gosiulek73
mama K&K&A
A u nas pogoda śliczna.Cieplusieńko,słoneczko świeci
tylko dziecko doprowadza mnie do pasji....
tylko dziecko doprowadza mnie do pasji....
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
tylko dziecko doprowadza mnie do pasji....
)
:-( Może faktycznie pogadaj z tą jego kochanicą, przynajmniej się trochę wyżyjesz..pamiętaj, że wszystkie jesteśmy z Tobą i Marcelkiem!!!
, współczuję..wiadomo że sie kocha i wahasz się...ja zapewne też bym musiała walczyć z uczuciem...jeśli nie jesteś w stanie wybaczyć to raczej nic z tego nie będzie,bo przy każdej małej kłótni będziesz o tym myśleć,i podejrzewać...wiec to do nieczego nie prowadzi...ale wytrwaj do wakacji i zobaczyszno sawi tez mam takie zdanie. I on wiedział to juz wługo przed slubem. Dlatego w styczniu wyjechałam na drugi dzien po tym jak sie przyznał no ale kurde to mój mąż, kocham go choc wybaczyc nie umiem i zaufac tym bardziej. Chciałam jeszcze sie dogadac, spróbowac zwłaszcza dla Marcelka no ale widac ze nie da sie. Ja nie bede sobie zycia w nerwach marnowac. Inna sprawa ze jak sie rozstaniemy to bede miała finansowo ciezko. Chociaz bez zadnych głodówek... po prostu skromniutko bedzie. Ale spokój i szczescie wazniejsze niz kilka zł wiecej....... Cóz no zobaczymy. Dałam sobie taki wakacyjny czas do podjęcia decyzji i próby zycia z takim bagażem doświadczen jakie mi zgotował mąż.... Inna sprawa ze jakbysmy sie postarali to byłoby oki bo ja moge duzo przeboleć jak sie okazuje ..... ale jak jemu to wisi to hm..... inna postać rzeczy. Ja nie umiem zyc razem a osobno. Byle jakie niedomówienie, kłótnia itp to dla mnie katorga i nie zaznam spokoju do poki to nie rozwiąże. Wiec tkwienie w takim niedomówionym układzie nie wchodzi w gre. Albo w prawo albo w lewo.
Inna sprawa ze jakos nie sadze by on całkowicie zerwał jakiekolwiek kontakty bo to taki lovelas ze jakby se nie wysłał wiadomosci do kolezanki takiej hmm flirtującej to by padł chyba. Ale jak to sie po czasie ujawnia ze cicha woda brzegi rwie. Okropność jakas, nie wiem za co mnie pokarało....
Naprawdę współczuję, szkoda mi Ciebie i Marcela:-(
Pozniej ukladal swoje rzeczy w szafie
a niech robi, a teraz kreci sie kolo domu i szuka chyba dziury w całym