reklama

Listopad 2009

Aza zazdroszczę spacerku i wizyty u znajomych :)
Pola, ból głowy to chyba po znieczuleniu CC, słyszałm ze po ZZO też może być, koleżanka teraz miała po ZZO takie bóle głowy że nic nie była w stanie przy dziecku robić.

MArtolinka super że echo ok, i jakiś lekarz chyba fajny :). Nie wiesz czy Dziunka to zajrzy do nas kiedyś jeszcze ?

My byliśmy na tej adaptacji w przedszkolu, fajnie dość. Poznałam kilkoro rodziców, dzieciaczki też fajne, tylko niestety pani wychowawczyni tej grupy się rozchorowała więc jej nie ma. Ze stałego składu na tej adaptacji jest tylko taka pani pomoc, bardzo miła z resztą,ale pozostałe panie to takie "dochodzące" na popołudniowe zajecia, więc szkoda, ze tej wychowawczyni nie ma.
Ale pięknie tańczyła do muzyczki, ale żadnej z interakcji z dziećmi nie chciała :). Dopiero na koniec poszła się pożegnać z paniami :)
A no i jestem pod wielkim wrażeniem Ali dzisiejszego rysunku ludzika - zobaczcie jakie wypasione oczy !!
20120619181.jpg

No a poza tym, Ala wieczorem znów dała popis niegrzecznosci, ale chyba napisze o tym na Zachowaniu, zeby ożywić wątek :)
 
reklama
Ale napisałyście :szok: a potem moje posty są długie, bo odpisać każdej to zajmuje miejsca ;-)

kilolku dałam Martysi łyka tego redsa , żeby spróbowała, że to niedobre! ale jej zasmakował, chciała jeszcze, ale oczywiście nie dostała więcej! nie chciała oddać mi szklanki, więc zabrałam siłą! tłumaczyłam, ze to nie jest dla dzieci, ale Martyna jest uparta :szok:i zrobiła histerię! z tym, ze ja nie jestem głupia i nie będę dawać dziecku piwa tylko dlatego, że płacze! spróbowała i koniec
No i sił dla Ciebie! oj Zuzia daje mamie popalić :-( podziwiam Cię, bo ja to jednak nerwus jestem , a od Ciebie bije taki spokój i tak ciepło o swoich dzieciach mówisz! czy kiedykolwiek na któreś krzyknęłaś? ja to mam wyrzuty sumienia, bo jestem cholerykiem i czasem krzyknę na młodą, mimo, że wiem, że to przyniesie jeszcze gorszy skutek :zawstydzona/y:
a "gwiazda" to chyba nie powinna pracować z dziećmi :no:

ana oj też bym drożdżowca zjadła! z kruszonką i rodzynkami :-D ale po1. nie umiem upiec, po 2. jestem na diecie :-D no i dobrze, że leki działają!

gosiulek Martyna non stop mogłaby oglądać "ciekawskiego georga" :szok: ileż można :szok: i my się staramy o drugie dzieciątko, ale na razie z marnym skutkiem :-( jestem cierpliwa, aczkolwiek obawiam się, ze będzie jak przy Martynie i bez leków się nie obejdzie :-(

Martolinka ja się też boję burzy :-( i myszy :-( dobrze, że z Ali kupkami lepiej! no i super, ze echo serduszka w porządku!

polaa no po cesarce pewnie, ze powinnaś się troszke bardziej oszczędzać! do kiedy jest mama u Was ?


Powiem Wam, że czekam na ten urlop jak na zbawienie! normalnie mam już dość tej roboty :angry: i tej pieprzniętej szefowej. Jezuuuuuu mam nadzieję, ze zaciążanie pójdzie mi szybciej niż z Martyną i pójdę na L4 bo oszaleje inaczej :-(
i jeszcze powiem Wam, ze obawiam się drogi, bo przecież młoda niecierpi jeździć :-( pani dr powiedziała, żebym dała jej 1/4 tabletki aviomarin mimo, że ona nie ma wymiotów, ale ponoć to działa uspokajająco. kurde nie wiem :-( chyba podam w najgorszym wypadku jak już nic nie będzie dawało rady :-( eh normalnie nienawidzę jeździć z młodą w trasy :-( a niestety dość często musimy jeździć do teściowej 250 km, bo teściowa chora, a jest sama! no, ale te 250 km to jakoś ją zabawiamy, a teraz czeka nas drugie tyle i jestem przerażona

Dobranoc

agrafka i ja jestem pod wrażeniem ludzika! śliczny!
 
Ostatnia edycja:
Gawit Kacper tez jest strasznie uparty.Walczę z tym ale mąż niestety nie zawsze. Też krzyczę a potem mam ogromne wyrzuty sumienia:-(
Powiedz jakie leki brałaś?

Jeśli chodzi o podróże to mam z Kacprem podobny problem.Radzono mi jeszcze hydroxyzynę. Mam też czopki ale ich data ważności kończy się w lipcu. Jeśli chcesz to moge Ci wysłąc bo mi zostaną.Zależy kiedy jedziecie. One są sprowadzone z Niemiec bo w Polsce niestety nie ma specjalnie nic na chorobę lokomocyjną.
Ostatnio koleżanka przywiozłą mi z Włoch opaski na nadgarstki.Nie wiem czy to za ich przyczyną ale Kacper ponad 20km siedział spokojnie co do tej pory nie było realane a potem usnął.
 
Ostatnia edycja:
Hej wieczorkiem;-)
Kilolek, humor Ci Cleo poprawiła?:-p Nie no, super, że dziewczyny spotkanie Wam wypaliło..(Aga4444 i Aza, to kiedy??;-))
Agrafka, współczuję, że trafiłaś na takiego zakichanego pediatrę..ja bym też sprawdziła, jak takie zalecenia bym dostała!! Rysunek Ali - super!!!!!!!!
Martolinka, extra, że po badaniu wszystko oki:-)
Ana, Ty malowałaś buźki dziewczynom, że o tej inwencji piszesz? Czekam na foty!!
Polaa biedna, oby ból głowy szybko minął..
Aza, trzymam kciuki za Knradka, żeby i dzisiejsza noc była z "suchym pampkiem";-)
A u nas dzisiaj był kolejny pośrednik (chyba piąty, jak dobrze liczę), znów och i ach, ale stwierdził, że na bank coś ruszy pod koniec sierpnia..
Potem S. poszedł na spacer z dziewczynkami, a ja na pocztę (Martolinka;-) paczka poszła) i na sklepy. Kupiłam tacie bombonierę, Marysi bluzę, 2 bluzki i spodnie w 5 10 15 na wyprzedaży i tego Lecha cytrynowego (karmiące mamusie, sorki)..Lech skosztowany - pycha, polecam;-)
Wystawiłam w końcu nasze mieszkanie na Tablicy.pl..jakoś się nie umiałam zebrać..
 
Ale produkcja ruszyła pełną para- piszecie jak szalone:szok:

No i miało u nas padać a tu cisza i palma. Dziś znów plażowanie i basen, tylko tym razem u koleżanki.

MARTOLINKA twoja Ala wie od samego początku poco bozia jej głosik dała:tak:

ANA oj tak tak czekamy na fotki.

KILOLEK i CLEO super że spotkanko wam wypaliło:tak:

LOTKA no to super, ja już na was czekam i jak tylko będziecie u teściów zapraszamy:-) a babci na pewno się ucieszy- będzie miała kompana do rozmów.;-)

AGRAFKA śliczny rysunek, a oczka faktycznie full wypas.

MAXWELL mówisz że dobry ten lech,,,,więc jutro zapraszam koleżankę na browarka cytrynowego:tak:

O kurcze właśnie się błyska- chyba jednak będzie ta burza i deszczyk:szok:
Nie wiem co miałam jeszcze komu pisać- kurde skleroza:sorry2: ale o wszystkich przynajmniej pomyślałam:-p
 
chyba 5 raz zabieram sie by cos napisc i ju nie bardzo pmietm co komu. Zuzia przespla dzi wiekszosc dnia a teraz daje czadu a ze A. sie wybral na mecz to juz mi rece odpadaja

Spotknie super udane. odpoczelam sobie. Cleo calej bandy pilnowala, wiec ona sobie raczej nie odpoczela ;-) Igi super grzeczniutki. Wyszleli sie chlopcy, mi padli jak kawki zaraz po kolacji. Igi spl jeszczeznaim dobrze od nas wyjechal :-)

martolinka dobrze, ze badanie ok

Agrafka a prywatnie tez musisz miec skierowanie, bo nie zrozumialam?

gawit alez sie usmialam, ja straszna cholerycza jestem z natury, glosna i pyskata baba i ciagle sie dre czy jest powod czy nie ma, tak juz mam.
A na uspokojenie probowalas Sedalie? to syrop homeoptyczny dla dzieci, niezbyt mocny

Gosiulek na chorobe lokomocyjna j Kubie daje coculiine do ssania (hmeopatyczne) juz dzien wcesniej i w dniu podrozy a poza tym lokomotive do ssania (tez homeopatycne) i dziala. Czasem go muli troche ale jk bierze kolejn pastylke poprawia mu sie. Z tym, ze bierze co 2 godziny, pierdliwe ale odkad tak bierze jezdzi bez sensacji.
"Gwiazda" w przedszkolu oczywiscie ogromnie niezadowolona, z enie chce podac aviomarinu. Ja jestem temu przeciwna to bardzo silny lek, zalecany duzo starszym i zdolny powlaic doroslego i nie po to jedzie na wyceczke by cala przespac ale tez wyczajnie nie moze go brac, bo ma astme i tylko to nas ratuje ze na tym niesczesnym aviomarinie napisane, ze rzy astmie nie wolno, o inaczej by na pewno wcisnela

maxwell
a czy jak Wy sprzedacie to mieszkanie bezposrednio to nie bediecie musieli zaplacic i tak prowizji tym wszystkim posrednikom albo jak jeden sprzeda to reszcie? bo tak zwykle jest (przynajmniej tu u nas)
 
hej
miałam wczoraj do Was napisać ale padłam razem z Igim:-D

Mojemu dziecku do szczescia naparwdę niewiele trzeba:-Da u Kilolka aż tego WIELE.Trampolina była okupowana cały dzien,basen Igiego nie wzruszał:-Dza to Michałek i Kuba pluskali się calutki dzień:-)

No i Zuzia...jezuuuusiu cudeńko mówię Wam:-):-):-):-):-)jak fajnie ponosic takiego lekkiego bobasa:-)jest prześliczna,ma zgrabne fajne nózki oj wogole zakochac się można:-)cioctka Dorotka ponosiła nawet troche Zuzi się podobało i sobie zasnęła hihi ale fajosko :-) jest przesłoddka cud miód:-) i żarłoczek jak tralala ale wiadomo cysiooooo;-)

Igiego w ogóle widac nie było że jest,jak wszedł do Kubusiowego pokoju to cisza jak makiem zasial,bawił sie przepięknie.Z czego jestem zadowolona bo podobno Michałek i Kuba bardzo lubia Igiego i czekali na niego od rana.Ba Kuba nawet fundował lody w cukierni hehe:-p

Ilonka chcemmmy jeeeeeszcze ;-):-);-):-);-):-)

ok wkleję parę foteczek na album :-)
 
Cze
zakręcona jestem na maxa:zawstydzona/y: także dzisiaj do mnie proszę wielkimi literami i jak chłop krowie na rowie.:-D:-D:-D
Zapomniałam wziąć gwizdka z fotami, to po pierwsze,:wściekła/y::zawstydzona/y:, po drugie Gośka dziś nocą chciała pieska i jęcząco-płakała, nie dało się jej przetłumaczyć nic totalnie, zaczynała wręcz histerie, po trzecie moja panna Hanna ma odrywający się już kaszelek i niestety haftuje - wczoraj przed snem załatwiła poduszki, a dziś w samochodzie też sobie fotelik "oznaczyła" jak również posadzkę garażu.
Maxwell - dokładnie ja malowałam buziaki kobitkom - foty dam może dziś.;-):zawstydzona/y:
Cleo - zazdroszczę takiego fajnego dnia z kikolkiem i jej ferajną.;-) Nie ma to jak inne powietrze i fajne towarzystwo!
Ok, znikam na drugą kawę. Sorkil, że tak po łepkach, ale... same rozumiecie,:zawstydzona/y:
 
Zuzaznna tacie tuz przed wyjsciem koszule obhaftowala. Dobrze ze mial uprasowna jeszez jedna (mmy zaleglosci w prasowaniu :zawstydzona/y:) bo bylby klops

Cleo no to w przyszlym tygodniu powtórka :-D
ty wiez jak jja ta noge koszmarnie rozwalilam? Dopiero wieczorem milam odwge to obejrzec i masakra :szok: chyba szycie by sie przydalo przynajmniej plasterki sciiagajace ale wieczorem to juz bylo za póxno, bo rana juz nie świeza
 
reklama
eee to nieciekawie :-/kochana wróce z przedszkola to na bb siąde i popiszemy..

z pudelka musiala wylececic mi 1 czesc od laktatora jak pakowałam..wysle Ci pocztą rano znalazłam dzis na podłodze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry