reklama

Listopad 2009

reklama
Cleo, ja nie miałam do czynienia z takim dzieckiem, ale wcale nie zdziwiłabym się gdyby Ala kiedyś dostała takiego napadu. Tylko, ze ja na pewno nie pozwoliłabym jej się wtedy huśtać - no chyba , ze teraz bo teraz nie mogę jej wziać pod pachę i zaprowadzić na bok.

Widziałam dzieci z napadami histerii i cóż, wydaje mi się, ze nic na nie nie można poradzić - rodzice mogą tylko wtedy usuwać dzieci, żeby były mniej uciężliwe dla otoczenia :-) i dopiero po uspokojeniu tłumaczyć.
W każdym razie w przedszkolu (albo np. u Ali w żłobku)w takiej sytuacji dziecko na pewno albo byłoby posadzone "na karze" na krzesełku, albo w każdym razie odsunięte z pola zabawy innych dzieci, zeby ich nie straszyło.
 
dopiero doczytałam o tej dziewczyynce. Cóż niektore dzieci tak maja. Niestety. Wydaje mis ie ze wiele w tym winy rodzicow, bo pozwalaja w ten sposob soba manpuulowac jak ta matka. Ale moge siemylic, bo sama w takiej sytacji nie bylam. Moja sasiadka np wszystko jest w stanie w ten sposob wymusic na rodzicach, a poza tym, by sie tak nie zachowywala jets przekupywana np slodyczami albo innymi atrakcsjmi.
 
Hej dziewczynki:-)
Mój już pojechał (wróci w środę wieczorem), buuuu:-(:-( A my zaraz się zabieramy i jedziemy na cały dzień do moich rodziców.
Martolinka - dzisiaj dzień prawdy:-) Ale ja wiem, że dasz radę!!!
Cleo, trzymam kciuki za Was, daj znac, jak poszło po pierwszym dniu..
Kilolku, to może się nawet okazać, że Zuzia będzie już na świecie w środę?
Co do histeryczek..Kilolku, to tak nie do końca, że to wina rodziców:sorry: Marycha jest taką histeryczką, choć już dużo mniej..z tym, że nie dajemy się sobą manipulować i od razu ją albo zabieramy z danego miejsca, albo idziemy, a ona chcąc nie chcąc, biegnie za nami..Mam nadzieję, że całkowicie z tego wyrośnie:-(
Miłego dnia kochane:-)
 
Cze
ziewam strasznie, pogoda "nas rozpieszcza" inaczej...:wściekła/y:
Co do histeryczek, to zależy od dziecka niestety ,,, Hanka histeryzuje prawie w każdej sytuacji, nigdy nie dopuściłabym do takiego zajścia jak miała Cleo , tłumaczę, że musimy zejść bo inne dzieci też chcą się pohuśtać, a jak bujają zabawki, to też tak tłumaczę. Jednak mam znajomą, która swojemu tłumaczyła, ale dalej huśtała....
Martolinka - trzymaj się, dasz radę.
Maxwell - do środy jeszcze tylko 2 obudzenia ;-)
Gosiulek - dobry sposób na palec to namoczona bułka w mleku i wsadzony w to palec na godzinę, wyciągnie świństwo jeśli jest ze środka... ;)
Kikolek - pogoda się zmieniła, może jeszcze Zuzia posiedzi? Zresztą lekarz prawdę Ci powie, lepiej niż Cyganka;-)
 
maxwell no moze sie okazac ze w srode ja wyciagna. Zobaczymy co jutro lekarz powie i jakie beda wyniki.
Panikuje dzisiaj ostro, ze wzgledu na chlopakow

juz w srodę :szok:...

chłopaki w domu? Kilolku masz już naszykowane wszystko? powiedz gdzie łozeczko stoi u Was w sypialni?
 
Witajcie,
mała postanowiła dzis nie spac od 3-5 a potem zasnąć do 9.. niestety trzeba było wstać do pracy , małego do klubiku zawieźć. Podpisaliśmy dziś umowę z państwowym przedszkolem i czekamy na wrzesień
yes2.gif


Na razie jest luzz;-)z jednym dzieciątkiem to nie problem;-)zobaczymy co bedzie jutro


Antek też ma swoje histerie i wtedy pozostaje poczekać aż się uspokoi , bo żadne tłumaczenie nie ma sensu. Chyba trudno byłoby mi uwierzyć , że zachowuje się celowo wrogo , czy agresywnie. Na tym etapie chyba inaczej nie potrafi , ale uczyć trzeba;-)

Cleo powodzenia
AniaSM trzymam kciuki za środę
Kilolek może mała Cię jeszcze zaskoczy i tak łatwo nie da się wyciągnąć:cool2:choć życzę Ci zebyś się już nie męczyła
 
tak, stoi u nas w sypialni. Naszykowane mam tak no troche prowizorycznie. Na razie bedzie ok. Wózek miał dzisiaj przyjsc ale widze na śledzeniu przesyłek e jesczez nie wyjechal od prodcenta :eek: wiec czarno to widze. Troche rzeczy dokupiłam przed weekendem jak staniki do karmienia, tez nie wiadomo kiedy to pryjdzie nasza wspaniala poczta ktora pewno ma zaleglosci z calego tygodnia :/
Niedawno ze sklepu wróciłam, nakupiłam miecha, nagotuje iim obiadów, moze nie zginom. kuba bedzie musial przestac chodzic do przedszkola bo nie bedzie mial go to zaprowadzac i odbierac. wiec lepiej zeby to za dlgo nie potrwalo wszystko. Na zmiane bedzie do nich przchodzic ciocia, dziadek i babcia - takie podrzutki :-( A. dzisiaj nowa prace zaczal, nie bedzie mogl sie ani zwolnic ani urlopu wziac :-( wszystko na wariata.
Jakby mi A. tu miejsce w Pruszkowie załatwił to chociaz mama by do mnie po pracy zajrzała (pracuje 300m od szpitala) a tam w Bialńskim to pies z kulawa noga do mnei nie zajrzy. A jak jeczez mi cc zrobia to wroce do domupochlastana i od razu zostane sama z 3 dzieci :-( No ale trudno, trzeba bedzie sobie jakos poradzic.

Przepraszam dziewczyny, ze ja tak w kolko o tym samym i tylko o sobie :zawstydzona/y: ciezko mi jakos myslec o czyms innym.
 
reklama
Kilolku to w sumie nie wiesz jeszcze w którym szpitalu bedziesz rodzic?? jak mi czas pozwoli i sie wyrobię w 4 h to w Wawie Cie odwiedzę ale Pruszkowa to ja nie znam ani trochę :-/ chyba że od stacji pkp blisko;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry