reklama

Listopad 2009

reklama
Dziewczyny, młoda wróciła ze żłobka z opryszczką :confused2: i co teraz? Czym jej to smarować i czy trzeba przejść się do lekarza co mi nie za bardzo pasuje?


A co do dyrekcji to wycenili mi te dwa dni w tygodniu na 280 zł. Chyba dobrze co? :-)


edit. ZARĄBIŚCIE:angry:
Dzwonię do A i mówię że Asia ma opryszczkę, a on na to "Pewnie ode mnie, mi wyszła wczoraj":angry: to po co ją całujesz, pytam? "Bo ją kocham":angry: no to sprzedał dziecku z miłości cholernego wirusa http://www.maluchy.pl/artykul/467-Opryszczka-u-dzieci
 
Ostatnia edycja:
Dziunka straszne z tą opryszczką, daj koniecznie A, do przeczytania ten artykuł. U nas w domu ja jestem nosicielem opryszczki, co jakis czas mam na ustach, ale jakos Pawel tego nie zlapał. Teraz bede sie bardziej pilnowała:szok:.


280zł za dwa dni to tak seeee, ja daje 20zł za dzień.

Martolinka to czekamy na wrazenia z teatru. Może Alicji sie tez spodoba:tak:.

DZIEWCZYNY ZDRÓWKA DLA DZIECI!!!! te wstretne choróbska nikogo nie omijają :no:.

Kilolku ja to bym chyba oszalala z takim kotem jak Twój :baffled:.

Pollla jak u Was????
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
byliśmy w teatrze i wrócił Antek zachwycony..Bardzo , bardzo mu się podobało . Spektakl dla malutkich dzieci ale starszaki też coś dla siebie znalazły;-)
Przedszkole działa na niego super gdyby nie to , ze buzia przestała mu sie zamykać.. Dziś najpierw wysypałam makaron , potem mąke i z bezsilności usiadłam na podłodze ze łzami w oczach a ten przytula mnie i mówi " MAMO JESTEM Z TOBĄ"..
cool.gif
as nie z tej ziemii. M go własnie kapie , poczyta mu Franklina i nastanie błoga cisza
wink2.gif

Dziunka my sie zdecydowalismy dac go choc w kwietniu na całe 2 dni i wychodzi nam 315 zł...

Etna u Was jest dużo taniej , ale tutat "wielkie miasto i wielkie ceny"..
 
dziunka,wspolczuje opryszczki, dzieki za artykul. nie wiedzialam, jakie to grozne,a mam przyjaciolke, ktora bardzo czesto ma opryszczke i lubi calowac mala :baffled: niestety,ale bede musiala ja prosic,zeby tego nie robila juz wiecej, niewazne, czy z opryszczka czy bez.

znowu bylo bardzo goraco 23st. szczerze, ja od zawsze jestem zmarzluch,ale przez ostatnie dwa dni od goraca dostawalam bolu glowy i naprawde niewiem, jak wy znosilyscie 30 st przez cale wakacje w zeszlym roku :eek:

w koncu udalo mi sie zapisac na kurs dekorowania ciast/tortow od 29 kwietnia, razem z klubikiem dla dzieci, 2 godz w tyg przez 10 tyg. ciekawe jak moja mala to zniesie, pewnie bedzie co rusz : gdzie jest mama? i ryk.....
 
O rany nie bylo mnie od piatku a wydaje mi sie ze to juz wieki...nie wiem kiedy bede teraz znajdowac czas na BB bo coraz ciezej sie robi w pracy( zacynajacy sie sezon) wiec wczoraj nawet odpalilam kompa ale i tak nie mialam czasu nic poczytac :-(

Wyjazd nam sie udal wysmienicie ale to pewnie dzieki pogodzie-ze byla taka super :) vicky sie wyszalala za wszystkie czasy gdzie tylko sie dalo:) a teraz to by non stop chciala siedziec na dworze przez ta pogode:-)

no a z takich innych newsow to podejrzewam ze jestem w ciazy:szok: naraziew nie wiem co o tym wszystkim myslec wiec sie nie ekscytuje i czekam na rozwoj sytuacji bo jakies to wszystko dziwne:eek:

Dziunka trzymam kciuki za prace-musi sie w koncu udac!!!!!!! a Asi opryszczki wspolczuje-ja nigdy tego nie mialam ani moj Tomek tez nie ale boje sie tego cholerstwa strasznie bo wiem ze jak sie to zalapie to niestety na cale zycie:-(

Banana gratuluje kursiku :tak: A mala sie przyzwyczai, zobaczysz i mysle ze obu Wam to dobrze zrobi:-)

Martolinka super ze Antkowi tak sie podobal teatr :-) No a sytuacja na dywanie-''bezcenna'' :-)

Anawka ja widze ze Ty biedaku ostatnio masz straszne urwanie glowy...mam nadzieje ze juz niedlugo jakos to wszystko ogarniejsz i sie troszke uspokoi to wszystko :)

Agrafka wspolczuje nocnych problemow z Ala...wyobrazam sobie jak musi Ci byc ciezko...ja w sumie nigdy nie mialam problemow nocnych z Vicky( wylaczajac okres zabkowania) wiec nawet nie wiem co doradzic...trzymam jedynie kciuki aby byla wkrotce jakas poprawa:tak:

No i juz nie wiem co komu wiecej...:zawstydzona/y: wybaczcie...
 
No nie wytrzymam zaraz chyba:wściekła/y: glupi laptop mnie wyprowadzil z rownowagi, ja nie wiem co sie dzieje ale wkurza mnie to strasznie:wściekła/y: obraz sam mi sie zwieksza albo zmniejsza jak tylko ruszę myszką, kursor ucieka gdzie chce i zanim trafię na to co chce to minuta mija:wściekła/y: ach ide się kapać
 
reklama
Tunczyki, dzięki za współczucie, dla mnie to chleb powszedni, bo ja z kolei od narodzin Ali prawie nie wiem co to spokojne przespane noce :)
uff.. ale jestem dziś padnięta, zaraz lecę spać. Jutro ostatni dzień M w pracy... A potem ruszają z działalnością, ciekae jak to będzie trzymajcie kciuki. Napiekłam, dziś ciastek z czekoladą i placek jogurtowy z brzoskwiniami, jutro zabierze do pracy na pożegnanie, mam nadzieję, ze się nie potrują ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry