko miała to bym Ci pomogła ...a z pracy nie możesz liczyć na jakaś pozyczke? kurde niby masz tych osób w rodzinie ale ja jestem w szoku że Ty za chwil e mozesz wyladowac na bruku a dziadki faworyzuja tylko jedna z wnuczek w głowie się mi to nie mieści!!!!

a z ta kaucja to racja przerąbane....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry