martolinka
Mama i nie tylko :-)
Witajcie,
nasza wybawicielka ciocia Alicja wyjechala ;-)mała Ala była aniołem i mam nadzieję , ze jej zostanie takie zachowanie;-)
Gosiulek co się dzieje? zmartwiłąś mnie..
Pathanka miejmy nadzieję , że w końcu jakaś oferta pracy sie trafi - tego Ci życzę;-)
Kilolek ja już jestem na takim etapie , że przzwyczaiłam sie do stanu niewyspania;-)
Muszę uważać na Antka bo on zaczął małą z całej siły ściskać za rękę. Nie wiem na ile z miłości a na ile ze złości , ale dziś ją mocno musiało zaboleć..
nasza wybawicielka ciocia Alicja wyjechala ;-)mała Ala była aniołem i mam nadzieję , ze jej zostanie takie zachowanie;-)
Gosiulek co się dzieje? zmartwiłąś mnie..
Pathanka miejmy nadzieję , że w końcu jakaś oferta pracy sie trafi - tego Ci życzę;-)
Kilolek ja już jestem na takim etapie , że przzwyczaiłam sie do stanu niewyspania;-)
Muszę uważać na Antka bo on zaczął małą z całej siły ściskać za rękę. Nie wiem na ile z miłości a na ile ze złości , ale dziś ją mocno musiało zaboleć..


Fajną sprawą jest mieć pracę, która nie dość, że jest dochodowa to i jeszcze lubiana, większość niestety kręci nosem na to co ma. Sytuacja nie jest wesoła, ale liczę, że to się wkrótce zmieni, tylko trzeba mieć nadzieję. Trzymaj się.;-)
Ja też..w sumie nie wiem, po co kończyłam tą polibudę, jak nic z tego nie ma - jedynie 5 lat w plecy


, Kuba mi sika gdzie popadnie byle nie na nocnik i nie wiem już jak mam mu tłumaczyć , wszelkie sposoby zawodzą ,no ale nie poddaje się tylko walczymy dalej
popatrzyl na mnie i polecial po spodenki, ktore chciał, zeby mu zmienic. w sumie nie wpadka tylko na złość zrobił