reklama

Listopad 2009

Cisza bo slonko ladnie swieci i cieplutko :-) przed chwila wrocilam z Tomem ze spaceru, wczesniej sprzatalam po wymianie okiem, jutro maja jeszcze wrocic i zrobic wykonczenie ale najgorsze roboty za nami :-)
 
reklama
Witam

Lotka to w koncu bedziesz miała to z głowy:tak:

Anawawka :-( skad te goraczki :eek: co dajesz małej za leki? jak tam twoj maz - dał radę dzisiaj?

Cleo katar to straszne dziadostwo- najgorzej jak schodzi w gardlo a wtedy kaszel itp....

My jutro planujemy odrobić środowy basen, Paweł niby juz nie ma kataru (ale jeszcze cos tam siedzi w tym nosie) wiec mysle że basen mu nie zaszkodzi.

Dzisiaj Paweł spał na swoim nowym tapczaniku :-) tylko raz sie zturlal na kocyk :cool2: trzeba bylo mnie zobaczyc zaspana szukajaca dziecka po omacku - juz myslalam ze sobie gdzies poszedl i musialam swiatlo zapalic.
 
My pol dnia składalismy trampoline :szok: masakra ale powiodlo sie. Chłopaki (wszyscy trzej) skakali do upadlego. Dopiero poszli spac. Ja tez padnieta zaraz ide, chociz ja nie skakałam a i przy skldaniu niewiele sie naroblam
 
Hej,

nawet nie mialam kiedy dzisiaj do Was zajrzeć:zawstydzona/y:

Kuba chory:wściekła/y: tzn. katar plus kaszel i plamki na policzkach:szok:
mam nadzieje ze mu szybko przejdzie.

Kilolku ja malo co robie teraz a wiecznie zmeczona:zawstydzona/y:
dzisiaj wysprzataam caly dom i lepiej sie czuje teraz niz wczoraj wieczorem co przez cały dzien obiad zrobilam i pranie powiesiłam:zawstydzona/y:
moze to oznacza ze muszę duzo robić?:-D
 
kilolku Twoja mama jest the best :). Moja też troszkę porutę robi, współczuję tacie bo pewnie już wozi ze sobą w samochodzie torbę z bielizną żeby mogli tu szybko przyjechać :). Ale oczywiscie i tak na poród nie zdazą tylko ja będę spokojna że z Alą są, jak ja będę w szpitalu.

pola, niezłe nicnierobienie - "wysprzątałąm cały dom" :-):-)

Alusia ma dziś znacznie lepszy humor, tylko na spacerze mnie przetrzymała 3 godziny, na dwóch placach i jeszcze się na trzeci wybierała. No i obiad jej nie smakował (botwina i rosotto :/) a zrobiłam na dwa dni.

Dobra kończę bo padam. a jeszcze chcemy z M obejrzeć jeden odcinek "Czasu Honoru".
 
agrafka dzisiaj wyjątkowo coś robiłam:-D
Nie wiem jak to działa ale np. przedwczoraj i wczoraj malo co zrobilam, siedzialam z Kubą, na spacer z Nim tylko poszlam, waidomo obiad zrobilam i tyle a wieczorem bylam tam zmeczona, ze szkoda gadać a dzisiaj wzielam sie w garść i wysprzątalam dom i wyprasowalam a teraz czuje sie jak nowonarodzona:szok: zero zmęczenia, nawet nogi niespuchnięte:tak:

jutro o 7 rano mają przyjść robotnicy, naprawde jestem pod wrazeniem jak im to szybko idzie:tak: no nie ukrywam, ze jak sie mąż ich pytal ile im to zajmie to sie wtracilam i powieddzialam ze jak widaĆ jestem w ciazy i nerwowa jestem i sie boje czy zdaza do porodu a Oni, ze na pewno tak:-D i idą jak burza:-D wspolczuje mezowi tylko sprzatania wokol domu ale coż, On brzucha nie ma:-D a dzisiaj juz robil co nie co takze jestem z Niego dumna i powiedzial, ze jak bede chciala prac firanki i zaslony mam mu powiedziec on je wyprasuje(zaslony):szok:
 
Cze
my po boju gorączkowym ok. 23... od 6:30 na nogach przez Gonię..
Kikolek - gratki rozłożonej trampoliny i pierwszego użycia;-)może Zuzia się zdecyduje wyjść i obejrzeć nowy nabytek?
Etna - nurofen pomaga na zbicie, paracetamol nie koniecznie i to na obie nie działa... mamy jeszcze bactrim, lipomal , wapno... do oziębiania stosuję takie kompresy kiedyś kupione w lidlu - świetnie nam się sprawdzają.
Małż dał radę, Gonia na znak protestu lała pod siebie:-D:-D:-D ale potem sama zdejmowała gatki i sikała, nawet sobie wycierała tyłeczek.
Agrafka - widzę, że Ala to połączenie mojej Hanki i Gosi... współczuję więc, bo zachowanie moich czasami mnie rujnuje,,,, a co dopiero gdybym była w ciąży.
Polaa - wow, gratki nicnierobienia:-D
Moje się bawią na razie grzecznie, więc wskoczyłam na bb. Miłego dnia.
 
Ana strasznie dziwne i niepokojące te wasze gorączki

Ja poszłam spac wczoraj o 22, wstałam o 8 i czuje sie jakby mnie wlec przejechal :-( noc fatalna, wyłam z bulu wszelkic gnatów. Musze zacząć sypiac na piłce, bo tyylko na niej nic poza stopami mnie nie boli.
Troche sie obrobilam, jeszcze pranie i musze po zakupy leciec, bo kolo poludnia tescie przyjda zwizytowac trampoline.

A jutro idziemy na imieninowy obiad do mojej mamy. Będą wszystkie ciotki i najmądrzejszy oczywisce moj brat. Juz mam ochote sie powiesic :-(:-(:-(
 
Kikolek - łażą tak dziwne teraz wirusy, że szok. Np. sama gorączka przez 3dni nawet do 2 tyg. u niektórych się utrzymuje.. horror ogólnie. A najdziwniejsze, że mierzymy temp. w jednym miejscu jest 36, za 10 min. w tym samym miejscu dochodzi do 39... organizm z czymś walczy, ale z czym????
Co do imienin ---- potraktuj wszystkich z góry, z pobłażliwym uśmiechem, jak się czasami traktuje trajkotanie dzieci ;-), po co się stresować???
Ja też nie mogłam leżeć na normalnym wyrze, wszystko bolało mnie w zasadzie od 6 miesiąca najlepszy dla mnie był materac dmuchany....
 
reklama
witam z basenu :) pije sobie kawkę a Paweł pływa dzisiaj w babcią. Ja mam taka chrype że ledwo mnie słychać :( ale żadnych innych objawów nie mam. Dobrze że moja mama się odważyła wsp nim pójść bo inaczej musiałabym odwołać zajęcia. Mój mąż oczywiście w trasie ale dzisiaj ma wrócić. Paweł mi dzisiaj w nocy nie spał przez 40 min tylko chciał opa-oszaleć można z nimi czasami. Ana trzymam kciuki za twoje laski. Cleo jak u Was? Agrafka ja myślę że Ala się w końcu wyszaleje i będziesz miała z niej pociechę. Kilolku ojej je
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry