reklama

Listopad 2009

hello:happy:

u nas znowu się upał zapowiada. woda w basenie się grzeje więc za parę chwil uskutecznimy chlapanko:happy:

wczoraj na basenie super....woda czysta, miejscami ciepła, dzieciaki i my zadowoleni:happy:gorzej, że Młody chciał zjechać z takiej wysokiej zjeżdżalni więc matka latała z poszczególnymi dziećmi i zjeżdżała...nie powiem, że to lubię:baffled:ale przeżyłam, a towarzystwo szczęśliwe więc jest oki.

ana, gratuluję 9 lat

cleo jak tam zakupy?

lotka, podoba mi się to co słyszałaś o pogodzie, bo my mamy za jakiś tydzień wyjechać więc dobrze, żeby była pogoda
 
reklama
Cze
ledwo żyję, przyjechali dziadkowie, małżon pojechał na ryby , a w te moje jakby diabeł wstąpił do 23:30 rządziły:wściekła/y::no: Jak czytam to dochodzę do wniosku, że może tak upał wpływa na humor dzieci??? Nam gorąco, duszno, a może dzieci też odczuwają dyskonfort tylko nie wiedzą co to jest?
Maxwell - "Twój się zresetował";-), a kobitki dały Ci popalić .... szkoda, że tak niestety chłopy mają.:no:
Cleo - dzięki za info, dopiero koło 11 przeczytałam:zawstydzona/y:...
Znikam doczytać insze wątki, gorąco mi strasznie, małż z Gonią padł, dziadki na zakupach, a Hanka się bawi....
 
Hej,

kilolek wczesniej niz za 20 lat;-)
chociaż ja jak chce mojemu zrobić na złość jak mnie wkurza to mowie, ze jedziemy gdzieś a za pol godziny mowie, ze jednak nie:zawstydzona/y: chyba coś mi zostało:-D

anawawka na pewno odczuwaja te upały, wspolczuje Wam. U nas wiatr dzisisiaj wieje, slonko raz za czas zaświeci.

Lotka Tobie najbardziej wspolczuje:-( ja pod koniec mialam dość angielskich "upałów" a co dopiero w Polsce


No i mama już w Polsce, jakoś dziwnie w domu:baffled:
Kuba z mężem na basenie, Wojtuś spi teraz a ja oczywiście jakaś przybita:-(:zawstydzona/y: trzeba sobie samemu zacząć radzić. W glowie mysli, ze nie dam rady, ale wiem, że muszę:tak:
 
Polaa, nawet nie jest najgorzej, bo nie puchne ani odrobinki. chociaz oddychac i spac ciezko ostatnio.. dzis w nocy wracamy do domu, to chociaz tam mam wentylator i jakos lzej bedzie :-) no i jeszcze w lipcu planujemy cos nad morze skoczyc, o ile znajde nocleg na 2-3 noce, a wiem, ze niechetnie wynajmują na tyle... musze wlasnie sie zabrac za pakowanie, ale jak zwykle nie mam weny... moze ktoras zrobi to za mnie? :-)
 
pola, dasz radę, myslę o tobie i trzymam kciuki :)
lotka, wspólczuję, ja też dostaję gorączki na myśl o pakowaniu...
kilolku pisałaś wczoraj coś o prasowaniu i przypomniało mi się, zę.. ja w ogóle nie prasuję :). Poważnie. Wojtka ubranka były uprasowane raz, przed jego narodzinami, a potem jakoś zapomniałam że powinno się prasować. Stwierdziłam, ze skoro w nieprasowanych nic mu nie ejst to nie ma sensu tego robić.
Ali ubranek nie pracuję też, czasami ma wymiętą bluzkę, ale generalnie jakoś dobrze te ubranka wyglądają po zdjeciu z suszarki, więc też nie pracuję.
Czasem się zdarzy że muszę sobie coś prasnąć, to podrzucam M jak rano sobie prasuje koszulki albo pracuję na łóżku nawet deski mi się nie chce rozkłądać :D
LEn ze mnie co ?

Dziś upał niemiłosierny, wyszłam z małym się przejśc po 10, jak wracałam po 11 to już się nie dało na dworze wytrzymać. Gotowałam sobie kurczaa w garnku takim do gotowania na parze, a Wojciech co chwila się budził w łóżeczku i piszczał, wiec nosiłam i śpiewałam i odkłądałam i tak w kółko. W efekcie woda się wygotował w garnku i sięprawie spalił, całe mieszkanie śmierdzi..:-)

No a Wojtek ma chyba skok rozwojowy, bo takie nerwowe reakcje mi do tego pasują. i coś jeszcze zauważyłam - chyba pamięta piosenki które śpiwałam Ali jak on był w brzuchu!!! Jak go nisze i spiewam "w górze tyle gwiazd" i "ta dorotka" to się od razu uspokaja - a właśnie to jej ostatanio częśto śpiewałam do spania :)
 
hej

własnie wróciliśy z basenu.ale było SUPER!!!!!!!!!!!!!! Igi pierwszy raz był strasznie się mu podobało chichrał się non stop :-) i pływał z tatą a mamusia na bablach w jacuzzi hahaha:-Dwybąblowalo mnie na maxa super masaż ;-)

a rano na zakupach byłam.

wziełam 200 zł a kupiłam ze hoho:-Da wiec sobie strój ,3 pary klapek na basen,2 pary spodenek dla D (jedne nike;-)),sobie spodenki,2 bluzki 1 bluzka dla D,5 par majtek i sobie fajne japonki haha nie uwierzycie za 6 zlotych:-Da widziałam podobne w daichmanie za chyba 29 jakoś tak:-D

kocham zakupy na targowiskach i dobra rada dla ych co tam jezdza najtaniej jest na samym końcu...rada dla snobów proszę nie jezdzić:-D:-D:-D


no i teraz zostało mi 3 zeta posżłam do mc donalda kupic ole bo myslałam ze wykituja a tam zonk cola 3,50 wyszukałam jakies drobiaki kupuję..podchodzi babulenka sie pyta czy jej moge kupić cole mówię ze mam dosłownie ostatnie pieniadze...mówie do dziewczyny z kasy czy moze tej babci nalac wody a ona ze oni nie mają wody:szok::wściekła/y::szok:i mnie olała zaprosiła nastepna osobe do kasy!!!!!!!!!!!!!!!wypiłam pół i zaniosłam tej babci!!!!!!!!!!a ta babcia zapytała za chwile babke obok kupowała a miala kasę ...niestety znieczulica odburknela ze nie..kobiecina chciała tylko pić..czy to tak duzo????


tak czy siak dzien udany Igi padł i kima a ja bym jeszcze sie popluskała w bąblach:-D
 
Heja..
U nas 36 stopni w cieniu, a ja zdycham..katar, jak stąd do Berlina..Dziewczyny miały jeszcze do południa, ale im jakoś w miarę przeszło, a za to u mnie masakra:-(:-(:-(
Ania i jak wyszedł sernik? Zaskoczyłaś mnie, że robisz z serków wiejskich - musi mieć ciekawy smak..
Kilolek, prasowałaś w tym skwarze??Podziwiam!!
Polaa, mam nadzieję, że już lepiej się czujesz..niestety, uroki życia na obczyźnie. Ja czasami myślę, że chętnie uciekłabym z tego prorodzinnego kraju, ale..chyba by mnie tęsknota za moją mami zżarła:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Kilolek, ja też bym chciała, żeby te upały zelżały..ale na razie sie nie zapowiada:eek:
Lotka, a Ty biedna w dwupaku musisz się męczyć..
Anian, to poszalałaś na basenie, hihi:-D
Agrafka, eee tam, co Ty gadasz;-) Ja niestety jestem taka szalona, że nawet prasuję skarpetki i majtki..wszystkim..a np. mój brat (starszy) wyszedł z założenia, że po co prasować - wlewa do pralki więcej płynu do płukania i uważa, że jest oki:-D
Cleo, super zakupy!!!Gratulacje!!!Faktycznie sporo nakupiłaś!:-)
 
ja nie spie juz dawno, nie ma szans w tym upale...
ide wlasnie z Tomem do piasku, jeszcze przez chwile jest tam cień, a potem trzeba sie schowac w domu... masakra.
jak na razie nie mam pojecia, kiedy koniec tego skwaru, slyszalam tylko, ze caly lipiec ma taki byc, z przerwami na burze...
tos traszne co psesz. Udusimy sie
Współczuję ci męczyc sie z brzuchem w ten skwar
a nocleg najtwiej na ilka dni znaleźć w tygodniu, bo ludzie glownie na weekendy jezdza jesli nie na caly tydzien.

Ana na pewno odczuwaja tak smao jak my a moze nawet gorzej

Cleo aleś zakupiła :szok: grtuluje udanych zakupow ale czemu tak malo dla siebie?? chlopakow tzreba bylo olac ;-)

polaaspokojnie dasz sobie rade. Jestes super zorgnizowan mama i msz super grzecznych i fajnych chlopakow

agrafka ja widac nie umiem rozwieszac bo wszystko wymiete jak psu z grdla,
N dzis mam 3 wczorajsze prania do poprsowania :eek:
 
reklama
Cleo ja dzis również z meżem wybyłam na zakupy ubraniowe (ale oczywiscie kupilismy również inne)
głownie to mąż musiał sobie spodnie kupić (kupił płucienne,jeansowe za kolano,i bawełna )
kupił też sobie klapki i sandały,i 2 koszulki polo,\ja sobie upiłam również sandały ,jakieś majtoszki,stanik,do domku zegar taki ala dworcowy,i Emilce na imieniny wózeczek dla lali.
w sumie na to wszystko poszło 1000zł
ale mąż obkupiony na lato
a byliśmy na Marywilskiej
fajnie sie chodziło bo tam chłodno
ale powiem Wam że nie raz się pogubiliśmy i krążyliśmy

teraz w domku straszna duchota
siedze w samej bieliźnie
na szczeście rano i tak do 16-17 jest w domu chłodno a później sie zaczyna duchota bo to mieszkanie na poddaszu i dach sie nagrzewa przez dzień i dopiero daje w środku wieczorem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry