martolinka
Mama i nie tylko :-)
Agrafka Antek czasem zaczyna ryczeć i trudno wtedy dociec o co mu chodzi. Sadzam go wtedy na łóżku , każę się uspokoić i przyjść wtedy powiedzieć co się stało. U nas dział
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

dzisiaj to samo, do poludnia Mlody byl z tata na spacerze,teraz spi, pozniej ja z Nim idę ale dopiero kolo 17 najwczesniej, nie wychodze wczesniej z domu, njwzyej do ogrodu
a co dof ryzjera to Kuba dopiero dwie ostatnie wizyty ladnie siadal i dal sie obciac a jaki byl z tego dumny
wczesniej uciekał
inaczej wrzeszczy ale na szczęscie nie częśto.
tyle że Lena się ślini na maksa wię pewnie coś wyjdzie , Kuba dzisiaj po raz pierwszy rozwalił kolano aż się krew polała ale dzielnie to znosi
, teraz śpi za to Lenka już wstała bo ona to drzemki po 30 minut sobie robi niestety
bardzo sie ciesze, ze Wy juz w domku... powoli wszystko wroci do jakiejs normy ;-) no to musicie jeszcze druga siostrzyczke dla Michałka ;-) Zuzinek sliczna panienka ;-)Witajcie
Jestesmy w domu od wczoraj. Próbowałam Was nawet doczytac ale złosliwy komp sie powiesil a nie mialam juz sil z nim walczyc.
Zuzia zaczela jesc jak nalezy. Uaktywnia sie niestety w nocy, wiec chodze nieco jak Zombi zwłaszcza ze maż jednak chodiz do pracy co prawda tylko do 12 a nie 17 no ale pol dnia jestem sama. Chłopaki bardzo dobbrze /zuzię przyjęli. Michal nawet dopytywałs ię gdzie jest druga. Cały czas ja głaszcza ale strasznie głośni i płaczliwi się zrobili. Troche słaba jeszcze jestem po tej utracie krwi. Cisnienie nadal szalone, obrzeki jeszcze wieksze niz byly, waga prawie nei spadla. Kręgsłup mi mocno zaszwankował, najgorzej w odcinku szyjnym. Ledwo się ruszam. Wsystko to równa siię leciutki baby blus.
Ale ale musze się pochwalic, ze mam cąła dupkę ;-) a poza tym moj maz niemal porod odbieral, bo z racji ochrony krocza polozna potrzebowala nieco pomocy a akurat obok dziewczyna sracila przytomnosc i musieli natychmiast cc robic - wszyscy tam polecili - byla tylko ona i A. wiec asystował z najciekawszej pozycji
zazdroszczę
nie moglam sie napatrzec :-)
) zaczelam ja znowu klasc w jej pokoju i, ku mojemu najwiekszemu zdumieniu, nie tylko sama zasnela prawie od razu, to jeszcze chyba po raz drugi w jej zyciu spala cala noc,az musialam ja budzic o 8.45, bo mialam wizyte u lekarza. jak wstalam i zobaczylam,ze w nocy nie przyszla , to poszlam sprawdzic, czy zyje
wczoraj tez super, spala az do 8,a dzis musialam z nia posiedziec,ale tez zasnela bez problemu. chyba na wszystko przychodzi pora.

wchodze a PAni mówi"oto prezes Igor"

waga sie nie przejmuj, teraz to juz w doł poleci (u mnie pewnie jeszcze do góry
)
