Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
lotka ja w ciąży też brałam wszędzie ze sobą wózek , zwłaszcza w sklepie Kubę wkładałam żeby za nim nie gonićWszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Matki!!!
witam sie i ja... wlasnie tez przed chwila sobie uswiadomiilam ze jutro wolne, ide sie przejsc do sklepu jakiego, a tak mi sie nie chce w tym goracu...
juz u nas bylo tak, ze Tom chodzil wszedzie sam na nogach, ale teraz jak ide gdzies z nim sama, to biore wozek...
mam nadzieje, ze znow sie nie przyzwyczai... troche pojdzie, troche chce zeby go wozic. ale biore go za wzgledu na wozenie nim zakupow... no i jak to obejsc? chyba innego wyjsca nie mam jak narazie...
, ale dużo chodził sam , za to jak już mała się urodziła to za chiny nie chciał chodzić tylko się pchał do wózka albo na ręce ,a teraz już chodzi a w razie czego mam dostawkę w koszu na zakupy , a jak planuję dalszy spacer to biorę podwójny wózek 
oj miałam podobnie , po pierwszym porodzie do karmienia Kuby siadałam tylko na krześle do komputera bo z niego byłam w stanie wstać sama z małym na rękach , a po Lence po kilku godzinach po porodzie siedziałam po turecku na łóżku szpitalnym aż się położne ze mnie śmiały że nic po mnie nie widać pomimo że byłam mocno pozszywanaNo na pewno można siedzieć po turecku zaraz po porodzie, wciągnąć jeansy i się niczym nie przejmować. Niebo a ziemia, po Julce się nacierpiałam, nie miałam pojęcia jak wsiąść do auta po wyjściu ze szpitala a po Asi mogłam skakać jak chciałam ;-)
Etna wyślę Ci smska.

trzymam mocno &&&&&&&& , wiem co to znaczy bo u nas był zabieg 3 tygodnie temuAha, proszę o kciuki za Miłoszka który we wtorek będzie miał usuwane wszystkie trzy migdałki...


mslalam ze zawalu dostane nim doleciałam jak ona tak gmerała po moim malenstwie swoimi pazurami. Zuzia nawet nie jeknela tak spała i nic jej nie jest, a kocica poniewaz niestety (wszyscy milosnicy zwierzat nie czytajcie ale to odruch był) wyleciala dosc drastycznie z tego wózka w ramach rehabilitacji przyniosła Zuzance całkiem spora mysze 


. Żeby to cholery dały pospać ciurkiem z 5 godz., żeby wszystkie fazy snu przeleciały, to niestety nie. A badania i tak powinnam dla swojej wiadomości, bo rok już morfologii nie robiłam.;-)
Och, ten nałóg:-)



Miłego wypadu do mamy.