agrafka80
Fanka BB :)
hej laseczki 
rodzice pojechali :/ także jutro kolejny normalny dzień zmagań. Ale byliśmy dziś też na fajnym spacerze w parku fontann. Ala zachwycona wizytą dziadków i mojej siostry, ale palma jej też odbijała chyba z nadmiaru towarzystwa , mam nadzieję, ze jutro się trochę uspokoi.
Spróbuję zaraz kilka fotek obrobić i wrzucić na zamknięty.
rodzice pojechali :/ także jutro kolejny normalny dzień zmagań. Ale byliśmy dziś też na fajnym spacerze w parku fontann. Ala zachwycona wizytą dziadków i mojej siostry, ale palma jej też odbijała chyba z nadmiaru towarzystwa , mam nadzieję, ze jutro się trochę uspokoi.
Spróbuję zaraz kilka fotek obrobić i wrzucić na zamknięty.



jak leci po twarzy, no to nastał dzień szczerej rozmowy, najpierw przez 15 minut się szarpał (dodam, że poszlismy stac w koncie, ale ja stalam z nim robilam za zakaz wyjscia albo znak stop jak kto woli), potem histeryzowal, nastepnie postanowil sie dusic, walic noga w sciane (ale na szczescie mnie juz nie ruszyl), po kilku lub kilkunastu moich pytaniach czy moze sie juz uspokoic i ze mna porozmawiac udało się uf, powiedzialam mu co myslalam o jego zachowaniu. doszlismy do kilku wniosków i nowych planow dzialania - w skrocie to wam powiem ze twarda sztuka mi sie trafila (po mamusi
). 