martolinka
Mama i nie tylko :-)
Witajcie,
jestem dziś zafascynowana chustą , którą pożyczyła mi dziunka. Nie chodzi już nawet o wygląd . Dociąga się bajecznie , jest mięciutka . Jeszcze nigdy nie udało mi się tak dociągnąc dziecka jak w niej.
Za ponad godzinkę ruszamy do Etny i jak na razie pogoda super. M wziął się za rozmrażanie lodówki , bo już nic do środka nie chciało wejść- aż wstyd się przyznać.
jestem dziś zafascynowana chustą , którą pożyczyła mi dziunka. Nie chodzi już nawet o wygląd . Dociąga się bajecznie , jest mięciutka . Jeszcze nigdy nie udało mi się tak dociągnąc dziecka jak w niej.
Za ponad godzinkę ruszamy do Etny i jak na razie pogoda super. M wziął się za rozmrażanie lodówki , bo już nic do środka nie chciało wejść- aż wstyd się przyznać.
byłam z Mlodym na spacerze i szłam jak słonica dosłownie, ledwo się wlokłam
jakbym chciała a nie mogła
, do tego mój mnie dzisiaj strasznie wkurza
