reklama

Listopad 2009

Hej wieczorkiem;-)
Myśmy od moich rodziców wróciły koło 15.00, zrobiłam obiad, apotem, jak S. pojadł, byliśmy umówieni na oglądanie kolejnego mieszkania..Powiem Wam, że obojgu nam się spodobało. 63 metry, trzy pokoje, z meblami chcą 185 tys. Z tym, że nam ich meble się nie podobają, więc jest opcja spuszczenia z ceny, niestety na razie nie wiem, ile..ale i tak, na razie musimy znaleźć kupca na nasze, bo brać kredyt, to jest bezsensu..
Aaaa, jeszcze mi się wspomniało - Marycha rano, jak wylazła na balkon i zejrzała tą siatkę - przyszła do mnie i pyta "co to jest to dziwnego?":-D:-D

Martolinka, współczuję..mam nadzieję, że dziś lepiej mała się czuje? A szwagier bez pomyślunku:baffled::-(
Cleo, pozdrów jutro Kilolka i małą Zuzinkę:-)
Agrafka - tej przerwy między szczebelkami jest 12 cm - tyle, że tylko głowa jej nie przelazła:-(:no:
Agrafka, Polaa -dacie radę!!!:tak::tak:
Ania - jak po szczepieniu?
 
reklama
Maxwell a na którym piętrze mieszkacie? Jak idziemy do babci to ja bardzo się boję jak Kacper wychodzi na balkon.

Aniu jak po szczepieniu? mOja siostra była dzisiaj z malutką.Kilka godzin po mała wpadła w taki straszny płacz że wylądowali u lekarza. Lekarka ją zbadała i powiedziała że na razie jest ok.Nie ma żadnych zmian.Jesli nie przejdzie do 3godz. to do szpitala. Mało zawału nie podostawaliśmy z zamartwiania się. Całe szczeście jest już lepiej i mała nawet się uśmiecha....

Cleo oczywiścei pozdrów Dziewczyny Kilolka i Zuzię.

Pola zdrówka

Marta moja siostra ma podobny problem.Z płaczem wraca ze spaceru bo młoda tylko się darła. Daje jej infacol i koperek i jest lepiej,dużo lepiej.I wiesz co? Nie chciała leżeć w wózku.Ela połozyła jej poduszeczkę,kocyk i dopiero na tym chce leżeć. Dziwne ale każdy ma swoje dziwactwa.

Miłego wieczorku:tak:
 
Gosia napisałam na kolejnych maluszkach ;-)
a mi się teraz tak pomyślało że może w chuście na spacerze by maluszkom było dobrze ,blisko mamy i wogóle , moja lubi w chuście chodzić chociaż ostatnio już rzadko ją wkładam za to mam już MT przygotowane i wkrótce zaczne używać

edit: tak mi się przypomniało że u mojej koleżanki na 10 piętrze siostrzenica zrobiła podobnie tzn przeszła przez barierki na balkonie (tylko nie siusiała ;-)) a my akurat to widziałyśmy z dołu i wiecie jaki koszmar bo nawet nie było jak dać znać (nie było domofonów) a krzyczec się nie powinno w takich sytuacjach :-(
 
Gosia śpi, Hanka nie... ,
pogoda fajna, w słońcu ukrop, a w cieniu powiewało...
Ania - a może podłapaliście wirusa, objawia się tylko wysoką gorączką, trwa kilka dni:wściekła/y: innych objawów brak.
Maxwell - niezłe teksty mam Marycha, trzy pokoje mi się marzą.... wzdechnę sobie.
Gosiulek - dobrze , że siostrzenicy przeszło, bo takie coś to niepokojący objaw po szczepieniu, gratki moda :))
Dobrze, że ja mieszkam na parterze, nie mam balkonu, za to u wujka mojego małżona mają zrobione schody, także bez problemu moje przechodziły... latały po tych schodach, a my na dole wstrzymywaliśmy oddech.
 
Ostatnia edycja:
Mój dopiero co wrócił ze szpitala od "mamusi", a ta dzwoni, że ma przyjechać z powrotem i przywieźć 1000zł dla lekarza, bo ona nie chce, żeby ją kto inny operował (będa jej jakąś blachę do nogi wkładać)..wkurzyłam się, jak przez telefon do niej S. powiedział "dobrze mamusiu, tak mamusiu.."..nosz kurna..jak mnie ta baba wkurza!!
realmad2.gif
realmad2.gif
realmad2.gif


Ania, no właśnie ja też odczekałam, aż przelezie w całości na stronę mieszkania i dopiero ją w obroty wzięłam:zawstydzona/y::-( Normalnie, jak ona ma takie pomysły w wieku 2,5 roku, to co będzie, jak będzie starsza??
 
Maxwell - teściową masz jak z kawałów... koszmar! Współczuję.
Znikam do spania, w końcu znów o 5 jutro pobudka, a noc jeszcze wczesna... :-D i nie wiadomo jak przebiegnie...
 
maxwell wspolczuję teściowej, jak ja sie cieszę, ze moja mieszka w PL i raz na tydzien, dwa na skype sie kontaktujemy. Ostatnio mąż z Kubą do Niej dzwonią (Mlody jest strasznie za babcia, bierze laptopa i mowi, zeby do Ani dzwonić:szok:) a Ona do mężą: "jestescie juz w czworke"? Noz kurcze chyba bysmy ja powiadomili a ta z takim hasłem.

Ania oby ta gorączka mineła Kubie, ciekawe od czego, moze rzeczywiscie jakis wirus

Ale jestem zmęczona, ta pogoda mnie wykonczy chyba. Padal deszcz narzekalam, teraz goraco i tez narzekam, jak moja teściowa:zawstydzona/y:
 
Hej, melduję się z rana..
Pobudka była o 5.00 - Marta - i bez szans na dalsze spanie:-(
Ale sie zapowiada ładny dzień:-)
Ana, jak noc?;-)
Polaa, Twoja teściowa też jest fajnusia:tak: A narzekać narzekaj!!Twój przywilej, hihi..oj, współczuję Tobie, Agrafce i Lotce w te upały..innym brzuchatkom też, ale one mają jeszcze mniejsze brzuszki na razie..;-)
 
reklama
Cze
Polaa - Twoja teściowa ma niezłe teksty...marudzić możesz w końcu końcówkę ciąży masz i masz prawo być rozdrażniona.
Maxwell - noc jako taka, dziewczyny spały ok, za to jakiś wariat postawił nam pod oknem samochód uzbrojony w autoalarm, który się włączał od 2 do 4 prawie cięciem... myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok.
Dziś pierwsza wycieczka mojego dziecka z przedszkolem poza Wwkę, więc stresa mam całkowitego.
Życzę miłego dnia, pomimo upału i zapowiadanego deszczu... te 20 C mnie usatysfakcjonuje;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry