reklama

Listopad 2009

Ania - współczuję nocki, dobrze, że się dotleniliście, trzymam za tą by było ok.
Owca oczywiście była koloru czerwonego, bo Hanka bardzo go lubi:-D:-D
Znikam spać, w końcu jeszcze tylko 2 dni pobudka.;-)
 
reklama
Ana, to się super Hanka wybawiła!!!:-) obre z tą owcą:-D:-D:-D
Ania, współczuję tej kiepskiej nocki:-( Kurcze, Marcie też zaczyna się coś dziać w buźce..dojrzałam dwa cienie na dolnym dziąsełku, chyba od razu dwie dolne jedynki pójdą - już wiadomo, czemu taka maruda z niej ostatnio:-(:sorry2: I zaczyna mi się bujać na kolankach, jakby do raczkowania..oj, szybko się rozwija przy Marysi..
 
maxwell Lenka już ma 2 dolne jedynki i teraz chyba góra idzie , na raczkowanie na razie się nie zanosi u nas ale za to na podłodze jej najlepiej a do leżaczka tylko na jedzonko inaczej krzyczy że szok :tak:
 
Witam,

3 razy sie dzisiaj kapalam w dzien, ze spaceru z Mlodym ledwno doszlam do domu:zawstydzona/y: masakra jakaś, spocilam sie jak nie wiem kto:/ ale jak sie okazalo nie tylko od gorąca ale i goraczkę mialam, myslalam ze juz mnie opuscilo calkowicie:wściekła/y:
podziwiam moja mame, 4 porody w miesiacach-czerwiec,lipiec, sierpien, wrzesien, jak Ona to przezyla to ja nie wiem:no: albo ja tak sie odzwyczailam od upalow w Polsce albo nie wiem. Jakbym tak miala rodzic w sierpniu czy wrzesniu to nie wiem czy bym to przezyla:zawstydzona/y: ale ja narzekam, przepraszam:zawstydzona/y: ale naprawde nie mam sily, az mi slabo momentami:szok:

Ania, maxwell bezbolesnego zabkowania zycze u dziewczynek:tak:
 
Cze z rana!
Nocka jako taka, więc nie będę narzekać.;-)
Maxwell, Ania - szybkiego wykiełkowania ząbków.
Polaa - zdrowia.
Upały chyb a teraz są gorsze niż kilkanaście lat temu, pamiętam, że rzadko było powyżej 30, a teraz to wahania temperatur są straszne, a i pośrednie pory roku zanikły. Jakoś dziś mam dłuższy rozpęd. W sobotę na osiedlu nam się szykują atrakcje, więc obiecałam kobietkom, że jak będą grzeczne to pójdziemy;-)Zobaczymy.:-D
Życzę miłego dnia i znikam.
 
Dzien dobry!
ide zaraz na jaki spacerek, bo juz z Tomem nie wiemy co robic w domu :-)
wczoraj maly wyszalal sie na basenie i jak padl 19:30 to przespal 12,5h :-)

polaa, ja mam zamiar jakos dozyc do sierpnia ;-) bo do wrzesnia chyba juz nie dam rady, zaczynam sie bac tych upalow ;-)
 
Hej laseczki:-)
Zapowiadali od wczoraj burze, a tu kolejny ładny dzień się zapowiada;-)
Polaa, narzekaj, narzekaj, Twoje prawo, że się powtórzę;-)
Agrafka, a co u Ciebie??Jak się czujesz?
Ciekawe, co u Kilolka..jak chłopaki zareagowali na siostrę..

Miłego dnia dziewczyny!;-)
 
Ana, maxwell dzięki za troskę kochane :)

wydaje mi się, ze moze i upały są takie same tylko:
1. stare się zrobiłyśmy :-)
2. atakują nagle i organizm się nie zdąży przestawić

Ja czuję się ok, dziś byłam na morfologii. Wczoraj się wymęczyłam trochę nad tym chłodnikiem i wieczorem ledwo żywa byłam. Poszłam spać o północy i po pół godzinie zerwała mnie na nogi histeria Ali. M próbował do niej mówić, pytać co się stało itd, ale nic - zero kontaktu, wrzask i koniec. W końcu po 15- 20 minutach przerywanych minutowym zasypianiem zaczęła próbować coś mówić, ale nie dało się nic zrozumieć poza "zawołaj mamę" wiec poszłam do biedaka :).

I okazało się, że afera bo popuściła w spodenki od piżamki.. tylko troszkę, nawet się prześcieradło zamoczyło, ale afera na maksa.
Macie jakiś pomysl jak to zrobić, zeby ją takie rzeczy aż tak nie stresowały i żeby nie histeryzowała tak w nocy ? Moze mnie zawołać, przyjść do mnie, a przede wszystkim powiedzieć co się stało - a tak to pół godziny mamy wyjęte na dojście o co chodzi :)
 
Ale się rozpisałyście, nie nadrobię.

KILOLKU GRATULACJE!
Teraz trzymam kciuki za Agrafkę bo chyba ona pierwsza do wypakowania :-) a reszta niech zaciska nogi!!!;-)


Wiecie co, Asia od 3 dni daje sobie robić fryzury i w nich chodzi do wieczora i cieszę się bardzo, bo u żadnego fryzjera nie chciała dać się obciąć:baffled: odwiedziłam chyba większość mi znanych w mieście:baffled:


Zdrówka dla dzieciaczków, Asi w końcu minął katar (dostała go niedawno), chyba pomogło to jedzenie min.5 lodów dziennie:baffled: normalnie nie idzie cholery odciągnąć od sklepu. Loda, loda, loda! - i tak cały dzień.


Tyle chciałam napisać, a teraz już nie wiem:confused2:
Mam nadzieję ze u Was wszystko gra.


edit. Agrafka
chyba dużo nic nie poradzisz... Asia potrafi mieć nocne, długie histerie i bez powodu. Teraz powoli wszystko się normuje, już którąś noc przespała bez ani jednego jęku i bez przerwy na siusiu w nocnik. Chyba jedynym ratunkiem jest po prostu czas.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Agrafka - jak mówi Dziunka trzeba czasu, jak Ala jest wrażlicem to może trochę dłużej zajmie jej przystosowanie do nowej sytuacji. Poza tym jeśli się zsiusiała to może się też wystraszyła, zawstydziła i zanim sobie to wszystko razem zestawiła tyle czasu minęło... jak Hanka wpada w histerię to zadaję jej pytania i patrzę na reakcję, często odpowiada od razu a nad niektórymi rzeczami się zastanawia to zaczynam drążyć temat. Ostatnio Hanka nie budzi się w nocy z płaczem jedynie ze słowami "zimno", "siku" :-D, a Gosia wrzeszczy i trochę czasu też nam zajmuje dojście o co lotto.
Dziunka - gratki dla Asi włosowe.;-)
A ja jak pipa siedzę w pracy, oczy mi wychodzą z orbit, mózg paruje, więc wlazłam na bb się "odchamić" ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry