reklama

Listopad 2009

Hej:-)
Ana, współczuję i trzymam kciuki, żeby tylko na gorączce się skończyło.
BanAna - zazdroszczę tej temperatury u Was..u nas wietrznie, że głowę chce urwać:wściekła/y::-(
Kilolku, nieźle masz z tym kotem..chwalipięta z niego:-D:-D
Sawi - jeśli chcesz, mam nienapoczęte pudełko bromergonu na zatrzymanie laktacji..myślałam, że mi się przyda, ale sama zanikła..
A u nas Marysia od poniedziałku problem z "2"..dzisiaj od rana gadała, że boli brzuszek, co i raz siadała na nocniczek i nic..po drzemce południowej nagle temperatura(38,2):baffled::-(. Zbiłam jej ibufenem. Potem zrobiła w końcu tą kupkę, ale namęczyła się strasznie:zawstydzona/y::-(:-(. I teraz moje pytanie - czy Marysia mogła się tak zdenerwować czy też zestresować tym brzuszkiem i kupką, żeby dostać temperaturę? Bo temp. już się nie pojawiła potem..:sorry2:
Za to Martula po kąpaniu wieczornym tak się zdżistała, że pampers przebrał i uwaliła nowe body:-(:wściekła/y:..
co do bromka już napisałam pw do Ciebie

witam porannie

jakie polecacie foteliki rowerowe?
przymierzam sie do zakupy dla Emilki ale również dla Helenki (tylko nie wiem czy tak malusi kask znajdę)
 
reklama
Ciekawi mnie , czy kiedyś mu to przejdzie , bo przecież zapach będzie coraz bardziej intensywny:-D

Dziunka albo ja jestem taka uparta , albo Antek taki mało oporny , ale raczej moje zawsze jest na wierzchu- oczywiscie o ile mam rację;-):-p
MamaJulii obiad miałaś dosłownie pod nosem- dziczyzna jest w cenie:-D

Banana tylko na kawke?;-)

Martolinka, z jednej strony to dobrze, ze ma dobry węch - dogada się z kobietami :D
Mój M wiecznie twierdzi, ze ja mam węch nadwrażliwy, a moim zdaniem on ma upośledzony.

No ale są też ciemne strony, oto Antek zmieniajacy dziecku pieluchę w przyszości: Why fathers shouldn't change diapers - YouTube


Dziunka, jeśli chodzi o ubieranie nie mam z Alą problemu, coś tam sobie czasem wybierze, ale pod tym względem się nie upiera.
U nas największym problemem jest jej poczucie, ze jestem jej własnością - czyli często jak nie chcę iśc gdzieś gdzie mi akurat każę to mnie szarpie i się wścieka. No i noce są słabe, budzi się jeczy, winalnie musze się kłaść z nią do jej łóżka (nie wystraczy ze leże na tym obok). Ona mnie ciągle maca po cyckach, to ejst wkurzajace już. Dziś jak wstalam cała obolała od spania na boku to mzobviła mega awanturę, ze mam obok niej leżeć. Olałam i darła się 20 minut.
 
Agrafka Antek w przyszłości the best, ubawiłam się na maksa, a najbardziej podoba mi się jak to maleństwo z zapudrowaną pupka puszcza bączka:-D


No to faktycznie masz nieciekawie z Alicją, ciekawe co zrobi jak pojawi się Wojtuś... Asia też nie lubi jak wychodzę z pokoju, potrafi za mną wybiec, ale tak samo ma z tatą, Julią więc nie jest źle. No i noce przesypia całe ale też długo na to czekałam. Niedawno dopiero skończyłyście karmić, poczekaj trochę, unormuje się:tak:

Marta
o tej lekcji pływania mówiłam http://www.youtube.com/watch?v=z4qlra4zzRA&feature=player_embedded
 
Ostatnia edycja:
U nas noce też są fatalne, budzi się ok 24 a potem to już pobudki co godzinę, czasem 2 a czasem i pół. Muszę chwilę przytulić i kładę spowrotem. Ale i tak zawsze ok 3 ląduje u nas w łóżku. Tu ewidentnie moja jakaś wina, albo już takie mam dzieci, bo z Zuzią było dokładnie tak samo. Czasem z maleńkim Julkiem na ręku bujałam się obok jej łóżeczka w nocy bo obydwoje na raz płakali. :no:. Po tej całej ospie się biorę za to jego spanie i za cyca, żeby zupełnie skończyć i to macanie po cyckach:wściekła/y: no drażni mnie niemiłosiernie:baffled:
 
To chyba ewidentnie "wina" cyckowania. Dziecko sie budzi żeby pocycać i jest tak nadal nawet po cyckowaniu. Przyzwyczajone jest. Ale z czasem i u Was będzie ok, jak widać po mojej młodej. Ewelia myslałam że Ty już nie karmisz?
 
Cze
u mnie jak zwykle kupa roboty, więc wpadam na bb i wypadam...Zmok lam rano niemiłosiernie, a niby to tylko 5 min drogi ze żlobka do pracy....Noc z przerwami, ale to u nas norma, więc nie narzekam ;-)
Dziunka - Gośka jak się czasami uprze na coś to tylko rozwiązanie siłowe na szybko wchodzi w grę, a ona się zapiera przeważnie jak nie ma czasu.:wściekła/y:
Martolinka - sorka, ale niezły ten Twój synek... sytuacja z boku wręcz komiczna, dla Ciebie niezbyt zapewne.
Niektóre chłopy tak mają ;-), mój nawet myje ręce jak dotyka Gonię po umyciu kupowym;-):-D:-D
Ok, znikam, bo robota wzywa.
 
:-D:-D:-D a myślałaś o pisaniu książek dla dzieci?
myslisz ze historie o kocie by im sie spodobaly? :-)
U nas już leje :baffled: a zimno w diabły, ale oczywiście Panna Joanna nie zgodziła się na zimową kurtkę.

Wasze dzieci też tak wybrzydzają z ciuchami? Mam dosłownie dość. Asia jest straaasznie uparta, w życiu tak upartego dziecka nie spotkałam, nie da się nawet przekupić, zero współpracy, jej jest zawsze na wierzchu. Mówię Wam, jeden dzień z moją córką i macie dość dzieci na najbliższe 20 lat:baffled:
u nas sa wojny o majtki. Normalnie majtki z rekinem i z tomkiem sa ulubione ale czasem jest awantura ze on nie chce z reinem np albo on chce w owocki czy w samochody. Najgorzej jak akurat te co chce sa w praniu

chcialam troche podczytac i popisac ale juz mi wyje przy nodze nosz...:wściekła/y:
wstalam dzisiaj doslownie nieprzytomna. Dobrze ze A. dzis w domu to wyszykowalam Kube do przedszkola i poszla z powrotem spac na 2 godziny :szok: jak wstalam (nie milam wyjscia, bo Michal siedzial mi na glowie, doslownie) to mlody nadal byl w pizamce i bez sniadania, bo on chce od mamy kaszke i mama go ubierze, a A. stwierdzil ze budzil mnie nie bedzie jak nie chce to niech nie je, no i dobrze, przylepa jedna
dobrze jak maz w domu bo wiecej mozna zrobic, troche porobie a potem poleze a tak to ze smariem ani porobic ani polezec
 
To chyba ewidentnie "wina" cyckowania. Dziecko sie budzi żeby pocycać i jest tak nadal nawet po cyckowaniu. Przyzwyczajone jest. Ale z czasem i u Was będzie ok, jak widać po mojej młodej. Ewelia myslałam że Ty już nie karmisz?

Ano właśnie:-) przecież Zuzia też długo była cyckowa. Ja już ograniczam na maksa, jak jest Ł w domu to stara się go uśpić, albo czasem wystarczy głaskanie po głowie, ale czasem jest ryk i muszę dać. W nocy już bardzo długo nie daję właśnie dlatego żeby nie budził się na pocycanie, ale pewnie tak jak piszesz przyzwyczajenie zostało.
A wogóle to nie pisałam Wam że Julek znowu się nam dwa razy zaniósł:-( i to tak że na ziemie już opadał. Byliśmy u lekarza tym razem prywatnie i ona stwierdziła że do 6 lat może się nawet zdarzać, że jest po prostu wrażliwy. I w razie ataku kazała odwórcić uwagę, zatkać nos a jak już odlatuje to za nogi do góry żeby dotlenić mózg szybko. Najgorzej jest jak jest śpiący więc mu ustępuje z tym cyckiem jak widzę że już się poważnie wkurza:-(.
 
reklama
Witam,

my po nieciekawej nocce, Mlody gorączkował cały czas:-(
no i nie wiadomo od czego to jest:no:
Narzeka na brzuszek, odbija sie mu cały czas wiec moze jakis wirus?!
Mąż spi po nocce po padniety a my lezymy i bajki oglądamy:tak:
teraz nie ma gorączki ale słaby strasznie.

martolinka no wrażliwego masz synka, nie ma co;-)

dziunka co do ubran to Kuba ma na szczescie tylko czasami tak rano ze chce wybrac sobie co chce ubrac i to pol biedy, niech sobie wybiera ale nie pol godziny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry