• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2009

AGRAFKA będzie dobrze zobaczysz:tak: problemy miną i wszystko się jakoś ułoży. W sumie jak każda matka doskonale cię rozumię, sama często mam dość i też mam masę wyrzutów sumienia , np wczoraj jak Julke zostawiłam w domu, bo nie dość że pół dnia była w przedszkolu to jeszcze popołudniu miała karę. Niestety chciała bym tego uniknąć ale doszłam do wniosku że jak tera nie będę stanowcza i konsekwentna to jeszcze chwila i Julka nam wszystkim wylezie nie tylko na glowę.:tak: Najgorsze jest to że cierpi na tym Igor który ciągle jest na drugim planie.
Agrafko jesteśmy tylko matkami i jak każdy mamy chwilę słabości, ale dzieciaczki swoje kochamy nad życie.

Idę spać bo zmęczona jestem. DOBRANOC
 
reklama
Agrafko masz prawo do zdenerwowania.
Może warto skonsultować z lekarzem to ulewanie,bóle brzuszka? Mojej siostry mała miała zapalenie ucha od ulewania.Też brała cycka i wypluwała bo ją bolało.Ciągle płakała.Dajesz mu jakieś leki.Widać też że z brzuszkiem ma problem.Niby większość dzieci ale może warto ulżyć.
 
Agrafko masz prawo do zdenerwowania.
Może warto skonsultować z lekarzem to ulewanie,bóle brzuszka? Mojej siostry mała miała zapalenie ucha od ulewania.Też brała cycka i wypluwała bo ją bolało.Ciągle płakała.Dajesz mu jakieś leki.Widać też że z brzuszkiem ma problem.Niby większość dzieci ale może warto ulżyć.


gosiulek
będę u pediatry za tydzień, u takiej która lubię wiec ją o wszystko zapytam..
z tym jego jedzeniem to ejst dziwne, bo czasami je sobie spokojnie, czasami krztusi się i ledwo łyka, ale też spokojnie je, a czasami taka szarpanina, i to przeważnie wieczorem właśnie...
 
Agrafka przytulam, jutro bedziie lepiej

ja jednak przechwalilam moja panne od 17 daje nam popalic.A. poszedl do baru ja próbowąłam uspic, wrócil a ja na tym samym etapie nozenia :baffled: teraz on nosi bo ja juz wysidam. A chcialam jeszcze dzisiaj podloge umyc
 
Zapytaj po co dzieciątko ma się męczyć.
A Ty nie rób sobie wyrzutów.I tak Cię podziwiam a męża nie puściłabym na imprezę.;-)Tak więc naprawdę jesteś dzielna ale też wrażliwa i dlatego to tak przeżywasz.Głowa do góry.
 
agrafka, wspolczuje ciezkiego wieczoru. moja tez na wieczor odwalila mega histerie, bo nie chciala isc spac. darla sie ze 20 min.
pisalam wyzej,ze moj dotarl wczoraj do lekarza i dostal skierowanie na badania. jutro rano ma badanie krwi i czeka na pilna wizyte u urologa

zjadlam dwa tosty i niby ok,ale dalej jakos mnie muli, tyle,ze nie wymiotuje
 
banana zdrowka dla męża, mam nadzieje, ze to nic poważnego.

agrafka spokojnie Kochana:tak: ja tez sie momentami czuje okropnie:zawstydzona/y: wczoraj szarpnełam Kubę a pozniej beczalam:-(:zawstydzona/y:
ja musze isc do lekarza bo jakies leki na uspokojenie, nie ma inaczej szans. Nerwus ze mnie taki ze szkoda gadać:zawstydzona/y: zawsze nerwusem bylam ale w ciazy stalam sie jeszcze wiekszym i tak mi zostalo niestety...
 
Hejo!
Wczoraj jakoś nie miałam okazji siąść do kompa na bb:zawstydzona/y:.
Tak na szybciocha znów Was potraktuję, bo niestety sporo pracy.:szok:
Kikolek - mam nadzieję, że Zuzia noc miała już spokojną.
Agrafka - ja i tak Ciebie podziwiam, że karmisz piersią. Masz prawo być zła, wkurzona, nie dogodzisz wszystkim i nie będziesz promieniować szczęściem macierzyństwa 24h/365 dni w roku. ;-)Masz trudny okres i niestety trochę Cię to zdrowia będzie kosztowało....
Ja podjęłam decyzję iż odciągam pokarm i podaję butelką, by po pierwsze wiedzieć ile Gonia zjada , a po drugie, by w czasie karmienia Hanka mi nie urządzała histerii. ( wiedziałam, że histerie będą, bo taka jej natura była wtedy... ), a nastęna sprawa chciałam by sytuacja w domu się "unormowała" - Hanka zrozumiała iż nie traci swej pozycji. Wyszło tak, że po 3 tyg. niestety pokarm zanikł. Następna sprawa to taka iż Gonia też ulewała i próbowaliśmy jej zagęszczać mleko ARem jak Hance.
BanAna - trzymam kciuki za wyniki męża i Twój żołądek.
Polaa - ja też nerwus jak diabli choleryczka do ntej potęgi;-), nie jesteś sama.:-D
Sorka jeśli kogoś pominęłam, postaram się o poprawę, a teraz proszę o wyrozumiałość ;-):-D Pojawię się jeszcze i może uda mi się odnieść do pozostałych;-)
 
reklama
eh, dziewczyny, własnie trwa jeden z najbardziej masakrycznych wieczorów mojego matczynego życia.
Wykąpaliśmy Wojtka przed 18 i M pojechał do kumpla na urodziny. Wojtek zasnął, Ala zjadła kolację i namówiłam ją na wczesną kąpiel, żeby zdążyc przed pobudką Wojtka. Niestety obudzi się w trakcie kąpieli, ale jeszzce to było do ogarniecia, bo wyciągnęłam Alę, zaniosłam do jej pokoju, przyniosłam Wojtka i tam siedzieliśmy.
No niestety koleżka rozpoczął szarpanie się przy cycku, piszczenie i wycie. Nie wiem o co chodziło - mleko nie tryskało, ale było, szarpał się strasznie, uzia przy sutku otwarta i macha głową. Jak possie chwilę to wypluwa i w ryk. W łożeczku odłożony poleży chwilę cicho i zaraz ulewa, albo mlekiem albo już taką "wodą" z przetrawionymi grudkami.
Ala była bardzo dzielna, najpier go całowała i mówiła "nie płacz nie płacz", później chciała go nakarmic jedzonkiem "ugotowanym" dla lali. Później trochę jej nerwy pusciły zaczęła za mną chodziś i .spiewać na cały głos. Młody marudził już ponad gdzinę wiec ja zoraz bardziej nabuzowana zaczęłam z nim chodzić po mieszkaniu i walczyć z to cycek a to smok. Nic z tego. W końcu odmroziłam 45 ml odciągniętego mleka i dałam z butelki. Zjadł, poleżał na ramieniu cicho 15 minut i znowu ryk. Ala już miałą coraz mniej cierpliwosci, śpiwała coraz głośniej, w końcu poszła do drugiego pokoju.
Jak tak wychodzi to z jednej strony dobrze bo jest cisza, ale z drugiej ja już wiem że robi to dopeiro jak jest już bardzo zagubiona i ma dość tych ryków wiec strasznie mi jej zal było.
Nabuzowana byłam już strasznie od tego szarpania przy cyckach i marudzenia, całą pozalewana, zgrzana od noszenia małego. A Ali zachciało się spać i chciała żeby ją tardycyjnie podrapać po pleckach. Próbowała jedną ręką trzymac Wojtka a drugą ją drpać, ale ten się wyginał i wyszarpywał, nie dało się. Ala wkurzona zaczęła wierzgać kopiąc mnie i małego. Próbowałam jej tłumaczyć, ze musi chwilę poczekać, ale oczywiscie w tkich chiwlach to już nic do niej nie dociera i zaczęła się mega histera.
Finalnie szarpałam i byłam niedelikatna dla obydwojga.

Czuję się okropnie. Okropnie bo powinnam mieć więcej cierpliwosci do Małego Wojtka, okropnie bo scisnęłam za rączkę Alę. Okropnie, bo Ala zaliczyła juz dziś wcześniej 2 histerie po przyjściu ze żłobka i czuję się winna że nawet w takie dni kiedy jest mało ze mną w domu połowa czasu to negatywne emocje i wrzaski.
Ten wieczór to naprawde masakra. Mam 10 razy mniej cierpliwosci niz 2,5 roku temu. Nie wiem czy dam radę karmić piersią, te wieczorne szarpaniny mnie wykańczają. Marzę o tym, zeby zrzucić to na M w postaci butli z MM. Sama nie wierzę ze to mówię - ja matka karmiąca Alicję prawie 2 lata !!

Sorry chyba nie mam siły już nic więcej pisać.
Banana, czy twój był w końcu u lekarza, mnie też te opisy objawów przeraziły.
ja bym przeszła na mm
szczęśliwa mama szczęśliwe dziecko!
jeśli ty będziesz wyluzowana to i dzieci będę spokojniejsza,bo one wyczuwają twoje zdenerwowanie

przecież nikt Cię za mm nie skarci i nie powie że jesteś złą mamą

ja przy karmieniu miała problem z Emi
bo ona nie rozumiała że mama zajmuje sie Helką nawet i godzine (bo tak na początku karmiłam)
jazdy niezłe z nią miałam
(raz po złości wymazała ściany i grzejnik w kupie i to nie palcami tylko moim długopisem,a ja w tym czasie w sypialni karmiłam piersią) i często mi takie numery wywijała
ta piosenka najbardziej odzwierciedla moją Emi Bébé Lilly - Głupotki - YouTube
tylko trzeba sie wsłuchać w tekst
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry