reklama

Listopad 2009

Kikolek - cholewa, gdybym miała inny system godzinowy to bym podjechała ;-) ferajna może by się wystraszyła nowej baby i by była spokojniejsza. Dobrze, że idziesz do lekarza. Też Cię podziwiam, Ja bym już wylądowała w wariatkowie
Słowo się rzekło, kobyłka u płota - WZYWAM DO UJAWNIENIA I ZACZĘCIA PISANIA :Ulenkę, Ewelię, anian ( pozostałe podczytujące, które myślą, że nie zostaną wyczytane do tablicy uprzejmie informuję iż jestem zołza i ujawnię WAS ) :-D:-D
 
reklama
hehe nie kazdy wie, ze nie forum nie zapewni anonimowosci ;-)

dziewczyny a co tu podziwiac, trzeba pewne rzeczy robic i juz. Opierniczam sie jak tylko sie da cyli np nie sprzatam ale czasem trzeba sie spiac
Obawiam sie tylko o Zuzke, bo jutro jak wyjdziemy po 11 to wrócimy dopiero kolo 19 (mam nadzieje). Oby tylko nie padalo
 
Kikolek - Zuzia niby krucha kobiecinka, a zapewne twarda jak TY!
Z mojego punktu widzenia to przy moich rozrabiakach robienie "swojego" czasami jest trudne, nie umiem jeszcze rozdzielić jęków "nudzi mnie się" od jęków" mama na serio potrzenuję pomocy".
Wczoraj kilka razy zchodziłam na zawał, bo np.starsza postanowiła wleźć na komódkę i wczepić się w dostawkę ze szklanymi drzmiami...:szok::szok: odchylała się w tył... :wściekła/y::wściekła/y: Takich kilka akcji i człowiek jest dętka .... dlatego podziwiam Cię!!!!
 
Ja zawsze mówiłam że gdybym miała możliwość powrotu do pracy to na drugie dziecko nigdy bym się nie zdecydowała, a tak wiedząc że i tak mnie zwolnią, wolałam pociągnąć chorobowe, macieżyński no i wychowawczy i tym sposobem dotrwałam do teraz. Ale gdybym pracowała dziećmi zajmować też musiałaby się niania lub babcia.
hej hej,
Kilolku a to gdzie do tego lekarza idziesz?
 
Witam z rana

Dzięki dziewczyny :) za wszystkie dobre słowa.

Wstałam ale po co? jak prawie nie spałam :-( tak co jakis czas udawalo mi sie zamknac oko, ale nastawialam budzik żeby goraczka sie nie rozwinela grrr za mocno. teraz Pawel jeszcze spi po ciezkiej nocy a ja troche odzylam po prysznicu i zbieram sie do pracy. wracam po 17 i mam nadzieję że Paweł nie da tesciowej za mocno popalić, na szczczescie moj mąż dzisiaj ma wrócić już do domu. Mały drugi dzień się o niego pyta bez przerwy, nawet dzisiaj w nocy za nim płakał.


Martolinka to trzymam kkciuki!!!! na pewno bedzie wszytko ok

Na Dziunke czekamy, czekamy!!!!

Kilolku ja też myślę że Zuzia da radę, żeby tylko chłopaki dały radę ;-), zobaczysz jeszcze Zuzia rozstawi ich po kątach i bedziesz miała w koncu wsparcie płci pięknej:-)

AZA jak po nocce biedaku?:-( ja wiem jakie to straszne pracować w nocy po całum dniu na nogach :no:
 
o jestem pierwsza dziś:-) witam

ale burza była w nocy masakra..jakie błyski Ana spałaś??Kilolku u Ciebie było też tak ostro?ciekawe jak u Agrafki? Igiego nic nie wzruszało,smacznie sobie spał:-D

Cleo, u mnie burzowało w oddali od 22.00, burza przyszła do nas tak jakoś około 3.00 (Wojtek akurat miał fazę szamotania więc oczywiscie nie spałam) Trochę potłukło, ale nie jakoś bardzo, ani M ani Ala się nie obudzili, a Wojtek w końcu zasnął :)

Kurcze ja znowu zaczynam chodzić po scianach z nadmiaru energii - zaraz się biorę za odkurzanie.
 
Kikolek - Zuzia niby krucha kobiecinka, a zapewne twarda jak TY!
Z mojego punktu widzenia to przy moich rozrabiakach robienie "swojego" czasami jest trudne, nie umiem jeszcze rozdzielić jęków "nudzi mnie się" od jęków" mama na serio potrzenuję pomocy".
Wczoraj kilka razy zchodziłam na zawał, bo np.starsza postanowiła wleźć na komódkę i wczepić się w dostawkę ze szklanymi drzmiami...:szok::szok: odchylała się w tył... :wściekła/y::wściekła/y: Takich kilka akcji i człowiek jest dętka .... dlatego podziwiam Cię!!!!
:szok::szok: no j przy takiej akcji tez bym schodzila na zawal
u mnie kub wczoraj usiadll na wiszacej polce no i wyrwl razem ze sciana oczywiscie, ale nisko wisiala wiec nic sie nie stalos

sawi ja do optimy chodze, na birda
 
reklama
wczoraj na nk widziałam że magda od NAs z forum się ujawniła z brzuszkiem.Zapomniałam dokładnie jej nicka ale miała MagdaP...cos takiego ..zaraz poszukam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry