reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

Witajcie,

dziś piękna pogoda , ale chłodno wciąż . Święta za pasem więc zaciskam nogi;-) miałam takie wrażenie pare tygodni temu, ze urodzę wcześniej a tu się nie zapowiada;-)

Potrzebuję dziewczyny przepis na sernik taki klasyczny z rodzynkami. Najlepiej już sprawdzony , z polecenia;-) robię taki z brzoskwiniami , ale tym razem mam ochotę na coś prostszego ;-)

Maxweel , Ania Wasze maluchy potrafią już dobrze zjeść;-)a jeszcze niedawno były takie malutkie;-)

Anawawka czekamy na relację:-D

Polaa tego wstawania o 9 Kuby Ci zazdroszcze;-)Antek najdłuzej do 7 pośpi.
 
reklama
My juz w domu. Koniec zdjec na razie. We wtorek dowiemy sie co dalej.
Dzis mielismy jechac na pozniejza godzine a Michal i tak zrobil nm pobodke o 5 :-(

maxwell chrzciny robimy w lokalu bo płace 40zł od osoby więc w domu by mnie to wyszło dużo więcej + ogrom czasu żeby wszystko przygotować itp ,zdjęcie sukienki wkleje jak zrobię albo po chrzcinach ;-)
u mnie się kleik nie sprawdził bo Lenka piła jeszcze mniej przez to , za to kaszka ryżowa malinowa zdziałała cuda :tak:,zresztą chyba jej dzisiaj na noc zagęszcze bardziej niż zwykle bo mi się zaczeła budzić o 5 na jedzenie
40 zl ????? :szok: jak a darmo! a co macie cenie? U nas 90-120

agrafka oszczedzaj sie kobieto

martolinka moze swiateczna pana bedzie?!

anawawka trzymam kciuki zeby choc w swieta udalo Ci się odrobine odpoczac.

A czy ja Wam mowilam, ze wczoraj pierwsze majowe dziecko przyszlo na swiat? przez cc
 
Cześć przy kawce:-)
Dziewczyny wstały koło 5.30, a teraz obie padły:-):-) Więc mam chwilkę oddechu..
Ana, ciekawa jestem zakupowej historii..:tak: A mydło jeszcze możesz dokupić:-p
AniaSm - 40zł? Malutko..robicie w tej knajpie z Kuchennych rewolucji?:-p;-)
Martolinka - oj, leci, leci..jeszcze chwilka i Twoja Alicja będzie tak szamała:tak:
Agrafka - jeszcze trochę musisz wytrzymać..a sytuacji ze żłobkiem nie zazdroszczę..
Kilolku - więc byle do wtorku:tak:
 
Hej
Majowe dziecko? Nie mówiłaś.
Martolinka ojojoj czekamy.My dzisiaj wyjezdzamy ale może uda mi się zajrzeć w tarkcie wyjazdu....Oj bo będe ciekawa. W razie czego piszcie.Nr. tel z kontaktach.

Kilolek niech się już wyjaśni co jest...

Dziewczynki
Radosnych Świąt Wam zyczę w wiosennej atmosferze domowej i nie tylko
.:-):-):-)
Niech w Waszym życiu będą same radosne dni i wiele,wiele szczęścia:-)
 
Ok trochę czasu posiadam, inwencja się obudziła, więc...
odebrałam Gosicę ze żłoba , w ręku miała ciacho, pożarła, pojechaliśmy po Hankę, a potem przez aptekę do Tesco. W drodze małżonkowi zrobiło się głodno, bo nie jadł w pracy, a że posiadał skromne zasoby żywieniowe wyjął je, z mety sępy zaczęły kwękać, że one też chcą / nota bene w żłobie i przedszkolu dopiero co skończyły coś ciamkać gębą /. Małżon wziął chleb, a ja dostałam jabłko, które krążyło ode mnie do Gośki, przez Hankę znów do mnie, w czasie kolejki Hanki Gonia dożywiała się chlebkiem.
W sklepie oczywiście trzeba było zaliczyć kibelek i to obie na raz... dobrze, że mam już obstukane to, bo to nie pierwszy raz... Potem mycie rączek i na sklep. Oczywiście wszystko truchcikiem, podskokach i z radosnym piskiem na gębusi... Po pierwszym szpalerze półek Gosia stwierdziła "Mama kupa..." dotknęłam tyłeczka już była na wierzchu, nim doczłapałyśmy do wc, kupa była cała zrobiona, a ja tylko miałam kłopot.
Ściąganie gatek, rajstopek, butów , spodni, mycie tyłeczka w umywalce i Gosia radośnie oznajmiająca pani "Zrobiłam kupę w majtki" rozbraja wszystko, nawet matkę z obłędem w oczach. Majty zaliczyły wytarcie
tyłeczka i zostały wyrzucone.. bo nie miałam sił, ochoty je pakować do swej torby...
Udałyśmy się na cd zakupów.. dalej w radosnej atmosferze, w podskokach i chęci pomocy rodzicom Gonia postanowiła ułatwić życie tacie ciągnąc wózek w kierunku jej tylko wiadomym. Wiadomo jaki był tego efekt - koszyk w najmniej spodziewanym momencie obijał się nam o nogi, odjeżdżał gdzie chciał; nastąpiła więc obraza majestatu, bo Gonia została umieszczona w koszyku. Starsza w tym czasie chciała się trzymać ręki taty i nikogo więcej, jeśli coś było nie tak histeria wybuchała. Kolejki duże , więc ja zostałam z nimi na zabawkach, a tata stał przy kasie. Więc tu też jedna czymś się zajęła, to druga nikła, a że mała jest i są tam kąciki, to kilka razy zchodziłam na zawał. W końcu wyszłam z nimi na zewnątrz, odwiedzić jeszcze jeden sklep. Tja obie muszą mieć koszyki, za 3 min. koszyki lądują u mnie w ręku, a panny puszczają się dzikim truchtem w pogoń za nie wiadomo czym. Potem był jeszcze placyk z zabawkami na forsę, obie musiały się na wszystko wdrapywać i kiedy już wreszcie myślałam, że pojedziemy do domu Hanka oznajmiła "W brzuszku mi burczy" o żesz tyyyyy...
Była knajpka, więc zasiadłyśmy, ale ... kobiety spojrzały pod stolik, gdzie była guma przyklejona i zaczęły ją odklejać, wrzeszczały do taty,,, przy posiłku też wariowały, aby na końcu stwierdzić Hanka "Siku" kiedy już myślałam, że ruszymy to Gonia "siku"...
A to tylko fragment dnia z życia naszej rodziny...
 
Ana - wymiękłam..z tą kupką najlepsze:-D..skąd ja to znam - moja zawołała wśród piłeczek w figloraju:-D:-D Ogólnie barwny dzień miałyście a ja już się boję, co się bezie działo u nas za jakieś dwa lata:szok::-D
 
hej

idę zaraz na drzemke potem Wam poodpisuję po robocie...dzis D jedzie z małym do dziadków a ja jutro bo pracuję do 23 ...normalnie mam szanse na wyspanie się:-D:-D:-Dmam nadzieje ze na forum siedzieć nie bede dlugo tylko:-D

Ana zazdroszczę Ci dwójki dzieci...ale jak Ty dajesz radę ...ja bym wykitowała na bank....a może tylko tak mi się wydaję...co do kupy jak się kąpałam Igi wszedł do łazienki i się napina..mówię przynieś nocnik a on nie wypiął pupke i na dywan zrobił w przedpokoju :-Dciakwe jak u dziadków robić bedzie ..tam nocnika nie ma...:sorry:


już mi się marzy sernik o matko ja ciągle o jedzeniu tylko :-D
 
reklama
Maxwell - oprócz kupy w sklepie była kupa w domu, nie obyło się bez wyprania totalnego Gośki od pasa w dół... , przy okazji wymyłam zlew i wannę ;-)
 
Do góry