reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

reklama
Kilolek majowe dziecko mówisz;-)kolejka obowiązuje;-)
Anawawka pisuj więcej - poprawa humoru gwarantowana;-)

To co z tym sernikiem kobitki? żadna nie robi?
 
Cleo to musi D. ze sobą nocnik zbrać.

Martolinka
i tak dobre, ze wytrzymala do wczoraj, z pól roku lezala w szpitalu
 
Hej dziewczynki!!!!! Tęsknił ktoś?:-p

Nie nadrobię niestety, bo sam listopad to 22 strony, a że jestem u mamy to nie mam czasu:-(
U nas wszystko ok oprócz tego internetu:wściekła/y: nie dość że mam zasięg w tel tylko w salonie na kanapie i w kuchni przy blacie to jeszcze mój net nie łapie, ba, nawet sieci wokół nie wykrywa:wściekła/y:

Asia łobuz niesamowity, przez to że siedzę z nią tyle w domu, a A wraca dopiero o 20, 22 z pracy, to zrobiła się ostro mamusiowa. Teraz wiem o czym Agrafko pisałaś mówiąc o uzależnieniu Alicji od Ciebie:sorry: masakra w domu, młoda mnie pilnuje na każdym kroku!
Do tego ta jej upartość ośla:szok::wściekła/y: wszystko ma być tak jak sobie wymyśli, ustali i koniec, kropka, Julia to już w ogóle jest sterroryzowana na maksa przez gówniarkę:wściekła/y: i te jej teksty, zwalają z nóg, pyskula mała.

Ale przeżyjemy myślę:-D


Zanudzam się w domu na śmierć, nie jestem stworzona do siedzenia w chacie z dziećmi, to mnie przytłacza i dobija, a do tego jeszcze nie mam WAS! BUUUUUUUUUUUU:-:)-:)-(JA CHCĘ DO PRACY!!!!!!


Dla chorowitków ZDRÓWKA, Ciężaróweczki ściskajcie nóżki, WESOŁYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT!!!!
 
Hej:-)

kilolku oby do wtorku Kochana:tak: i niech sie to juz wyjaśni i skończy bo żal mi Michasia:-(

anawawka fajnie bylo przeczytać część Waszego dnia;-)
Udane masz te coreczki:-)

Wlasnie zrobilam z Kubą pisanki:tak:
na część nalozylam "koszulki" a resztę Mlody malował, są jakie są ale ważne, ze Mlody miał radochę;-)

dziunka super, ze sie odezwałaś:tak:
 
Dziunka no pewno, ze tesknilysmy!
To gdzies Ty sie wyprowadzila, ze zasiegu nie masz?

Polaa mysmy wczoraj robili pisanki ale nie tak ambitne, bo najpierw pofarbowalismy jaja na wszystkie kolory teczy, a później na wszystkie zalozylismy koszulki. Chlopaki i tak mieli radoche, bo wszystko robili sami, wlacznie z trzymaniem jaj we wrzatku, by sie koszulka skurczyla - kladli jaja na lyzke do spagetti i siegali do garna na dalszym palniku, a ja czuwalam obok wiec bez ryzyka w zasadzie. A jak fajnie chorem odliczali 4 sekundy przy kazdym jajku :-)
A dzisiaj upieklismy babeczki :zawstydzona/y: mial byc mazurek kajmakowy ale nie wystarczylo mi siily i stanelo na expresowych babeczkach z budyniem. Tak wielkanocnie :zawstydzona/y:
od meza dostalam taki opier.... stad do tamtad, ze ryczalam z pol godziny. Ze niepotrzebnie cokolwiek robie i ze przez to czyt. moja glupote bedzie nieszczescie :eek: wkurzylam sie, bo tak to nigdy nie powie zbeym cos tam nie robila, wiec mis ie wydaje, ze powinnam, bo on moze mysli ze ja sie opier... i z lenistwa tyle leze a tu nagle zonk, bez uprzedzenia taka burda :-(
no to teraz myje podloge na raty, po jednym pokoju na godzine. Jeszcze najwiekszy mi zostal i koniec. Zur jest, babeczki sa ;-), porzdaek wzgledny, moga byc swieta

Kurde mam ochote na ten mazurek :cool: hmmm szkoda, ze nie mam takiego miksera do ugniatania ciasta...

tak sobie mysle, ze pustawo tu przez świeta bedzie, bo sie laski porozjezdzaly niesamowicie. Nawet na Boze Narodzenie takich rozjazdow nie bylo.
 
hej kochane

ja dzis mialam fatalny dzien, od rana lało, ja kolejny dzien u tesciow wiec nie na swoim gruncie - ni moge narzekac generalnie, ale po pierwsze te schody, po drugie nie ma to jak u siebie, po trzecie zajmuje sie Ala non stop od poniedzialku i juz naprawde jestem wykonczona. do tego staram sie na siebie uwazac bo mnie ten moj brzuch stresuje, ale z Ala i schodami sie nie da. uff.. no ale nic, jutro swieto, wiem M juz nie pracuje, szwagierka przyjechala, jakos to bedzie. zgaga mnie pali wlasnie po postnym sldziu taka ze chyba sie przekrece.

Dziunka, no widzisz, kurcze wlasnie ja widze, ze jak Ala ze mna przebywa wiecej to sie robi taka mamusiowa ze szok. Teraz znowu tak jest jak pare dni nie byla w zlobku.

A co do zlobka to streszcze wam sytuacje.
Zostala zwolniona glowna wychowawczyni, pani Agnieszka ktora byla w zlobku od poczatku, wiec znala wszystkiedzieci najlepiej, wymyslala zajecia, uczyla wierszykow itd. Nie byla krysztalowa, ale dzieci ja lubily, rodzice mieli do niej duze zaufanie, byla glownym a czesto jedynym punktem kontaktowym we wszystkich sprawach bo z wlascicielka trudno sie bylo skontaktowac.

Zwolniona zostalaz dnia na dzien oficjalnie z powodu ciezkiejkomunikacji pomiedzy nia z wlascicielka. Rodzice dowiedzieli sie o tym od niej, wypowidzenie dostala gdy w zlobku byly jeszcze dzieci, jedna mama byla swiadkiem awantury na schodach w ktorej wyszlo na jakw ze wlasciciel bo podobno jest tez takowy to straszny cham.

No i generalnie po tej sytuacji rodzice wymienili sie mailami i wszyscy zaczeli sie wkurzac, bo tak akby ze wzgledu na zaufanie do pni Agnieszki wszyscy tolerowali wiele rzeczy niefajnych w tym zlobku, glownie warunki lokalowe.
Teraz jest akcja zeby cala grupe starszakow przeniesc do drugiego zlobka w ktorym pani Agnieszkamoglaby dostac prace i objac cala grupe jesli przeniesie sie w komplecie.
Ale mi sie to zupelnie nie kalkuluje finanswo, bo jest tam duzo drozej i nie ma opcji czesciowego czesnego a Ala chodzi tylko 3 x w tyg po 5-6 godzin. Do tego nie chce jej fundowac zmiany bo i tak bedzie szla do przedszkola. A do starego żlobka stracilam troche serce, ale boje sie, ze z Ala w domu nie dam sobie poprostu rady...
No wiec mam zagwozdke i juz.

uf.. no nic, koncze poki co, trzymajcie sie, gdybym niemogla juz nic wiecej napisac to WESOLYCH ŚWIĄT :)
 
reklama
Witam wieczorową porą.
Przysnęło mi się przy usypianiu i jakaś taka zakręcona jestem.:-D
Cleo - czyżbyś zaraz wleciała na bb???;-)Samotna noc wow.;-):-D
Dziunka - jasssne , że tęskniłyśmy... zasięg masz w tej chacie wybitny, widać grube mury.:szok: Albo tak głupio nadajniki działają.
Polaa - jajka w koszulkach... brzmi nieźle. Super zabawa dla dzieciaków, my jutro coś stworzymy.
Kikolek małżon nieźle Cię opiórkał...:szok: Chłopy jednak za grosz delikatności nie mają.:zawstydzona/y:
Agrafka - trzymaj się.
Idę rozwiesić pranie, bo właśnie skończyło mi się prać
AAAAAAAAAA odezwała się mama - sorka , że nie napisze całego smska, ale u niej nic ciekawego prócz jazdy w Święta do Raciborza. Chce ostatecznie rozwiązać swój problem z małżonem, pogadać.
 
Do góry