reklama

Listopad 2009

banana ja wiem, że się nie zawali, bo ja nie mam wewnętrznej potrzeby żeby ciągle wszytsko pucowac.:tak: tylko czuje sie winna jak tego nie robie. Nie wiem, moze moj maz tak na mnie wplywa, bo on nic niby nie mowi, ale czasem wywali, ze jest syf przez moje balaganiarstwo.

Ale nie marudze dzis bo mam naprawde okropny dzien, nie wiem czy to cisnienie, czy co. Caly czas jestem podminowana, glowa mnie boli, na Alicje pokrzykuje i sie czuje winna. Ala też aniolem nie jest, ciagle jeczy i kweka bo na gorze remont i sie wszystkiego boi.
O teraz przyszla i mnie szarpie i sciaga z krzesla, a mnie az telepie z nerwow i plakac mi sie chce tak mam dosc :/
 
reklama
pociesze cie,ze tez mam takie dni,ze wszytko mnie drazni, a dzis moja wyjatkowo stekajaco-kwekajaca, sama nie wie,czego chce przez ta goraczke i od 3 dni juz nic nie je, tylko mleko i ew jakis soczek i tez malo i jeeeeeczy i nic jej nie pasuje
 
Sąsiadom się zachciało składać (?)szafę komandora na korytarzu.. mają duże podwójne mieszkanie , ale po co mają u siebie wiercić skoro mogą to zrobić gdzie indziej. Antka położyłam , ale jak mi go obudzą to nie daruję:zawstydzona/y:

Agrafka ja ogólnie lubię mieć czysto , ale staram sie wyluzować szczególnie teraz - jeszcze się napracuję.
 
jak na razie od 20 minut jest cisza.. mam nadzieję , ze choć syf nie zostanie .. takie uroki mieszkania w bloku;-)

to i tak w miarę wszystko u nas wygląda w miarę ok. U teścia to są różne historie;-)wielu mieszkańców - nadgorliwych społeczników i można się pośmiać
 
Maxwell ojej a skąd to cholerstwo? Trzymam za Was kciuki , całuję i przytulam!!!!


Co do mieszkania to mamy w umowie tydzień wypowiedzenia, a właściciela "nie stać na zwlekanie z opłatami", w sobotę chce dostać już klucze od pustego mieszkania.


U nas...nic ;-)

Asia dziś śmiesznie, jak tylko np. zobaczy gdzieś konia to od razu śpiewa całą "Stary Donald farmę miał ija ija oł" a kota to recytuje o nim wierszyk, baloniki w suwaczku Cleo to od razu "baloniku nasz malutki". Oj naśmiałam się dziś.

Julia cała wróciła wymazana atramentem, bo pióro wylało i w ten sposób najlepsza bluzka do wyrzucenia:-(
 
banana ja wiem, że się nie zawali, bo ja nie mam wewnętrznej potrzeby żeby ciągle wszytsko pucowac.:tak: tylko czuje sie winna jak tego nie robie. Nie wiem, moze moj maz tak na mnie wplywa, bo on nic niby nie mowi, ale czasem wywali, ze jest syf przez moje balaganiarstwo.

Ale nie marudze dzis bo mam naprawde okropny dzien, nie wiem czy to cisnienie, czy co. Caly czas jestem podminowana, glowa mnie boli, na Alicje pokrzykuje i sie czuje winna. Ala też aniolem nie jest, ciagle jeczy i kweka bo na gorze remont i sie wszystkiego boi.
O teraz przyszla i mnie szarpie i sciaga z krzesla, a mnie az telepie z nerwow i plakac mi sie chce tak mam dosc :/
ojj skad ja to znam...mam to samo
tylko moja Emi wrzeszczy strasznie bez powodu
a jak do kąta posadze to głową z całych sił wali....
dziś wymiękłam i popłakałam troche bo nie ogarniam jej zachowania
i jest to ewidentnie bunt 2 latka,bo nigdy aż tak nie było
a ja sie nerwowa zrobiłam bardzo
i mam ochote na fajeczke
 
hej
ale mnie głowa dzisiaj boli ,masakra jakaś ale to pewnie dlatego że nawet nie miałam zbytnio czasu się kawy napić , Kuba wczoraj cały dzień wymiotował no i w nocy tzn ok 23 dałam mu coli i po tym mu dopiero przeszło , a dzisiaj dostał temperature i walczymy cały dzień
cleo nie przepadam zbytnio za sportami zimowymi więc się nie interesuje biegami , nie mam pojęcia co myślą o Kowalczyk bo ja z norwegami nie mam zbyt wiele do czynienia , u mnie w mieście co roku są zawody w bieganiu na narto-rolkach i nawet biegała ta Marit Bjoergen (musiałam w wiadomościach sprawdzić jak się nazywa) , norwedzy ogólnie dbają o kondycję
 
reklama
No czemu miałabym nie dac pomarzyc :rofl2:, ja wam powiem, że ja jeszcze też marzę...
W tym roku musimy wydac kupe kasy, a moze uda nam sie zalac fundamenty :baffled:, no a potem wszystko bedzie zalezec od naszej zdolnosci kredydowej :-(. Ale i tak teraz ta kasa gdzies ucieka, w dom tesciow tez duzo kasy wkladamy, dzialke dostalismy, wiec postanowilismy zaryzykowac i powalczyc o wlasne cztery katy. Trzymajcie kciuki :zawstydzona/y:.

Oto moje miejsce na ziemi (oczywiscie bedzie kilka zmian w projekcie:laugh2:, podwojny garaz, likwidacja wykusza na rzecz balkonikuitp.):
640-mirror-index.jpg
oj piekny, tez sie rozmarzyłam

agrafka ja tez mam straszne wyrzuty sumienia, ze nie sprzatam.

Bylam dzisiaj z Kuba u alergologa, nie bylo wyjscia, musialam jechac sama do Warszawy ale jakos dalam rade. A. musial isc do pracy a oczywiscie nie bylo chetnych by z Michalem zostac. Ja sie nie podjelam jednak z 2 kolejka jechac, wiec nie bylo wyjscia, Michas odbyl dzis prawie calodzienna praktyke w Archiwum Panstwym :-) i tak sie musial maz nieco z pracy urwac, bo Michal niestety zaczal juz na koniec mocno marudzic i wcale mu sie nie dziwie. ALe podobno byl bardzo dzielny tylko obiadku nie zjadl (bo oczywiscie poszli do pracy wyposazeni w maminy gulasz z kasza :-))
Wrocilm z tej Warszawy to tylko usiadlam na kanapie i film mi sie doslownie urwal
Najgorsza widomosc dnia to taka ze nam przychodnie alergologiczna przenosza z centrum do Dziekanowa lesnego, :baffled: jak ja tam bede dojezdzac to nie mam zielonego pojecia :-(
uhhmm jeszcze w przyslym tygodniu szpital z Michalem i do maja powinien byc spokoj z wizytami u specjlistow (Kuba m aleergolog 31 maja, nieco sliski u nas termin :baffled:)

aaaaa apropo terminu, wyobraźcie sobie co wymyslila moja mama - w kwietniiu mam upozadkowac ogrod (!) mamy modrzewie wiec po zimie jest grabienia kupa, bo juz czas najwyzszy urodzic. Jestem juz tak gruba, ze mi wstarczy tej ciazy! rozumiecie?! ona urodzila miesiac wczesniej i nic mojemu bratu nie bylo, ani razu z nim do zadnego specjalisty nie musiala isc bo zdrow (na moje to do dzisiaj ci specjalisci nie powinni go wypuscic) no i wielka obraza majesttu, bo ja nie chce urodzic (tu pojwia sie emota jak to wale glowa w biurko - do wyobrazenia ;-)) no i czywiiscie mam syf w domu i powinnzm posprzatac. Mowie ze nie moge, bo skurczy od razu dostaje to tekst "oj tam, najwyzej urodzisz" najwyzej. Ale w sumie moj wina, bo glupia spytalam o telefon do jednej babki co po domach sprzata, chcialam by mi troszke przed swietami pomogla, naprawde troszke. (okna, wysokie pjeczyny, zyrandole) A wlasnie znajoma mojej mamy, ma taka pania co okazyjnie pomaga. Na co moja mama swiecie oburzona "ale pani G. to pracuje codziennie i jeszcze sie uczy, ona to nie ma czasu sprzatac" :-D
tym razem to ma byc smieszna opowiesc :-D:-D:-D zeby nie bylo, zwisa mi :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry