reklama

Listopad 2009

Ciekawi mnie , czy kiedyś mu to przejdzie , bo przecież zapach będzie coraz bardziej intensywny:-D

Dziunka albo ja jestem taka uparta , albo Antek taki mało oporny , ale raczej moje zawsze jest na wierzchu- oczywiscie o ile mam rację;-):-p
MamaJulii obiad miałaś dosłownie pod nosem- dziczyzna jest w cenie:-D

Banana tylko na kawke?;-)
 
reklama
No tak pod nosem ale nie przełkłabym za chiny, taka była piękna ta sarenka:tak: No ale pamiętam jak byłam mała i jeżdziliśmy do dziadka na wieś to jadłam dziczyznę i powiem wam pyszna no i smak do dzis pamiętam:tak:

Co do ubierania z moimi dziećmi zero problemu- co im dam to ubierają bez marudzenia,mam nadzieję że tak już zostanie na zawsze:-D:rofl2:

DZIUNKA jak bym widziała mojego Igora, tylko on jeszcze tańczy jak szalony i trochę słowa gubi.
 
Ostatnia edycja:
Marta ale u nas się tak nie da. To może trwac nawet kilka godzin, ona nawet jest gotowa zostać w domu niż pójść np. na plac zabaw jeśli nie ubierze tego co chce. Monika - przyszła bratówka studiuje chyba pedagogikę czy coś takiego i miała wykłady co robić w takich sytuacjach. Wypróbowałyśmy wszystko i Monia uznała że Asia jest beznadziejnym przypadkiem:rofl2: nic na nią nie działa. Możesz tłumaczyć, prosić, wrzeszczeć, olać, wyjść z domu, a ta dalej niewzruszona. Na siłę nie ubiorę bo tyle siły nie mam.:cool: Daję jej wybór - te spodnie czy tamte? Nie, wybierze te trzecie które akurat są a) w praniu b) za krótkie c) za cienkie itd. I tak ze wszystkim.
Już pomijając fakt, ze sama musi się ubierać i biada ktoś będzie się do tego wtrącał:baffled:
 
U nas już leje :baffled: a zimno w diabły, ale oczywiście Panna Joanna nie zgodziła się na zimową kurtkę.

Wasze dzieci też tak wybrzydzają z ciuchami? Mam dosłownie dość. Asia jest straaasznie uparta, w życiu tak upartego dziecka nie spotkałam, nie da się nawet przekupić, zero współpracy, jej jest zawsze na wierzchu. Mówię Wam, jeden dzień z moją córką i macie dość dzieci na najbliższe 20 lat:baffled:


hahah Asia ma charakterek.Igi nie wybrzydza chyba ale np musi być czapka i szalik czasme sie uprze na jakies spodnie.za to z ubieraniem cyrki bo wygibasy smiechy chichy wszystko :-D

U nas też zimno a kurtka sie rozwalila zimowa tzn suwak grrr ale sa jeszcze guziki.Zreszta nie idę dziś ,a przynajmniej teraz bo lipna pogoda i wieje.
 
u nas tez paskudnie, ale musielismy wyjsc. tom byl ze mna na moim badaniu krwi, robili mi dzis przeciwciała:-) tak zimno bylo, ze mlody nosa z wozka nie chcial wystawic, a normalnie to chwile podjedzie i na nozki. i to jeszcze kocykiem kazal sie przykryc hehe
co do jego ubierania, to czasami wybrzydza co do spodni, tzn ma jedne ulubione dzinsy i jak akurat sa brudne, to musze cuda wyczyniac zeby ubral inne. w dresowych nie chce wyjsc heheheh no ale pozatym jest ok i oby tak pozostalo :-)
 
U nas już leje :baffled: a zimno w diabły, ale oczywiście Panna Joanna nie zgodziła się na zimową kurtkę.

Wasze dzieci też tak wybrzydzają z ciuchami? Mam dosłownie dość. Asia jest straaasznie uparta, w życiu tak upartego dziecka nie spotkałam, nie da się nawet przekupić, zero współpracy, jej jest zawsze na wierzchu. Mówię Wam, jeden dzień z moją córką i macie dość dzieci na najbliższe 20 lat:baffled:
moja miewa takie dni:tak: np. ma ulubiona sliczna bluzke z kotkiem i kilka dni temu byla akcja " nie chce bluzki z kotkiem! amelka nie nosi juz bluzek z kotkiem!" a za chwile " nie chce kitty" (hello kitty - tez ulubiona). po 10 min darcia sie w koncu minela jak reka odjal i ubrala kitty. zesto mowi mi,ze nie chce tych legginsow/rajtuz/skarpet tylko jakies tam inne,albo zadnych. najlepiej zostawic ja na pare min i przejdzie. gorzej, jak bardzo sie spiesze,wtedy nie ma zmiluj
 
Julek też wyrzydza w ubieraniu. Ale jakoś przeważnie daje się go przekonać, bo np ustąpi jak powiem że ta bluzeczka jest w praniu albo kurteczka jest brudna. Najgorzej z butami, bo jak sobie jakieś wyciągnie to koniec, nawet jak to są sandałki. Tu trzeba większych negocjacji.

Julkowi jednak rozwinęła się ospa. Nie ma tego dużo i prawie żadnych bąbli ale za to strasznie drapie, rozdrapał jedną na czole, między oczami, taką pierwszą więc największą. Mam nadzieje że nie będzie śladu. Zuzia rozdrapała jedną na ramieniu, średnicy prawie 1 cm, byłam pewna że będzie dziura, a teraz jak się goi to widzę że nie będzie raczej śladu.

U nas też strasznie wieje, ale to dobrze, wczoraj jak było cieplej to Julek przestał pół dnia w oknie i marudził że chce do dzieci na plac zabaw.

Lecę coś wymyśleć dzieciakom, Ł śpi po nocce, raczej sie nie wyśpi przy nich:-D
 
reklama
hej
dziunka mój Kuba ma niewiele do powiedzenia w kwestii ubioru ;-) , jedynie nie lubi mieć podwiniętych rękawów
ewelia zdrówka dla Julka żeby najmniej dotkliwie przeszedł ta ospę
mamajuli śiwetny to musiał być widok :tak:
my dzisiaj pakowanie i jutro z samego rana wyjazd do PL :-)
Kuba od rana bawi się swoją nową kolejką i nic innego nie słychać tylko jak ciuchcie naśladuje :tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry