• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

dzien dobry!
dwa dni cos nie mialam czasu wejsc na bb, ale teraz to ponadrabiac to masakra :-)
witam sie z malopolski, z brzucholem wszystko OK, pogoda troche tylko jakas taka...
jak przestanie kropic, to zaraz znikam na grilla ;-)
HEJ BABECZKI:-)

Jestem i żyje tylko jakiejś wiekszej weny i czasu na pisanie nie mam:zawstydzona/y:- chyba wszystko wina lepszej pogody, bo w ciągu dnia ciągle coś trzeba zrobić a wieczorem padam na ryjek:tak:

MAXWELL dziękuję za pamięć, miło tak poczytać że ktoś jeszcze o mnie pamięta:-) Zdjątka twoich dziewczynek oglądałam w albumiku- śliczności i jaki już duże :tak:,a tak nie dawno pamiętam jak brzuszek jeszcze miałaś:tak:

KILOLEK widzę że radzisz sobie rewelacyjnie z całą trójką- oby tak dalej i jeszcze raz gratulacje:tak:

MARTOLINKA ty też super ogarniasz swoją gromadkę;-), a co do kupek spróbuj dać Ali troszkę ciepłej wody z sokiem z suszonej śliwki- na moich to działało.

AGRAFKA twój Wojtuś jest przepiękny, jak go widzę to sama bym jeszcze takie szczęście chciała:tak: ale chyba raczej się już nie zdecyduję. Co do twojego porodu- rewelacja, możesz rodzić co roku;-), a Alicją się nie martw, przyzwyczai się i będzie ok a ty na pewno z czasem uporządkujesz sobie wszystko i zorganizujesz tak żeby było jak najlepiej:tak::tak::tak:

POLA teraz jeszcze ty zostałaś do rozpakowania- ale to już nie długo i kolejne szczęście będzie na świecie:tak:.

ANAWKA widzę że twoje dziewczyny dalej działają na full- no i dobrze, przynajmniej wiesz że masz dzieciaki;-):-):rofl2:

LOTKA czy ty jesteś gdzies w pobliżu:happy::happy:

AZA ale ci zazdroszczę że masz tak blisko na meczyki i na stadionik:-p

Przepraszam tych o których zapomniałam, ale mój mózg więcej nie zapamiętał:zawstydzona/y::zawstydzona/y: mam nadzieję że poprawi się następnym razem:-D:-D:-D
mamajuli, bede w poblizu za ok 1,5 tygodnia ;-) bo w tym momencie zatrzymalam sie u mojego brata ;-)
wiec jak cos, to wtedy robimy jakies ognisko ;-) ewent grilla ;-) pzdr
 
reklama
Maxweel możesz mi podesłać ciasta jak mąż gardzi:-p
Ania tak sie właśnie dziś zastanawiałam co zrobić z rekoma :cool2:
Polaa jeszcze nie dotarłam do lekarza - on ma teraz 2 tyg.urlopu więc póki mnie nie obejrzy i nie powie , ze etap porodowo-połogowy mam za sobą za dietkę się nie biorę;-)
 
Witam meczowo:-D

Łepetyna mi pęka:wściekła/y: ale jeszcze myślę jako tako:-p. Dziewczątka ja cały czas z wami byłam i czytałam tylko pisać jakoś sił nie miałam-postaram się poprawić:zawstydzona/y: OBIECUJĘ.

A u mnie co????????? no wiecie stara bieda:-D, trochę miałam cichych dni z moim, ale już OK, zakupiliśmy nowy samochód bo nasza mazda 3 już za mała dla naszej 4:tak: i kupiliśmy mazdę 6 kombi. Trochę rozglądałam się za pracą ale na samą myśl o jej szukaniu dostaję dreszczy :-( a dziś składałam drzewo na zimę bo nam przywieżli o 6 rano- a gościu dzwonił czy może o 1 w nocy bo akurat wtedy będzie tędy jechał:szok: ale ja się nie zgodziłam- no bez przesady:dry:

LOTKA ok niema sprawy czyli coś popalimy:-D;-)

MAXWELL tak tak czekałam i modliłam się o postawienie do pionu;-) ale w sumie dobrze zrobiłaś- chwała ci za to:tak:

POLA wkurzaj wkurzaj tych twoich panów, bo jeszcze za tym zatęsknią jak już urodzisz i zmienisz się w aniołka;-):-)



ETNA i inne dziewczynki dziękuję za miłe słowa, a tak w ogóle to Igi wcale nie chciał się w ten strój przebrać bo tak mu Julka sieczkę z mózgu zrobila, że stwierdził że on nie baba i w sukience nie pójdzie, no ale dał się przekupić:-D
 
czesc dziewczynki padam na ryjek. Zastanawiam sie kkeidy ja mam sie domem zajac i wychodzi mi ze teraz :dry: tylko juz nie mam sily. No ale dzisiaj to i tak mialam labe, bo 2 godziny na panienskiem bylam. Po godzinach musialam przypedzic na karmienie a kolejne 2 spedzilam na noszeniu. :baffled: chyba kolki nam sie zaczynaja.
W piatek wybieramy sie na wesele z Zuzanna. Pewnie tez ze 2 godziny przy czym zaewne spedze je gdzie s w ogrodzie, ukryta za krzakiem z cyckiem na wierzchu. No ale trzeba się udzielac towarzysko aby nie zdziczec ;-) a na powaznie to bliiska kolezanka i bylo mi glupio odmówiic wiec chociaz pokazac sie trzeba, doc prezent, zjesc rosól i zmiatac do domu.

Gratuluje pelzakom!!

Etna toscie zabalowali! :-)
 
hej dziewczynki,

czytam was w ciągu dnia na telefonie, ale teraz już nie pamiętam co miałąm której napisać...

U mnie w każdym razie trochę lepiej jeśli chodzi o babybluesa, pewnie dlatego, że Ala tak daje popalić, ze nie mam czasu na myślenie :)
Ala dla Wojtusia jest kochana, chodzi ze mną sprawdzać "jak tam Wojtuś", omaga przy przewijaniu, całuje go, głaszcze mówi, ze jest milutki, mówi żeby nie płakał.

Za to jeśli chodzi o pozostałe zachowanie to MA-SA-KRA. Powrót buntu, tylko w innych obszarach niż to było w pierwszym kwartale. Ubieranie - walka o każdą częśc garderoby. Ala się sama nie ubiera raczej, tylko my ją ubieramy i do tej pory to nie był problem. Teraz nie chce przyjść, wyrywa się, wkłada dwie nogi w jedną nogawkę, jak już coś założy to zaraz zdejmuje, wszystko przy akompaniamencie wycia i wrzasków.
A poza tym standarodwe rzuty na podłogę, z powodu żadnego... czyli np. dlatego ze woda kapnęła na bluzeczkę. Rzut na podłogę i wrzask.
Dziś przy śniadaniu już nie wytrzymaliśmy i M zaniósł ją do jej pokoju. Powtórzył to ze 4 razy mówić że może do nas wrócić dopiero jak się uspokoi. Zadziałało, ale ja myślałam że się popłaczę przy jej rozpaczliwym NIE NIE NIE.
Po spacerze siadła na nocnik po czym wsadziła pod siebie obie ręce i zaczęła chlupać w sikach. Potem nie cchiałą umyć rąk i jak M ją na siłę wziął do łazienki to już w ogole był sajgon z darciem.

Mówię wam... ciężko jest.
Rozmawiam z nią - jak jest spokojna. Tłumaczę, że jest moim serduczkiem i że jest mi smutno jak tak płacze i ze się martwię. I pytam czemu się tak denerwuje, i ze przecież może normalnie powiedzieć a nie krzyczeć. Dopóki jest spokojna to niby rozumie, ale jak ma atak to nic nie dociera.

W nocy też byla afera straszna i jak od razu wiedziałąm ze się zsikała, ale M który z nią śpi oczywiscie nie zaczaił. Nie zapalił światła, nie sprawdził gatek i Ala w spazmach darła się z 10 minut dopóki ja nie poszłam do niej...

Wojtula w dzień śpi cały czas, ale w nocy strasznie się szamocze, już druga nic z rzędu biorę go do łóżka.

I tak to u mnie :). Grunt że babyblues troche mija bo myslalam ze się zastzrelę :)

A dziś mieliśmy jeszcze taką przygodę, że zepsuły się w naszym bloku obydwie windy i musieliśmy włazić z dwoma wózkami na 5 piętro po schodach. Ale u nas na piętrze drzwi od korytarza z klatki schodowej są zamknięte na klucz, który został w domu.. Jedna sąsiadka tylko była, wszyscy wyjechali na weekend, na szczeście nam otworzyła bo nie wiem, chyba myslielibyśmy szybe wybić żeby wejść...
 
Witam
ja padam, a moje jeszcze walczą!! Osiwieję , oci...ję... przez nie, dzień na świeżym powietrzu, regeneracja w aucie i wariatkowo do 23...
Martolinka - podziwiam samozaparcia, ale ... na diecie żadnych odstępstw nie robilaś, to tu też będziesz konsekwentnie kręcić.
Maxwell - fajnie masz, że towarzystwo wybywa Ci i możesz w spokoju coś zrobić.
Ania - nie wiem jak wyszła, nie próbowałam..:-D:-D:-D, ale dzieci jadły, więc chyba ok, a że wymyśliłam zalać owoce - truskawki i banana w formach do ciast, eksperymentalnie:-D; też niezły patent z oglądaniem i kręceniem.
Polaa - końcówka jest niestety najgorsza, jeszcze tylko kilka dni i będziesz miała "z brzucha".
Mamajulii - rozumiem, że pisać się nie chce, ale ....;-),
Lotka - super, że masz gdzie po drodze "odpocząć"... życze miłego. Super, że z brzuchem ok.
Kikolek - podziwiam... mi też brudem chałupa zarastała, ratunkiem są wizyty dziadków, ale nie za często są, więc chałupa od nowa się brudzi... wrrr
Agrafka - trzymam się, jeszcze trochę i sytuacja w domu unormuje się,,,,,
Ok, znikam, bo powoli mi się przysypia, a dzieciaki mają turbodoładowanie czystym powietrzem...:szok::szok::szok:
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Pojechałam popołudniu do miasta, masakra jak się zmeczyłam
baffled5wh.gif

a teraz nog nie czuję, a lewa mnie tak boli jakbym conajmniej jakiś maraton przebiegła
shocked.gif
ciagnie, rwie, skurcze łapią, ach już nie te kg
laugh.gif
MAM DOŚĆ i przyznaje sie do tego:tak::tak:

agrafka cieszę się, ze babyblues mija;-)

martolinka
wlasnie spytalam z ciekawości bo widzę na suwaczki, ze kg lecą w dół:tak:

Kuba odmowil dzisiaj spania w dzien wiec poszedl spac wyjatkowo wcześniej:tak: Nie może przezyc ze dzidzia ma takie piekne naklejki nad lozeczkiem a On nie:-( wiec mu tlumcze ze On ma piekna tapete w calym pokoju, ze ma swoj pokoik a dzidzia nie ma jeszcze i jakby coś docieralo no ale zobaczymy
 
mamajulii chociaz puste posty wstawiaj ;-)

Anawawka
a te foremki masz silikonowe? jk wydlubac galaretke z foremki by ladnie wygladala?
A na wies to wy gdzies konkretnie jezdzicie? macie jaks rodzine czy cos?

Zazdroszcze Wam tego kręcenia. Na pewno by mi się przydalo ale niestety nie umiem :zawstydzona/y:
 
Po pustym poscie wyszło mi że wiadomość za krotka ;-):-D
Więc musze coś napisać :cool2:

Dzięki za dobre slowa, dzisiaj zero bolu glowy :baffled: nie to że narzekam, ale kto to zrozumie :no:

Bylismy dzisiaj na urodzinkach Pawła kuzynki. Paweł jest szalony za swoimi kuzynkami i kuzynami (ma ich 5).

Jeśli chodzi o mojego meża to brak mi słów ostatnio, mijamy się na całej lini, ale jakoś ani jemu, ani mi to nie przeszkadza - :baffled:kryzys:confused: - zobojetnienie na calej lini.

AGRAFKA ale przygoda z tą windą i kluczami :0

Oj Ala daje Ci w kość i tak jestes dzielna przy jej zachowaniu
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Cze
nocka do d... , świeże powietrze jednak u moich powoduje wyłączenie mózgu, a szaleństwo od pasa w dół...:wściekła/y:

Polaa - ja i tak Cię podziwiam, że latasz do miastA, ja się bałam gdzieś ruszyć, by nie urodzić, zawsze miałam towarzystwo...:-D
Kikolek - normalną formę do ciasta wzięłam, wyłożyłam sreberkiem, niestety rozwala się:zawstydzona/y: Na wieś jeżdzimy za Kampinos - Zawady, Łazy dokładniej... tam jest dom wybudowany przez przodków teścia, on się tam urodził, a że to jest pod lasem i świeże powietrze, to uwielbiamy tam jeżdzić.;-)
Etna - może nie zobojętnienie, ale brak szans na zmianę i stąd lekkie "przyzwyczajenie do sutyacji". Fajnie, że Paweł mógł wybawić się w towarzystwie.
Lecę, bo musimy zakupy... jutro imprezka w przedszkolu Hanki....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry