reklama

Listopad 2009

Wpadam na chwilke bo juz mi sie oczy zamykaja

mam meza :-) do piatku ;-)

Kilolku oj daje Ci ta Zuzia popalić, ale już te baby tak mają :-p

Paweł po szczepionce ok - ufff

kaszel dalej :baffled: zwlaszcza jak wyjdzie u nas przed dom :wściekła/y: to nawet i katar

Bylam dzisiaj w pracy mialam dwie dziewcxzynki ale musialam siedziec od 7.30 do 15.

dziunka jak dobrze Cie poczytac :happy:
 
reklama
kilolku, widze, ze przebojow masz ciag dlaszy. Zdrówka :)
dziunka, czekam aż odzyskasz neta, brakuje cię tu.

U mnie rodzice są od wtorku do jutra rano, jak bosko.. We wtorek bylismy dopiero popołudniu na spacerku, wczoraj w zoo, dziś też gdzies skoczymy. Chłodniej jest no i bez porównania mniej mam zajęcia z Alą..
 
hej, u nas nie pada,wow

bylismy wczoraj w ogrodzie botanicznym, karilismy wiewiorki dzikie i mloda jedna ugryzla :eek: jej wina, bo ja gonila. zdezynfekowalismy i mam nadzieje,ze bedzie ok. za to cala noc mloda plakala przez sen, juz sama niewiem czy to ostatnie dwie 5tki czy gardlo, bo pokazuje do buzi, gardla nie pokaze, dalam dentinox i rano paracetamol, bo wczesniej nie chciala. pytaam sie ja z 7 razy czy chce, a ona: "przeciez mowilam,ze nie, mamusiu!":confused2:
nic nie chce jesc, tylko mleko albo bawarke, i taka zmierzla jest,ze rece opadaja, biedactwo


moj tez wczoraj sie poslizgnal i kolano mu spuchlo, tabletki nie pomagaja, nie moze chodzic, prowadzic samochodu ani spac z bolu i tradycyjnie ie chce do lekarza:angry: co z tymi chopami jest nie tak????
kilolku,
trzymaj sie, juz niedlugo
ana, ciesz sie,ze masz kogos do pomocy, niedlugo pojada
etna, to chyba swietjecie, bo maz w domu;-)
gosiulku, wspolczuje humorow meza. ja sama jestem humorzasta,ale jak moj ma focha to mnie trafia.
dziunka, zrob cos z tym netem
ilona, wspolczuje bolu glowy, jak na pogode to moze kawa pomoze?
pola, jak tak lubi pociagi to zabierz go do muzeum kolei, na pewno mu sie spodoba.

i juz nie pamietam, co komu
 
Witam sie, chciałam napisać witam niedzielnie ale dziś czwartek :-D Przez te święta poplątały mi sie dni tygodnia. Dziś jednak ładnie, a myślałam ze pogoda sie zmieni.
Banana Zdrówka dla córeczki i i męża.
A jeśli chodzi o kawę to może by pomogła tylko ja jej nie pije ;-):-)
Agrafka odpoczywaj teraz ile sie da ;-)
 
hehehe BanAna uśmiałam się z początku, bo wyczytałam ze dziecko ugryzło wiwiórkę :baffled::-) hehe
ale wiesz ja bym poszła do lekarza, bo wiewiórki sa nosicielami wscieklizny i innych paskudnych chorób.
Zdrówka życzę.

Etna świętuj, świętuj ;-)

Agrafka dobrze, ze mozesz sobie nieco odpoczc, szkoda, ze tak krtótko

Jak tam laski, wyuczyłyscie sie juz nowego hymnu???? ;-)moje dzieci podłapały raz dwa i teraz ciagle chodza i śpiewaja "kokoko euro spoko" :eek:

Ja walcze z cisnieniem i niestety przegrywam, nie wiem co z tym dalej
 
Ale ciuchuto, w końcu święto:-)
ja w ogole nie odczuwam, u nas normalny dzien i pada deszcz:wściekła/y::-(
Można się załamać.

banana
wlasnie o tym myslalam i na pewno Go weźmiemy bo przeciez On te pociagi to kocha:tak: dzisiaj poszlam z Nim zeby zobaczyl jak jezdza i radość jak nie wiem a mąż ostatnio wziąl Go na dworzec i spytal czy moga wejść zeby Mlody poogladal pociągi, bez problemu sie zgodzili ale po dwoch godzinach na sile Go bral z powrotem:szok:
Zdrowka dla Amelki i męża:tak:

kilolku walcz z tym ciśnieniem i nie daj się;-)
Ja mialam dzisiaj mierzone w szpitalu, myslalam ze nie wiadomo jakie bede miala bo stres itp. a tu 120/80:tak: prawie zawsze takie mam no i najwazniejsze, termin cc mam wyznaczony na 15 czerwca:-) także jak nic sie nie bedzie dzialo wcześniej to Wojtuś bedzie czerwcowy:tak:
Agrafka i kilolek na pewno mnie wyprzedzą:-D

gosiulek oby Twojemu przeszły humorki:tak:
 
hahaha, kilolku, dobre. w sumie mloda do wszystkiego zdolna, moglaby ja gryzc, hahaha
na szczescie w anglii nie ma wscieklizny,dlatego sa takie surowe przepisy dotyczace sprowadzania zwierzat na wyspe,zeby jej nie przywlec.co jakis czas sprawdzam, czy nie ma infekcji, ale od razu zdezynfekowalismy i jest ok.

pola,ja z gornego okna widze przejezdzajace pociagi,amelka lubi popatrzec, zawsze komentuje,jak slyszy, ale takiego szalu jak u was to nie ma
 
hej, u nas nie pada,wow

bylismy wczoraj w ogrodzie botanicznym, karilismy wiewiorki dzikie i mloda jedna ugryzla :eek: jej wina, bo ja gonila. zdezynfekowalismy i mam nadzieje,ze bedzie ok. za to cala noc mloda plakala przez sen, juz sama niewiem czy to ostatnie dwie 5tki czy gardlo, bo pokazuje do buzi, gardla nie pokaze, dalam dentinox i rano paracetamol, bo wczesniej nie chciala. pytaam sie ja z 7 razy czy chce, a ona: "przeciez mowilam,ze nie, mamusiu!":confused2:
nic nie chce jesc, tylko mleko albo bawarke, i taka zmierzla jest,ze rece opadaja, biedactwo


moj tez wczoraj sie poslizgnal i kolano mu spuchlo, tabletki nie pomagaja, nie moze chodzic, prowadzic samochodu ani spac z bolu i tradycyjnie ie chce do lekarza:angry: co z tymi chopami jest nie tak????
kilolku,
trzymaj sie, juz niedlugo
ana, ciesz sie,ze masz kogos do pomocy, niedlugo pojada
etna, to chyba swietjecie, bo maz w domu;-)
gosiulku, wspolczuje humorow meza. ja sama jestem humorzasta,ale jak moj ma focha to mnie trafia.
dziunka, zrob cos z tym netem
ilona, wspolczuje bolu glowy, jak na pogode to moze kawa pomoze?
pola, jak tak lubi pociagi to zabierz go do muzeum kolei, na pewno mu sie spodoba.

i juz nie pamietam, co komu

ŚWIĘTUJEMY !!!!! Najpierw poświętowaliśmy sam na sam ;-), a rano doszlo do nas coś i zaczeło po nas skakać, wołając: jupi tato, jupi tato, jupi tato..... i końca nie było

To mieliście przygodę z wiewiórką :baffled: jak to mówią do wesela się zagoi (oczywiscie zartuje i mam nadzieje ze raz dwa).




Hej
Maxwell nie odpuścił.Wczoraj w dodatku po pracy włóczył się i wrócił podpity:-(Ja nie wiem co robić.

świętujcie...

A co tego Twojego chłopa ugryzło??? ;-) (Ja sobie to tłumaczę że każdy ma prawo mieć cięższy okres - oby nie za długo).


Kilolku że oni się nie boją tego twojego cisnienia :wściekła/y:, obście tylko szczesliwie dobrneli do konca, mocno trzymam kciuki!!!

My po kościele (dzisiaj Paweł się popisywal przed tata i myslalam że już bede musiala z nim wyjsc) pojechalismy na pyszny obiadek do nowo otwartej knajpki u nas w miescie, potem wybraliśmy się na plażę w Brzeźnie. Zaliczam dzień do udanych :-), oby więcej takich. Ja pierwszy raz chyba zapomniałam zabrać telefonu :szok:.
 
reklama
Hej
My dzis pogrilowaliśmy.Mojemu m przeszło rano.;-)

Kurcze Banana z tą wiewiórką to faktycznie wolałabym to sprawdzic.No i zdrówka dla męża.

Pola Twój fafa a mój blama i blama czyt. brama czyli gramy w piłkę:-)

Teraz doczytałam Banana że nie ma wścieklizny.To super.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry