reklama

Listopad 2009

reklama
Odebrałam wyniki moczu, bardzo brzydkie ale najgorsze ze mam białko w moczu (93,3) do tego cisnienie 150/100. Lekarza wcielo, telefonu nie odbiera. Położna kaząła wziać doperzyc i doczekac czy spadnie a jak nie to do szpitala. Oczywiscie, ze nie spadnie, bo teraz jestem kłebkiem nerw. Wykąpie sie, zorganizuje jakas opieke dla dzieci i jade na IP
ja podejrzewałam ze będziesz miała białko w moczu! taka opuchlizna nie jest standardem !
w szpitalu prawdopodobnie zaczną poród wywoływać jak już jest białko w moczu (przez 2 dni poobserwują tylko czy bedzie rosnąć) bynajmniej tak u mnie robili i tak powinni robić

daj znać kiloku co tam....
 
Jestem w domu. Cisnenie jeszcze nie jest tragiczne, w razie czego mam zwiekszac dopegyt, bialka w moczu mało. Leki by podali dopiiero jakby wzroslo trzykrotnie. Wiec nie jest najgorzej. Zobaczymy co bedzie dalej. W razie wątpliwosci mam przyjechac. W poniedzialek powtorze badania i zobaczymy ile urosnie. Na razie nie wymaga hospitalizacji. Ktg ok. Rozwarcie na 1cm. Mam lezec z nogami w gorze min 3 godziny dziennie :-D
 
checi sa tylko akcji brak :-) ne no na razie jeszcze sie nie nastawiam tak na juz, potrzeba czasu. Przewiduje ze moze akurat te 1,5 tygodnia potrwa wypedzanie :-) chyba ze beda takie upaly i atrakcje jak wczoraj to ja sila sama z brzucha wyciagne ;-)

a nogi w gorze na poprawe krazenia
 
Ostatnia edycja:
Kilolek współczuje bólu głowy, trzymam kciuki za lepsze wyniki.
Dziunka kiedy sobie neta podłaczycie?? Jak tam z praca u Ciebie??

A mi glowa peka, pewnie jutro bedzie zmiana pogody-zawsze to odczuwam :-(
 
Hej:-)
Ja tak na szybciutko;-)
Spędziliśmy dzisiaj cały dzień na działce u moich rodziców, Seba posadził dwa krzaczki borówki amerykańskiej, bo wszyscy uwielbiamy, a dwa od rodziców, to mało:-D:-D Pod wieczór grill i do domciu.Dziewczyny już śpią..a była w południe taka burza, że szok - Marysia po raz pierwszy w swoim życiu się wystraszyła burzy i nie schodziła S. z kolan..myśmy jej tłumaczyli, że grzmoty to purtki aniołków:-D:-D, trochę pomogło;-)
Sawi - super pomysł, trzymam kciuki, żeby Ci się powiodło w tym..
Kilolek - oby Zuzia się szybko zdecydowała, bo ta pogoda to na bank Ci nie pomaga biedaczko..:-(
Gosiulek - jak obrażalski? odpuścił?;-)
Cleo - wskoczyło to, co miało, na miejsce?;-)
Ana, a do kiedy masz dziadków w domu?
My jutro jedziemy na urodzinową kawkę do mojego brata i powitać nowego członka naszej rodziny, małego Jacka (jednak zmienili Jasia na Jacka)..już się nie mogę doczekać maleństwa:-)
Miłej nocki kochane;-)
 
Witam,
tak na szybko:zawstydzona/y:

kilolek dobrze, że z tym ciśnieniem w miarę:tak:
jeszcze troszkę i Zuzia będzie z Wami:-)

sawi fajny pomysł, naprawdę;-)

a u nas pogoda taka sobie dzisiaj ale na szczęście nie padało i do poludnia pojechalam z Mlodym do parku i pojezdzil sobie ciuchcią, On ma po prostu fiola na tym punkcie, az mam czasami dość:zawstydzona/y: tylko fafa i fafa:-D
 
reklama
Kikolek - super, że jednak nie jest tak źle. bo powiem szczerze, że mnie wystraszyłaś...
Maxwell - moi będą do soboty, tylko albo aż.
Klabzdry śpią... oby do rana, znikam, bom śpiąca...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry