reklama

Listopad 2009

A ja znowu zastanawiam sie jak Wojtuś bedzie spał w nocy:tak:
z Kuba nie ma niemalze od samego poczatku zadnych problemow pod tym wzgledem (Nie biorę pod uwagę pierwszych 4 tygodni Jego zycia) to teraz sie troche boję:zawstydzona/y:
chyba ze tez odziedziczy po rodzicach i bracie dobre spanie i bedzie ok:-D

agrafka na pewno sie nie potrują;-) narobilas smaka tymi wypiekami:zawstydzona/y:
 
reklama
Martolinka, a masz może jakieś fotki czy linka jak wyglądało mniej wiecej to wasze przedstawienie ?

U nas to było tak jak tu na stronce:
Spektakle
a wcześniej:
Spektakle

Pola, powiem ci że ja dziś zupełnie nie miałam smaka na słodycze, a musiałam spróbować i aż mam zgagę :/
Jutro jeszcze musimy z Aluśką kokosanki urodzinowe dla mojej mamy popełnić :)
 
cześć dziewczynki
nie doczytam bo padam
przyszłam tylko napisać że powoli przekonuje sie do rowerków biegowych...mam znajomą rehabilitantke i fizjoterapeutkę i przedszkolankę i wszystkie 3 mnie namawiają żebym kupiła Emilce...tłumaczyły mi pod kątem zdrowotnym (asymetrii) i chyba sie skuszę.....na dzień dziecka moze jej kupimy...ale do tego czasu muszę wybrac jaki,bo jest ich od groma....jak coś to doradzicie prawda??
a na przyszły rok już Emi będzie miała rower na 4 taki wypasiony po szwagierki córce....

byłam tak przeciwna nim ale jak to się mówi "tylko krowa nie zmienia zdania" hehehehe:-D
 
CZe
Na zdrowiu napisałam co wczoraj było u otolaryngologa. Teraz mogę tylko dodać iż moje dzieci są nadruchliwe, chociaż osobno są strawne - Gosia ładnie się bawiła budując wieże z pudełek bez jednej ścianki, za każdym razem inaczej, interesowała się książkami itp. Za to jak nie było zabawek to roznosiła gabinet.
Że w pracy znów mam zwariowany dzień, to nie odpiszę każdej z Was.
Tunczyki - mam nadzieję, że teraz bocian jednak doleci i wręczy tobołek ;-)
Dziunka - co do opryszczki nie pomogę..
Kikolek - powodzenia w dniu dzisiejszym.
Trzymajta się reszta i robię zjazd, bo na 12 mam spotkanie, które w razie co mam poprowadzić, więc muszę się jakoś przygotować.
 
Cześć:-)
Myśmy wczorajszy dzień spędziły u moich rodziców..Niby nie odpoczęłam fizycznie, ale za to psychicznie;-) Zrobiłyśmy z mamcią przepyszny smalec domowy - że aż jeden słoik (taki po średnim majonezie) już cały poszedł:szok::-)..
Dzisiaj moja Martula kończy 4 miesiące..kurcze, a dopiero ją rodziłam:-) Leci ten czas, leci..
Tunczyki - trzymam po cichu kciuki, eby ten bociek dobrze się spisał;-)
Ewelia, współczuję tych zanoszeń!!Moja Marysia niezła histeryczka, ale aż tak bardzo nie "szaleje" na szczęście..też jej dmucham w twarz, jak Dziunka Miłkowi..
Dziunka, współczuję z tą opryszczką:-(, ale niestety nie pomogę..
Martolinka, niezły Twój Antoniusz!!!Ten tekst "mamo jestem z Tobą" mnie powalił..
BanAna - Ty sama mogłabyś taki kurs dekorowania tortów poprowadzić!!!twoje torty powalają na kolana..
Polaa, jak Wojtuś po nocce, dał pospać mamie? ;-)
Agrafka, kciukasy za męża i jego działalność zaciśnięte..
Ana, powodzenia:tak:
 
Jacek tragedii nie przeszli, skoro potrafili po 2 dniach pójść do kina.

Ale, ale, czytałam wczoraj artykuł o dzieciobójczyniach i w większości są spowodowane depresją matki, brakiem wsparcia i pomocy od rodziny, nieradzeniem sobie z maleństwem, a wtedy do tragedii jest tylko jeden mały kroczek. No ale w przypadku Waśniewskich to chyba nie miało miejsca.

Ja po urodzeniu pierwszej córki przez sen w szpitalu opowiadałam takie straszne rzeczy o Julce, że położne bardzo się martwiły co będzie, bardzo bałam się też wyjść z nią ze szpitala, a tu proszę, radziłam sobie podobno wzorowo, położna była u mnie trzy razy w domu i stwierdzała że chyba musiałam wcześniej dużo trenować na innych noworodkach;-) :-) ale wierzę w to że matki mogą sobie nie radzić aż do tak strasznego stopnia. Kiedyś było o kobiecie która ze strachu przed mężem, który ją maltretował tak mocno przytulała dziecko by on nie usłyszał ze płacze że aż je zadusiła. Chciała je ochronić przed mężem sadystą.




Hej, na opryszczkę młodej kupiłam Herpex, miejmy nadzieję że pomoże. Za to Miłkowi wyszły wybroczyny pod oczami, od razu został na badania skierowany. Nie pytajcie co w necie wyczytałam:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry