Mama, trzymam za ciebie kciuki... Jesteś w ciężkiej sytuacji,współczuję tego że trafiłaś na takiego faceta... Mam nadzieję, ze podejmiesz dobrą decyzję i będziecie z Marcelem szczęśliwi.
My dziś spędziliśmy dzień poza domem, najpierw 2 godziny w Centrum Kopernik, Alusia spędziła te2 godziny z językiem na wierzchu

. Nawet nie sądziłam, że tak ją to zainteresuje i że tyle wytrzyma. Potem wstawię kilka fotek.
Później pojechaliśmy do Sfinxa na obiad i do domu. Jestem wykończona.
Do tego popołudniu Ala odwaliła jeszcze ze 3 histerie,np. o to, że po tym jak mnie kopnęła 2 razy (bo nie byłam w stanie powiedzieć co robi jakaś pani na filmiku z youtube) przesiadłam się na kanapę, metr od Ali. Potem o to, ze znalazłam w paczce tylko jednego podwójnego paluszka, a finalnie o to, że chciałam ją przewinąć. O matko, wykańcza mnie to naprawdę.
Wczoraj poszłam spać w naszej sypialni, ale oczywiście jak M się obudził u Ali to też się przeniósł do sypialni. Skutek był taki że zrywałam się na każdy dźwięk i leciałam do Ali do pokoju, aż mnie brzuch rozbolał. No i w końcu spałam u niej. Nie wiem jak s obie z tym poradzić.
Dziś może postawię niańkę elektroniczną, ale nie wiem czy to coś pomoże bo będę się budzić na każdy Ali jęk.
MArtolinka, etna, aza - zazdroszczę imprez.