reklama

Listopad 2009

Takie zwykle trampki tylko bardziej u gory odkryte. Sandalki wypatrzylam takie leciutkie te kupie po poludniu, no i chce jeszcze jakies ladniutkie do sukienki bo na przyjecie idziemy za 2 tyg ale jeszcze nic nie wypatrzylam.
 
reklama
Dziunka Aśka zawsze była zwinna i szalona :) Teraz mi się przypomniało, że pierwszy raz z tej zjeżdżał zjechał z Martolinka i potem ja się odważyłam ;) a teraz sam zasuwa. Jutro chce go dać do przedszkola po tej 2tyg przerwie. Wczoraj tam wpadliśmy na chwilę i nie chciał wychodzić więc myślę że będzie ok. Dzisiaj w nocy ok 4 Paweł krzyczy mama, mama głośno jak nie wiem co przebudziłam się wystraszona a on mama siko, ja myślałam że się conajmniej paliło tak wrzeszczał ale sikał bez końca tak mu się chciało :o
 
Witajcie,

młoda jeszcze po spacerze w wózku śpi a mały właśnie zasnął. Muszę mu kupić dostawkę do wózka. Dziś biedak takie kilometry zrobił , ze ledwie nogami powłóczył. Szkoda mi go było.
Do przychodni dotarliśmy dziś dopiero na ważenie. Mała w 2 tygodnie przybrała dokładnie 720 gram!!! jestem w szoku.

U nas dziś prawdziwe lato. dosłownie. Spacery z małym + wózek i okaże się , że siłownia mi niepotrzebna

Sawi powodzenia na kolokwium
Etna Antek jeszcze sam się nie odważył zjechać na tej zjeżdzalni. Może w sobotę się skusi;-)oczywiscie sam z siebie ;-)brawo dla Pawła!!
Kilolek jak znosisz dzisiejsza pogode?
Dziunka rozumiem , ze dzis mini ubrałaś? trzeba jakoś sezon zacząć;-)
Ana powodzenia z ząbkowaniem!!
Agrafka dobrze , że przyjaciółka bedzie blisko. Ważne żebyś miała jakieś wyjście awaryjne
 
martolinka, no wlasie fatalnie znosze, otumaniona jestem a nogi popuchnieteze stopmi ruszac nie moge. Nedanwo próbowalam ukucnac i sie nie dalo. Zastanawiam sie jak ja bede rodzic z tymi dragami jak tu nawet ukucnac nie da. Moze przy porodzie nieco zejdzie. albo mi A. bedzie jakies oklady robil.

ja jesczez nie mam sandalow dla chlopakow, bo z takich jak chce (ze sztywna pieta) to u mnie w miescie nie ma rozmiarow. Musialabym znowu do ccc do piastowa jechac, tylko auto mi potrzebne. Zluje ze na wosne jak robilam te wielkie zaky butowe nie kupilam m od razu sandalow ale wydawalo mi sie ze mam jeszcze tyleee czasu :sorry2:

mlody poszedl na drzemke, starszy poszedl do babci pomagac jej sprzatac (trzeba przyznac kobiecie ze ostatni tydzien ciagle mi pomaga :szok: zakupy robi, dzieci na dwor zabiera) wiec lece do wyrka, pospe troche z nogami w gorze, byle nie za dlgo zeby cisnienie za mocno nie skoczylo. Dziwne ze po spaniu mi skacze, nie?

a Ala ostro sie pasie! :szok: brawo! :-)
 
Przepraszam ,że ostatnio tak nie piszę ale same wiecie...:-(

Martwię się tym,że w dniu zabiegu bardzo mocno krwawiłam a następnego dnia już tylko plamienie. Do tej pory tak jest. Jedna wkładka nawet starczyłaby mi na cały dzień ....:sorry2: Nie wiem czy to dobrze czy źle.
 
MamoPatryka ja mysle ze nie zaszkodzi jak sie do lekarza wybierzesz jesli cos cie niepokoi, a bedziesz wtedy spokojniejsza :tak:.

Kilolku tzn ze twoja mama jeszcze nie jest calkowicie na straty spisana, ciekawa jestem tego waszego nowego wozka.

Martolinka no mam nadzieje ze Antek Wam nie zafunduje na basenie takich atrakcji jak mi ;-)

Uciekam spac bo jutro trzeba sie zebrac do przedszkola i meza do pracy odstawic a ja mam na 8 na szczescie
 
Przepraszam ,że ostatnio tak nie piszę ale same wiecie...:-(

Martwię się tym,że w dniu zabiegu bardzo mocno krwawiłam a następnego dnia już tylko plamienie. Do tej pory tak jest. Jedna wkładka nawet starczyłaby mi na cały dzień ....:sorry2: Nie wiem czy to dobrze czy źle.
Ja tak miałam po drugim poronieniu. Lekarz mówił, że wszystko jest w porządku, a mało krwawię, bo mnie dobrze wyłyżeczkowali (o ile można tak powiedzieć :-()
Strasznie współczuję :-(Boshe to straszne , bo od razu mi się przypomina jak czułam się po swoich poronieniach :-( fizycznie super, ale psychicznie - szkoda gadać :-( skończyło się na psychologu :-(
Ale to wszystko było przed Martynką i byłam pewna, że NIGDY nie zostanę mamą, ale dzięki mojej cudowne pani dr (normalnie wszędzie ją będę chwalić :-)) i dzięki lekom się udało :-)
 
reklama
MamaPatryka, nawet się nie domyślam jak się czujesz, mam nadzieję, że wszystko jest i bedzie ok..

Uff.. Ala dziś prawie cały dzień na dworze. W żłobku w ogrodzie siedzieli, potem ponad godzinę na placu, potem chwila w domu i poszliśmy z M na lody i pojechaliśmy na plac wilsona (tam jest taki suepr plac zabaw, mozecie zobaczyć fotkę przy pod hasłem Park Żeromskiego Sprawdź miejsca w stolicy, w których Twoje dziecko może bawić się bezpiecznie - Warszawa - Naszemiasto.pl) autobusem.
Ala zachwycona, biegała , szalała, wywracała się i nic ją to nie zrażało. Popuściła siku oczywiscie i się zdenerwowała ("denejwuje się bo poleciały kjople w majtki"), ale na szczęście miałam zapasowe portki i majty :). Ala się zrobiła bardzo odważna jeśli chodzi o te zabawki, włazi sama po drabinkach, biega - ja nie mogę patrzeć jak tymi nogami przebiera koślawie - od razu widze, jak się wywala gdzieś na buzię.

Jakimś cudem nie zasnęła nam w wózku, zjadła w wannie miskę płatków i śpi :)

A za oknem słyszę koncert Metalliki, grają na lotnisku na bemowie, jakis kolometr ode mnie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry