reklama

Listopad 2009

No czemu miałabym nie dac pomarzyc :rofl2:, ja wam powiem, że ja jeszcze też marzę...
W tym roku musimy wydac kupe kasy, a moze uda nam sie zalac fundamenty :baffled:, no a potem wszystko bedzie zalezec od naszej zdolnosci kredydowej :-(. Ale i tak teraz ta kasa gdzies ucieka, w dom tesciow tez duzo kasy wkladamy, dzialke dostalismy, wiec postanowilismy zaryzykowac i powalczyc o wlasne cztery katy. Trzymajcie kciuki :zawstydzona/y:.

Oto moje miejsce na ziemi (oczywiscie bedzie kilka zmian w projekcie:laugh2:, podwojny garaz, likwidacja wykusza na rzecz balkonikuitp.):
640-mirror-index.jpg


Fajny, ja marzyłem o takim:Zobacz załącznik 448934 a nasz jest taki:
Zobacz załącznik 448935 Tamten by się nie zmieścił na działce.
Kurcze już 8,5 roku go buduję a że robimy we dwoje to ciężko idzie. Dwa lata zeszło na ciążę i niemowlęctwo ale i tak ważne, że już mieszkamy na swoim. Warunki spartańskie co pewnie było na zdjęciach widać.
Dziś nam przywieźli gont bitumiczny 3,6 tony. Musiałem to sam rozładować i przewieź taczką na górę bo gość zjechał z drogi i się zapadł. Z wyciąganiem to były przygody. Jestem skonany. Brakuje 2paczek gontów, jak zawsze.
Od soboty ruszam z tym gontem bo się leje już przez papę.

etna-pozwól sobie doradzić :
1.olej balkon po to masz dom żeby spędzać czas w ogrodzie, balkon jest dla bokowców i tylko podnosi koszty.
2. Postawcie garaż na zewnątrz (albo wiatę jak my- mniejszy podatek.), a z tego zróbcie pokój. Zawsze się przyda.Mój brat tak zrobił i wyszło bardzo fajnie.

Z czego ściany?


Agrafka tylko się nie przejmuj tym szmerem u dzieci to częste i szybko z tego wyrastają. Będzie dobrze.

Maxwell no martwice mnie, wracać do zdrowia i to szybko.

Cleo
fajne te przysrywanki z dziadkami


Edit:
Wczoraj znów wielki pożar stepu, straż z całej okolicy (a jest jej tu wyjątkowo dużo) 6 godzin walczyła. Ale z tego co widziałem to z wiatrem nie dali rady tylko po bokach mogli ograniczać.
 
reklama
oj piekny, tez sie rozmarzyłam

agrafka ja tez mam straszne wyrzuty sumienia, ze nie sprzatam.

Bylam dzisiaj z Kuba u alergologa, nie bylo wyjscia, musialam jechac sama do Warszawy ale jakos dalam rade. A. musial isc do pracy a oczywiscie nie bylo chetnych by z Michalem zostac. Ja sie nie podjelam jednak z 2 kolejka jechac, wiec nie bylo wyjscia, Michas odbyl dzis prawie calodzienna praktyke w Archiwum Panstwym :-) i tak sie musial maz nieco z pracy urwac, bo Michal niestety zaczal juz na koniec mocno marudzic i wcale mu sie nie dziwie. ALe podobno byl bardzo dzielny tylko obiadku nie zjadl (bo oczywiscie poszli do pracy wyposazeni w maminy gulasz z kasza :-))
Wrocilm z tej Warszawy to tylko usiadlam na kanapie i film mi sie doslownie urwal
Najgorsza widomosc dnia to taka ze nam przychodnie alergologiczna przenosza z centrum do Dziekanowa lesnego, :baffled: jak ja tam bede dojezdzac to nie mam zielonego pojecia :-(
uhhmm jeszcze w przyslym tygodniu szpital z Michalem i do maja powinien byc spokoj z wizytami u specjlistow (Kuba m aleergolog 31 maja, nieco sliski u nas termin :baffled:)

aaaaa apropo terminu, wyobraźcie sobie co wymyslila moja mama - w kwietniiu mam upozadkowac ogrod (!) mamy modrzewie wiec po zimie jest grabienia kupa, bo juz czas najwyzszy urodzic. Jestem juz tak gruba, ze mi wstarczy tej ciazy! rozumiecie?! ona urodzila miesiac wczesniej i nic mojemu bratu nie bylo, ani razu z nim do zadnego specjalisty nie musiala isc bo zdrow (na moje to do dzisiaj ci specjalisci nie powinni go wypuscic) no i wielka obraza majesttu, bo ja nie chce urodzic (tu pojwia sie emota jak to wale glowa w biurko - do wyobrazenia ;-)) no i czywiiscie mam syf w domu i powinnzm posprzatac. Mowie ze nie moge, bo skurczy od razu dostaje to tekst "oj tam, najwyzej urodzisz" najwyzej. Ale w sumie moj wina, bo glupia spytalam o telefon do jednej babki co po domach sprzata, chcialam by mi troszke przed swietami pomogla, naprawde troszke. (okna, wysokie pjeczyny, zyrandole) A wlasnie znajoma mojej mamy, ma taka pania co okazyjnie pomaga. Na co moja mama swiecie oburzona "ale pani G. to pracuje codziennie i jeszcze sie uczy, ona to nie ma czasu sprzatac" :-D
tym razem to ma byc smieszna opowiesc :-D:-D:-D zeby nie bylo, zwisa mi :-D
no wiesz Ty co....mama Tobie -cieżarnej kaze w ogrodzie robić???? dla mnei to nei do przyjęcia.... a faceci od czego są?
a ten brat o którym ;iszesz to mieszka na miejscu też??
a powiedz bratu żeby ruszył dupsko i pograbił w ogrodzie....wkońću to brat i możesz mu powiedzieć pare słów...a jak sie obrazie to ciort z nim...

jagoda ten sam gust mamy
tez z mezem lubimy domy w stylu dworkowym
 
Ostatnia edycja:
o matko, nareszcie koniec tego koszmarnego dnia, uff..
Bylismy z Alą u lekarza, niby nic nie jest, dostała Pulneo i Flavamed, ale już śpi i kaszle, ja sie załamię, kolejna noc w plecy...

Do tego lekarka wysłuchała jakiś szmer w serduchu, leciutki, ale mówi, ze dobrze byłoby zrobić echo. Na echo musze miec skierowanie do kardiologa od pediatry i dopiero od kardiologa na badanie - wiecie jak to jest ?
nsz pediatra daje skierowanie do szpitala na echo. tzn na pobyt dzienny, trzeb sie umowic i idzie se na prawie caly dzien i juz wszystko od razu robia rano pediatra, kardiolog, potem echo i ekg/usg zaleznie co tam potrzeba a na koniec jeszcze raz kardiolog i peditra wypisuje do domu. Maj takie kilka dni w miesiacu, zewlasnie przyjezdza kardiolog dzieciecy i wtedy wszyscy zapisani przychodza. No schodzi sie ale wszystko z ato jednego dnia, kompleksowo. Mozesz zadzwonic do Szpitala zachodniego i zapytac jak powinno brzmiec takie skierownaie. Ja powinnam Kubie powtorzyc badanie z pol roku temu i ciagle zapominam wziac skierowania
:zawstydzona/y: a szmerem sie nie martw, skoro lekki i dopiero teraz wykryli to na pewno nie groźny, jakis lekki ubytek. Jak sie nie zarosnie to najwyzej Ala w kosmos nie poleci, no odrzutowce i kariera nurka glebinowego tez raczej odpadaja ;-)

sawi
tak na miejscu, tzn z rodzicami na dole (w sumie gdzie ma mieszkac jak on nierobotny, zadna praca mu nie pasi, mamusi go musi utrzymywac) u mnie tak jest, ze tata czy brat nic nie robia a mama pracuje codziennie 7 dni w tygodniiu po 12 godzin i wszystko w domu robi. wiesz ja brtu nic mowiic nie bede bo nie potrzebuje zeby mnie zwyzywal. Z reszta nie moja brocha. Poco ja mam sie denerwowc

ja dzisiaj leniu****e, ledwo zywa jestem po wczorjszej wycieczce. Mam ndzieje meza tylko pod wieczor wyciagnc po farbe do sypilni

Myslicie ze d sie tkkie milimetrowe mmetlowe koraliczki wycignc odkurzaczem spod kklawitry?
 
Dzień dobry :-)

Etna super domek
Kilolek odpoczywaj, odpoczywaj. Moze pomoc do sprzatania w gazecie znajdziesz ;-)
Agrafka ja też mam wyrzuty jak nie sprzatam :szok::baffled: Wiec jak mam chwilkę czasu to zazwyczaj sprzątam :cool2:
Dziunka jak u Was??
Pola jak się czujesz??
 
Ostatnia edycja:
nsz pediatra daje skierowanie do szpitala na echo. tzn na pobyt dzienny, trzeb sie umowic i idzie se na prawie caly dzien i juz wszystko od razu robia rano pediatra, kardiolog, potem echo i ekg/usg zaleznie co tam potrzeba a na koniec jeszcze raz kardiolog i peditra wypisuje do domu. Maj takie kilka dni w miesiacu, zewlasnie przyjezdza kardiolog dzieciecy i wtedy wszyscy zapisani przychodza. No schodzi sie ale wszystko z ato jednego dnia, kompleksowo. Mozesz zadzwonic do Szpitala zachodniego i zapytac jak powinno brzmiec takie skierownaie. Ja powinnam Kubie powtorzyc badanie z pol roku temu i ciagle zapominam wziac skierowania
:zawstydzona/y: a szmerem sie nie martw, skoro lekki i dopiero teraz wykryli to na pewno nie groźny, jakis lekki ubytek. Jak sie nie zarosnie to najwyzej Ala w kosmos nie poleci, no odrzutowce i kariera nurka glebinowego tez raczej odpadaja ;-)

sawi
tak na miejscu, tzn z rodzicami na dole (w sumie gdzie ma mieszkac jak on nierobotny, zadna praca mu nie pasi, mamusi go musi utrzymywac) u mnie tak jest, ze tata czy brat nic nie robia a mama pracuje codziennie 7 dni w tygodniiu po 12 godzin i wszystko w domu robi. wiesz ja brtu nic mowiic nie bede bo nie potrzebuje zeby mnie zwyzywal. Z reszta nie moja brocha. Poco ja mam sie denerwowc

ja dzisiaj leniu****e, ledwo zywa jestem po wczorjszej wycieczce. Mam ndzieje meza tylko pod wieczor wyciagnc po farbe do sypilni

Myslicie ze d sie tkkie milimetrowe mmetlowe koraliczki wycignc odkurzaczem spod kklawitry?
moze sie dac, ale tą wąską końcówką, wtedy mocniej pociągnie. albo jeszcze bardziej, zamocowac do rury odkurzacza taśmą pustą "oprawkę" od długopisa, wtedy jest już super ciąg, tylko ta taśma szczelnie(kurcze ciezko mi idzie tłumaczenie hehe), ja tak dawniej właśnie czyściłam komputery ;-)
 
Witajcie ;-)

Antek w przedszkolu i mam wolne (kilolku wiem , ze marzysz o tym i zycze Ci zebys miała choc jeden dzień dla siebie)..

KIlolku wiesz ci powiem Ci , że brak słów dosłownie.. co za podejście do ciężarnej. Wiadomo , że to nie choroba , ale bez przesady. Ludzie czasem nie mają wyobraźni...

Lotka Tomi widać już wyczuł "babę" nosem;-)

Agrafka Antek też masz delikatne szmery. Byliśmy raz na kontroli u kardiologa i teraz po trzecim roku życia.
 
Jacku śliczny ten twój domek, ja też lubie parterowe. Jeśli chodzi o mój domek to nie mogę się już doczekać garażu w domu. To moje marzenie, mam już dosyć latania w zimę do zimnego garażu z dzieckiem. A jak będzie drugie to zawsze łatwiej starszego odprawić do szkoły. Jeśli chodzi o balkon to też chce mieć chociaż jeden taka np zimowa lodowka. Co do ilości pokoi to i tak będę mieć ich za dużo. Salon i pokój na dole na poddaszu 3 pokoje plus strych do późniejszej adaptacji. Ja oszaleje na takim metrażu
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hej :)


No noc nie była jednak taka zła, Ala kasłała do polnocy, potem spała do 6.00 wiec sie wyspalam, tylko rano musiala odrobic straty i zapodala taki ryk, że masakra.
Najbardziej wkurzajace jest to, ze ona w nocy albo po obudzeniu drze sie jak opetana z zamknietymi oczami i w ogole nie ma z nią kontaktu, trzeba odczekac pare minut i dopiero przychodzi sie przytulic czy cos takiego.

Potem druga afera z pobieraniem sików, mala histeryczka nawet nie pozwolila kubeczka do nocnika wstawic, o innych opcjach w ogole nie ma mowy, takze odpuszczam to sikanie, nie mam na to nerwów.
Może uda mi się w przyszłym tygodniu jakoś pobrać i zrobić przynajmniej ogólne, bo w tej przychodni obok mnie nawet na jałowy posiew czeka się 5 dni, wiec już do srody nie zadążę.

Szmerem się tak bardzo nie przejmuję, bo wydaje mi się, ze to jakiś rozwojowy. Z pół roku temu jakaś lekarka też wysłuchała, ale na bilansie już nie było. Swoją drogą pewnie zależy to też od ucha lekarza. No ale zorientuję się ile kosztuje prywatnie.

Oho, sąsiad wierci, już znowu histeria... Nie wytrzymam...

No w każdym razie Ala w tym tygodniu do żłobka nie pójdzie już, bo chcę żeby ten kaszel jej przeszedł a poza tym w sobote idziemy do teatrzyku ze znajomymi, wiec nie chce zeby znowu cos podłapała. Chyba oszaleję przez tych parę dni, potrzemuję odpoczynku od Alutki, bo moje nerwy są w kiepskim stanie :)

Dziunka co zmieszkaniem ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry