reklama

Listopad 2009

reklama
Cze
znalazłam wreszcie czas na skrobnięcie, tak to tylko podczytuje po łepkach :-D:-D
Polaa - jak się czujesz? daleju masz gorączkę?
Maxwell - a u nas po wczorajszych ulewach słonko, ale zimnica.
Kikolek - dasz radę, wkurzona możesz być, bo to nie tylko Twoja jest Zuzia , ale i małżonka, lecz z jego punktu widzenia on robi wszystko dla Waszej rodziny.
Ilona - cicho, bo ludziska pozajmowane , ładna pogoda, świeżutkie mamy skupione na maleństwach ;-)
Pathanka - po to jesteśmy, by wysłuchać i choć wirtualnie ulżyć, przytulić ;-)
Etna - to szybkiego powrotu na łono bb,;-)
BanAna -też tak miałam kupiłam nową całą klawiaturę pod usb, możesz też wymienić klawiaturę jak masz lapka .;-)
Gośka przechodzi samą siebie, zaczepia obce osoby, zagaja rozmowę, ok, lecę dalej.;-)
 
Dziunka, Ana - czekam na foty Waszych fryzur!:-);-)
Kilolek - kto jak nie Ty, da radę??;-)
Pathanka, po to jesteśmy, żebyś mogła się spokojnie wyżalić;-) więc smęć zdrowo:-p
BanAna - zdolniacha też widzę z Twojej młodej;-)
Ana, Gonia jest towarzyska jednym słowem;-)
 
pathanka a smęc ile w lezie, każdemu się należy. Woncu po to tu jestesmy.

etna no ja pytam mojego co z ludźmi co mieszkaja w lesie? to mi mówi, z eooni za to do miasta nie jezdza :sorry2:

anawawka moi tez sa tacy przylepni do obcych, wręcz namolni. Zwłaszcza Kuba

zważyłam Zuziak, przybrała niecałe 200g w tydzien to chyba się najada, moja mała paksudka. W przychodni ludzi nie było ale i pielegniarke gdzies wcielo, pol godziny czekałam. Przy okazji odkryłam, zę mi odbiło, bo wszedl tlumek matek z wózkami, gremialnie sie na szczepienie zapisac to dosłownie wpdlam w panike, ze mi dziecko czyms zaraza :-D nie jest ze mna dobrze, na stare lata mi sie mózg zlasował hihi
 
Aj u nas to co zwykle ja ślęcze nad tymi ogłoszeniami i wielkie zero z tego wychodzi, mąż nie chce pracować tam gdzie pracuje i wiecznie chodzi poddenerwowany, ale nic nie może zrobić, no bo ktoś musi zarabiać. CZuję się tak jakby to przeze mnie musiał to robić No a ja zdołowana, bo mam wrażenie, że do niczego się nie nadaje uczyłam się tyle lat i nic z tego nie mam. Mamy trochę oszczędności, ale ja nie podejme ryzyka żeby w coś inwestować, bo koleje losu są różne, a poza tym ciągle widze, że zamykają jakiś biznes. Mam wrażenie, że ma do mnie pretensje, że nie jestem kreatywna, a ja już sama nie wiem co robić i myśleć. Od i cała sytuacja.
 
Kilolek, to ładnie Zuzianka przybiera:-) A z potrzebą ochrony Zuzi to nie dziwne, wcale Ci mózg się nie zlasował - mała ma przecież dopiero tydzień!!
Pathanka - oj, ja też się nie dziwię, tulę..i trzymam kciuki za Wasze wyjście na prostą!!!
 
Pathanka - powiem tak, nie tylko Ty masz takie wrażenie, że tyle lat się uczyłaś i nie masz z tego nic.... :no: Fajną sprawą jest mieć pracę, która nie dość, że jest dochodowa to i jeszcze lubiana, większość niestety kręci nosem na to co ma. Sytuacja nie jest wesoła, ale liczę, że to się wkrótce zmieni, tylko trzeba mieć nadzieję. Trzymaj się.;-)
Kikolek - niezła schiza:-D, ale nie dziwię się, bo też tak miałam.;-)Wczoraj na tej imprezce w żłobku był też mał człowieczek - na poko świeżynka nie mająca jeszcze miesiąca.;-)
Co do Goni tekst wczoraj do sąsiadki "co robis? , co tu mas?" :-D:-D rozwalił mnie na łopatki, ciekawski mały glut.:-D:-D
 
hej

Kilolku ja tak samo sie nie dziwię że jesteś zła na A.cały dom na Twojej głowie a głowę to masz juz chyba jak baniak z niewyspania i wszystkiego ..domyślam się...brawo dla Zuzi że przybiera żarłoczek :-) .JA też bym miała schizy że mi ludziska pozarażają dziecko ,nigdy nie wiadomo co kto ma...

SNU CI ŻYCZĘ JAK NAJWIECEJ :tak:

PAthanka wydaję mi się że to nie wina ze nie ejstes czy jestes kratywan czy masz szkoły czy nie tylko poprostu w TWoim regionie jest ciężko z pracą a to najgorsze bo sie chce pracować.No ale nie za wszelką cene tak jak w Twojej ostatniej pożal się boże...(mowa o kierownictwie kretaczce)


zajrzałam w sumie żeby nie było że Was olewam ale łap mi pęka.
Wczoraj szłam do roboty w najgorszą ulewę...buty jak z pralki spodnie tak samo..wracałam z roboty w roboczych3/4 zmarzłam okropnie i w mokrej bluzie szłam..parasolka ***** dała..dzis mi sie ubzdurało ze ejst w miare ciepło i ubrałam sie na krotki rekaw ( dobrze ze małemu wziełam bluze) gardło mi wysiada i we łbie burza...

ok lece ogarnąc zupkę i po małeo dziś pozniej bo poszlismy tez pozniej...
 
reklama
Etna dziękuję za pamięć.
U nas źle,bardzo źle.Kłótnia za kłótnią.Nie chce mi się nic,nawet żyć.
Wpadam tylko zobaczyć co u Was słychać.

Byłam też wczoraj z Kacprem u lekarza bo pokasływał. Okazało się że ma nieżyt gardła i alergię.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry