reklama

Listopad 2009

Agrafka Antek czasem zaczyna ryczeć i trudno wtedy dociec o co mu chodzi. Sadzam go wtedy na łóżku , każę się uspokoić i przyjść wtedy powiedzieć co się stało. U nas dział
 
reklama
Hej,

Lotka Ty Biedulko rzeczywiscie jeszcze cały lipiec i sierpien. dasz radę:tak:
Ja jakos malo odporna na te upały:zawstydzona/y: dzisiaj to samo, do poludnia Mlody byl z tata na spacerze,teraz spi, pozniej ja z Nim idę ale dopiero kolo 17 najwczesniej, nie wychodze wczesniej z domu, njwzyej do ogrodu:tak:

dziunka no to super, ze Asia daje sobie zrobic fryzurkę, zazdroszczę mamom dziewczynek bo ja uwielbiam czesać:tak: a co dof ryzjera to Kuba dopiero dwie ostatnie wizyty ladnie siadal i dal sie obciac a jaki byl z tego dumny:-D wczesniej uciekał

agrafka biedna Ala z tymi histeriami, ja robie podobnie jak Martolinka, lkaże mu usiąść i sie uspokoić:tak: inaczej wrzeszczy ale na szczęscie nie częśto.
A Ty jak sie czujesz? Jakiś oznaki porodu?;-)

czerwcowki zaczęły się "sypać" na całego
 
hej
u nas dziś o wiele lepiej :tak: tyle że Lena się ślini na maksa wię pewnie coś wyjdzie , Kuba dzisiaj po raz pierwszy rozwalił kolano aż się krew polała ale dzielnie to znosi :tak: , teraz śpi za to Lenka już wstała bo ona to drzemki po 30 minut sobie robi niestety
uciekam bo mi spokoju nie daje ,wpadne wieczorkiem :-)
 
Witam :-)

Jupi w koncu naprawili nam internet i wracam do sieci :-p
Zaraz Was doczytam i aż jestem ciekawa co tu się działo co u Zuzi i Kilolka?
 
Witajcie
Jestesmy w domu od wczoraj. Próbowałam Was nawet doczytac ale złosliwy komp sie powiesil a nie mialam juz sil z nim walczyc.
Zuzia zaczela jesc jak nalezy. Uaktywnia sie niestety w nocy, wiec chodze nieco jak Zombi zwłaszcza ze maż jednak chodiz do pracy co prawda tylko do 12 a nie 17 no ale pol dnia jestem sama. Chłopaki bardzo dobbrze /zuzię przyjęli. Michal nawet dopytywałs ię gdzie jest druga. Cały czas ja głaszcza ale strasznie głośni i płaczliwi się zrobili. Troche słaba jeszcze jestem po tej utracie krwi. Cisnienie nadal szalone, obrzeki jeszcze wieksze niz byly, waga prawie nei spadla. Kręgsłup mi mocno zaszwankował, najgorzej w odcinku szyjnym. Ledwo się ruszam. Wsystko to równa siię leciutki baby blus.
Ale ale musze się pochwalic, ze mam cąła dupkę ;-) a poza tym moj maz niemal porod odbieral, bo z racji ochrony krocza polozna potrzebowala nieco pomocy a akurat obok dziewczyna sracila przytomnosc i musieli natychmiast cc robic - wszyscy tam polecili - byla tylko ona i A. wiec asystował z najciekawszej pozycji
 
Witajcie
Jestesmy w domu od wczoraj. Próbowałam Was nawet doczytac ale złosliwy komp sie powiesil a nie mialam juz sil z nim walczyc.
Zuzia zaczela jesc jak nalezy. Uaktywnia sie niestety w nocy, wiec chodze nieco jak Zombi zwłaszcza ze maż jednak chodiz do pracy co prawda tylko do 12 a nie 17 no ale pol dnia jestem sama. Chłopaki bardzo dobbrze /zuzię przyjęli. Michal nawet dopytywałs ię gdzie jest druga. Cały czas ja głaszcza ale strasznie głośni i płaczliwi się zrobili. Troche słaba jeszcze jestem po tej utracie krwi. Cisnienie nadal szalone, obrzeki jeszcze wieksze niz byly, waga prawie nei spadla. Kręgsłup mi mocno zaszwankował, najgorzej w odcinku szyjnym. Ledwo się ruszam. Wsystko to równa siię leciutki baby blus.
Ale ale musze się pochwalic, ze mam cąła dupkę ;-) a poza tym moj maz niemal porod odbieral, bo z racji ochrony krocza polozna potrzebowala nieco pomocy a akurat obok dziewczyna sracila przytomnosc i musieli natychmiast cc robic - wszyscy tam polecili - byla tylko ona i A. wiec asystował z najciekawszej pozycji
bardzo sie ciesze, ze Wy juz w domku... powoli wszystko wroci do jakiejs normy ;-) no to musicie jeszcze druga siostrzyczke dla Michałka ;-) Zuzinek sliczna panienka ;-)
 
Kilolku co za przygoda z tym 'kroczem" :-), super że udało się bez cięcia :tak:zazdroszczę:zawstydzona/y:

Zycze duzo zdrowka, siły i wytrwalosci oczywiscie mocno trzymam kciuki
 
kilolek, super,ze juz jestes! dobrze,ze chlopcy przyjeli siostrzyczke bez problemow. waga spadnie, jak ci zejda obrzeki, mi zeszly po niecalym tygodniu i od razu bylo chyba 4kg mniej, a jakie mi sie nogi nagle wydaly chude bez tej zatrzymanej wody :-D nie moglam sie napatrzec :-)

ciezarowki, trzymajcie sie w te upaly

u nas tez tak goraco, na razie sie rozkoszuje, pewnie niedlugo zaczna mi przeszkadzac. :-) przedwczoraj caly dzien na dzialce i zjaralam sobie plecy, dzis caly dzien porzadkowalam ogrodek, kosilam trawe, pozbylam sie chwastow itd. jutro do pracy :baffled:

niewiem, czy tak na mloda slonce i calodniowa prawie dzialka zadzialaly,ale za namowa mojego (wjechal mi na ambicje,ze nie pozwalam alej sie usamodzielnic :baffled:) zaczelam ja znowu klasc w jej pokoju i, ku mojemu najwiekszemu zdumieniu, nie tylko sama zasnela prawie od razu, to jeszcze chyba po raz drugi w jej zyciu spala cala noc,az musialam ja budzic o 8.45, bo mialam wizyte u lekarza. jak wstalam i zobaczylam,ze w nocy nie przyszla , to poszlam sprawdzic, czy zyje :tak: wczoraj tez super, spala az do 8,a dzis musialam z nia posiedziec,ale tez zasnela bez problemu. chyba na wszystko przychodzi pora.
wogole ostatnio jest taka grzeczna,ze az nie wierze, chyba mi ktos podmienil dziecko :-D
koncze gotowac botwinke na jutro i ide spac, bo rano do pracy:baffled:
 
Kilolku witamy na pokładzie bboomowym;-) Twój A ma wprawę może byc prawie poloznikiem hehe;-)

Wracaj do formy powolutku,buziaczki dla Zuzi .Jak znajdziesz chwile poprosimy o foteczki :-)

Fajnie ze chłopaki miło przyjeli siostrę:-)ma obstawe teraz jak tralala;-)

ja mam w koncu jutro wolne...

Igi znowu sie ładnie zaklimatyzował w przedszkolu.Juz mniej płacze i ładnie zjada zupki:-) dzis dzieci lzakowały a Igi na krzesle u PAni przy biurku:-Dwchodze a PAni mówi"oto prezes Igor":-D

Agrafka to teraz na WOjtusia czekamy;-)wszystko gotowe już??
 
reklama
Kilolku witaj Kochana:-) cieszę się, że jesteście już w domku, ze chlopcy tak przyjeli Zuzię:tak::tak: waga sie nie przejmuj, teraz to juz w doł poleci (u mnie pewnie jeszcze do góry:baffled:)

banana ja az tak bardzo sie nie rozkoszuje tymi upałami:baffled:
Bylam z Kubą na spacerze 3 godziny
shocked.gif

jakoś dałam radę, ale nie ukrywam, że ciezko było
embarrassed.gif
poszlissmy o 17 a wrocilismy o 20, a bylo mega gorąco, masakra jakaś:/ Kuba zjadl kolację, ukapalam Go i padł w 5 minut, a ja nog nie czuję
baffled5wh.gif


Ja chce zeby było chlodniej!!!!!!!!!!!!

Cleo no to super, ze Igorek sie z powrotem zaklimatyzował, mały prezesik:-D

wlasnie kolejna czerwcowka rodzi, a u nas kolej na Agrafkę:-)





 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry