reklama

Listopad 2009

ja nie moge usnąć:-(

nawet nie wiedziałam ze film bedzie o Agacie Mróz...pamietam doskonale jak w DDTVN był z nia wywiad w szpitalu (jakos tak) po operacji ...jak pokazywali jej coreczkę i potem ze nie zyje ...:-(:-(:-(wyłam jak bóbr:-(

Kilolku co u Ciebie ?bo nie nadrobie pisz proszę
Martolinka jak sobie radzisz?jak Ala? masz pomoc?
Gosia co z palcem..?co sie stało???
 
reklama
Cleo będąc na cmentarzu wyrywałam chwasty i jakiś kolec wszedł mi w palec.Bolało jak cholera ale wyjęłam go.Niestety palec jest do dzisiaj spuchnięty,ciężko go zginać i bardzo swędzi.Mąż jednak stwierdził że tam już nic nie ma zresztą sama widziałam że całego wyciągnęłam.
Mam nadzieję że ocaleje i zostanie na swoim miejscu mój paluszek;-)
 
Miałam ochotę dzisiaj zrobić okład z octu ale skończyło się na wapnie.Może na noc wezmę aleric. Ból zniosę i wszystko mam tylko nadzieję ze nic złego się w nim nie dzieje.
 
rywanol to dobry pomysl

Cleo
mm białko w moczu i wysokie cisnienie (nie schodzi ponizej 150/110) no i obrzeki. Byłam w środe na IP ale jakos tak stwierdzili z e jeszcze nie jest tragicznie, wywolywac za wczesnie itd czekac do wizyty u lekarza we wtorek. lekarz juz wczesniej zapowiadal ze jk bedzie takie cisnienie to mnie wysle do szpitala, a tu jesczez bialkomocz doszedl.
 
Kilolku dobrze ze to już końcówka ciąży:tak:ciekawe co powie we wtorek..a powiedz bo nie wiem nawet bialko w moczu to jakies zagrożenie?
 
Marta trzymam kciuki za jutro !! mam nadzieję, ze wszystko będzie ok - także ze względu na to, że martwię się jak to będzie u mnie. Ala jest chyba znacznie bardziej do mnie przylepiona niż Antek do ciebie, więc może być ciekawie... :)

Gosiulek obserwuj ten palec bo coś mogło w środku zostać, babcia M tak się ostatnio dziabnęła ością ryby i po 3 dniach strasznie jej się tam ropa zebrała :/

Cleo, trzymam kciuki za Igiego. Opowiadałaś mu o przedszkolu ? Wie czego się spodziewać ? W przypadku Ali działa uspokajająco jak jej w miarę dokładnie opowiem co będzie się działo w nowym miejscu. A w przedszkolu zawsze zostawiając ją mówię, ze przyjde po obiadku.
 
Agrafka dzieki:-) tak opowidałam był tam nawet ze mną ja zapisywałam :-)

opowiem jak sytuacje z przedwczoraj,dtąd moje obawy...


poszłam z Igim na dworek,dmuchawce,piłka,itp a koniec a plac na hustawke.
na hustawce dla starszkow siedziała dziewczynka jak Igi a obok dla maluszków jej lalka...wiec podeszłam( dziewczynke bujała mama) mowie ze lale wezme do wozeczka niech pospi a pohustam Igorka.

dostała takich spazmów takie ryki ( pamietam ta matke z tamtego roku z duzego placu zabaw) prawie ze tak powiem piane z pyska toczyła,zeskoczyla z hustwki zlapala ta z lalka ze ona chce sie nagle na tej bujac...matka pokrzyczała i nie dało nic..Igi stał jak slup smutny ...serce nie mało mi peklo wzielam go zaraczke i poszlam na inne bujanie ,urwalam listek kasztanowca i sie cieszył..ta dzieczynka dotad sie bujała az z placu nie poszłam obserowala nas dzielnie.Matka widziałam ze z bezsilnosci miala lzy w oczach...

skąd takie spzmy?taka wrogośc? masakra:no:
 
Kilolku dobrze ze to już końcówka ciąży:tak:ciekawe co powie we wtorek..a powiedz bo nie wiem nawet bialko w moczu to jakies zagrożenie?
to znaczy, ze nerki mi juz wysiadaja. Moze do rrzucwki doprowadzic. Ale ja i tak nie spodziewałam sie ze tak dlugo bez tego blak pociagne, to juz sam koniec jest. Licze, ze w tydzien sie uwine.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry