reklama

Listopad 2009

Hej,

ale tutaj dzisiaj rzeczywiście cichutko.

kilolek biedny Kubuś:-( zapalenie ucha jest okropne, mam nadzieje, ze szybko mu przejdzie:tak: zdrowka dla Niego i reszty też;-)

maxwell Kuba czasami też ma takie zagrania, ze nie wiem skąd mu się to bierze:szok: w poiczek jeszcze nie dostałam ale po rece nieraz:zawstydzona/y: tlumacze, tlumacze ale jak sie zezlości podczas zabawy bo coś mu nie wyjdzie to na mnie się wyżywa

a ja jestem trochę zalamana tym wszystkim, zawsze wypadnie coś w najmniej odpowiednim momencie:/
 
reklama
ehh polaa bo tak to jest jak sie pierdzieli to zawsze w nieodpowiednim momencie

zajrzałam do Was na chwilę, bo maz poszedl do pracy, Zuzanka na drzemke a chłopki jeszcze spią, chociaz słysze już ruchy u Kuby, wiec pewno zaraz wstanie. Tylko tu jakos nie ma co czytac, nie staracie sie!
 
CZe
Kikolek - sił dla Ciebie, by przetrwać, zdrowia dla reszty. Zuzi może przejdzie , nauczy się ile może wypić mleczka, by mieć pełny brzuszek, ale nie za pełny. Co do ucha ... trzymam kciuki, by szybko Kuba doszedł do zdrowia, upierdliwe to to , znam niestety z własnych doświadczen. A jelitówka mam nadzieję, że resztę ominie.
Polaa - jeszcze trochę, a będziesz miała pomoc i brak brzuszka. Oby małżon po przeciwbólowych trochę chociaż dopomógł.

U mnie noc śmiszno- straszna - o 2 obudził mnie tv, bo małżon plecami uruchomił pilota...:szok:; o 4:50 Gonia stwierdziła, że ją trzeba posmarować i spanko się skończyło...
Pozdrawiam serdecznie z pola bitwy pracowej i znikam.
 
nooo cos tu cisza ostatnio...
ja dzis znow bylam na kluciu, badali mi krew na przeciwciała. Tom byl ze mna i sie smucił ze pani mi robi "kuj kuj" ;-)

kilolku, zdrowka dla Ciebie
i dla Polii, co by maz choc troszke byl sprawny jak sie maluszek urodzi :-)
 
hej
ale jestem niewyspana :baffled: , Lena wczoraj do 24 szlochała przez sen a od 5 postanowiła już nie spać i sobie pokrzyczeć :szok: , myślałam że oszaleje , jak już w końcu zasneła ok 7 30 to po 10min obudził się Kuba i po spaniu ,oj nie przyzwyczajona jestem zbytnio do takich szaleństw
kilolek zdrówka dla Kubusia :tak:
ana ty to widze nawet w nocy masz przygody :-) , a włączenie tv plecami po prostu aż niewiarygodne :-D ,dajecie rade hehe i dziwić się skąd dziewczyny takie pomysłowe ;-)
lotka oj bidulko "kuj kuj" mam nadzieje nie bolało ;-)
Lenka śpi ,Kuba patrzy na bajke i przez okno w tym samym czasie , obiad mam z wczoraj więc jak młoda wstanie to idziemy na plac zabaw żeby Kuba trochę poszalał :tak: , chociaż pogoda pod znakiem zapytania bo się chmurzy więc w każdej chwili może padać
 
Hej,
Ania,Ana dołączam się i ja..jestem niewyspana, że szok..Marycha zmierzła, Marta marudna, noc tragiczna:-(:-( Do tego ta pogoda za oknem, masakra!!!
Polaa, oby szybko zrobili te kolano Twojemu i mógł Ci pomagać..
Kilolek, zdrówka dla Twojej rodzinki!!!
Martolinka, jak po usg bioderek?
Lotka, biedna..jeszcze trochę kłucia przed Tobą..

Wczoraj wpłaciłam zaliczkę na noclegi..Jedziemy na 5 dni do Wisły, przynajmniej trochę uciekniemy od "naszego smrodku miastowego"..Wyjeżdżamy 13-go, a wracamy 17-go. Już się nie mogę doczekać:-)
 
No to juz przestałam sie bac kłucia....

mamy pierwsze "Wrzesniowe" malenstwo........
normalnie nadal w szoku jestem.
i chyba ze wzgledu na moja szyjke pojde sie spakowac!
 
Ja się przywitam, jesteśmy znowu bez internetu więc Was z komórki podczytuje. paweł jest teraz 3 dni w przedszkolu bo babcie odmówiły współpracy ;-) Mam nadzieję że da radę. Od niedzieli walczymy z jego kupa - zgroza. Teraz jest na kompocie ze śliwek suszonych i wczoraj tak go przegoniło aż miło, tylko że chciał wstrzymywać tą kupę ale mu się nie udało i możecie sobie tylko wyobrazić jak wyglądała droga z pokoju do łazienki. Nawet ja byłam po łokcie umazana, ale szczęśliwa że się udało bez bólu. Mąż dzisiaj w trasie więc zostajemy sami całkiem. Martolinka jak po
 
reklama
coś mi przerwało poprzednia wypowiedź :( Chciałam się zapytać jak po USG Alicji? Pathanka to ja juz trzymam kciuki. KILOLKU ale masz szpital w domu dużo zdrówka dla Was dobrze że zamówiłaś wizytę domowa, ja się zawsze bałam nie wiem czego. Anawawka te twoje kobietki to jakieś nocne marki są. Ja już chce do domu a muszę siedzieć w pracy do 17.30 na szczęście moja mama dzwoniła przed chwilą czy odebrać Pawła z przedszkola uf jedno szczęście
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry