reklama

Listopad 2009

hej laseczki :)
rodzice pojechali :/ także jutro kolejny normalny dzień zmagań. Ale byliśmy dziś też na fajnym spacerze w parku fontann. Ala zachwycona wizytą dziadków i mojej siostry, ale palma jej też odbijała chyba z nadmiaru towarzystwa , mam nadzieję, ze jutro się trochę uspokoi.

Spróbuję zaraz kilka fotek obrobić i wrzucić na zamknięty.
 
reklama
Cze
ja na szybciocha..
sadziłam dziś roślinki, kobity pomagały.:szok:
Kikolek - walcz z ciśnieniem, oby Zuzia jeszcze trochę zechciała posiedzieć u Ciebie.
BanAna - przygody z wiewiórką nie zazdroszczę
Etna - fajnie tak poświętować nawet z dodatkiem;-)
Agrafka - szkoda, że rodzinka już od Ciebie pojechała.
Jutro napiszę więcej, bom na razie zrypana na maxa i nie wiem co komu.:zawstydzona/y:
 
Z "dodatkiem" :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D Anawawka jestes jedyna w swoim rodzaju :-)

Agrafka duzo sily w codziennym życiu jutrzejszym ;-)

moje dziecko dzisiaj mnie "pobilo" :baffled: jak leci po twarzy, no to nastał dzień szczerej rozmowy, najpierw przez 15 minut się szarpał (dodam, że poszlismy stac w koncie, ale ja stalam z nim robilam za zakaz wyjscia albo znak stop jak kto woli), potem histeryzowal, nastepnie postanowil sie dusic, walic noga w sciane (ale na szczescie mnie juz nie ruszyl), po kilku lub kilkunastu moich pytaniach czy moze sie juz uspokoic i ze mna porozmawiac udało się uf, powiedzialam mu co myslalam o jego zachowaniu. doszlismy do kilku wniosków i nowych planow dzialania - w skrocie to wam powiem ze twarda sztuka mi sie trafila (po mamusi:zawstydzona/y:- ze mna tez lepiej nie zadzierac:zawstydzona/y:, dobrze że moje dziecko juz to wie, nasuwa sie tylko pytanie na jak dlugo :nerd:).

Potem juz bylo super ale kilolku tez chyba mialam wysokie cisnienie a jak mnie korcila reka :zawstydzona/y: (ale w mysl zasady przemoc rodzi przemoc dalam sobie na luz).

Jutro wstajemy przed 6 i ruszamy z mezem do pracy, jedzie do Darłówka a my z nim :-) a co tam raz sie zyje. Pawel musi teraz duzo przebywac nad woda to ruszamy. Moze jakas rybke trafimy
 
Cze
ogólnie siedzę w robocie, paruje mi mózg, noc przespana kawałkami, ataki kaszlu Hankowe mnie przerosły.. dziś do lekarza lecimy z tym kaszlem.
Pozytywne jest to, że Gonia nie budziła się, jedynie wędrowała po łóżku.
Etna - wow, niezła akcja.
Ogólnie jestem i nie jestem zadowolona z wizyty dziadków, kij ma oczywiście dwa końce, niby super, ale ... człowiek nie czuje się jak u siebie.
Pogoda też jakaś dziwaczna, ehhh ja chcę normalności!!!:-D
 
Anawawka ja tez ruszam dzisiaj na 18 na kontrole Pawlowego kaszla 2tygodniowego :dry:

Wrocilismy z nad morza :-), na obiad przywiezlismy rybke z kutra mniammmmmm, na kolacje troche wedzonej, Pawel wiekszosc drogi przespał, teraz szykuje sie na 2 godz silowni z kolezanka (zaraz po mnie przyjedzie) a potem lekarz i koniec dnia :-).

Co tu tak pusto co????????

meldowac sie po kolei według listy ;-):-D
 
Etna, melduję się na rozkaz!!!;-):-)
U nas po kilku dniach słoneczka, dzisiaj od rana szaro i leje:-( Ale z drugiej strony i dobrze, bo już nie było czym oddychać. Kilolku i inne ciężaróweczki, współczuję Wam tych hyców..

A myśmy wczoraj byli u mojego młodszego brata na urodzinkowej kawce..No i poznaliśmy małego Jacusia..Takie malutkie bezbronne, kurcze, Marta przy nim babica, że hej:szok:;-) A w sumie waga urodzeniowa różniła się o pół kilo na korzyść Jacka.A on wcale nie wygląda na te ponad 4 kg..kości obciągnięte skórą..Oj, będzie wysoki chłopak..
 
Etna ja tez się melduje hehehe :-D:-D Super że wypad nad morze udany ;-)
Ana jutro już weekend :-)

U nas po upale dziś w końcu padał deszcz. Chwilke tylko ale od razu jest czym oddychać :-) Taka pogoda jak teraz mi w zupełności wystarcza, +20 na termometrze, super. Tylko mnie coś muli, senna jestem strasznie.
Kilolek jak dziś twoje ciśnienie?? Na kiedy masz termin??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry