reklama

Listopad 2009

witam ale miałyście zakupówy dzień :) zazdroszczę ja cała niedzielę wstyd się przyznać ale sprzątałam, zaległości miałam straszne jeszcze na jutro została mi podłoga i prasowanie. Moje dziecko nie chce spać w ciągu dnia bo jak on to mówi cytuje mama ja aaa nie jest dzień hmmm. No i do 20 wytrzymuje bez spania. Jutro mamy inwazję dzieci od 6 rano więc co dzisiaj odpoczelam to moje :) . Dalej pisze do Was z komórki bo nie mamy telefonu czynnego. Słabo mi tu u nas chodzi internet w komórce ale chociaż trochę mogę Was poczytac.
 
reklama
ahh z tymi zakupami to zwykle jest tak ze idziemy cos mi kupic a wracamy obkupieni wszyscy tylko nie ja. Ja wczoraj naa targu obkupilam chlopakow w skarpetki - wydałam 60zl n skarpetki :szok: na targu! az Zuzka jeden gratis dostala. ALe co zrobic jak oni chyba wyjadaja te dziury w skrpetach, wszyscy trzej

Ja tez mieszkam na poddaszu i w dodatku mam okna dahcowe bez rolet wec nagrzewa sie dziko. Cala dobe mam 29stopni, koszmar
 
tęskniłyście :-) ja za Wami tak :-) nawet nie próbuję nadrabiać ;-) więc jak działo sie coś ważnego to proszę mi to streścić, ale dopiero za tydzień, bo jutro wyjeżdżamy na działkę i będziemy tam do niedzieli :-)

Matko dziewczyny ale odpoczęłam! pogoda w kratkę, ale w sumie na plus, bo na 8 dni 5 mieliśmy słonecznych i ciepłych, a 3 zimnica, ale nie padało! i to najważniejsze :)
w te mało przyjemne dni zaliczyliśmy galerię handlową w Słupsku i obkupiłam młodą na wyprzedaży w "smyku" :-) (jakby miała mało ciuchów ;) ale w sumie takich jesiennych to ma póki co mało, aczkolwiek w czwartek przyjeżdża szwagierka z Anglii więc pewnie znów jej nazwozi :-D )

eh zadowolona jestem strasznie z tego urlopu! Martysia się wyszalała, nie odpuściła morza :-) chlapanie było jak nie wiem co :-) i pływanie :-) i opalanie :-) spała nam tam cudnie :-) nawet w te zimnice musiała zjeść loda :-D
bardzo się cieszę, że nie wpadałam na pomysł pozbycia się naszej spacerówki, bo jednak bardzo nam się nad morzem przydała. byłam pewna, że niepotrzebnie ją bierzemy, bo młoda w Łodzi w ogóle nie chce w niej jeździć, a tam po prostu wózek był jej ukochanym pojazdem :-D rowerek biegowy się nie przydał, bo w ogóle na nim nie chce jeździć :-( no, ale to był pomysł tatusia, a jego pomysły to zazwyczaj są chybione ;-)(wiem wredna jestem)

A i muszę pochwalić moje dziecko, bo cudnie!!!!!!!! wyrrzymała drogę w samochodzie nad morze! nie dawałam jej tego aviomarinu a w drogę nad morze praktycznie przespała większość (ale wyjechaliśmy o 3 w nocy) a z powrotem trochę spała, a trochę dokazywała, ale nie płakała, nie marudziła! no jestem z niej dumna!!!!!! oby tak dalej :-)

Zmykam, bo się właśnie druga pralka pierze, a jeszcze 2 w zanadrzu ;) ja nie wiem po tygodniu czasu, żeby się tyle brudów nazbierało :-)

Pozdroiwonka :-)
 
Cze
moje śpią, Gonia wyczynia dzikie harce jednak swędzi ją rozgrzana skóra..:wściekła/y::wściekła/y:
Cleo - bomba, że takie zakupy zrobiłaś..
Kikolek - mam podobnie, jadę kupić sobie buty/koszulkę/inne ciuchy małż obkupiony, kobitki też
Gawit - jak Ci się Słupsk podoba? Moje rodzinne miasto;-)
Etna - chociaż masz posprzątane;-)
Polaa - mam nadzieję, że humor ok.;-)
Lotka - to super, że nie puchniesz.
Lecę dalej...:-D:-D
 
etna ja tak smaoz awsze pierwszy dzien wakacji to generane porzadki, od podligi po sam sufit wlacznie z mysimi dziurami, wszystko na co cale 10 miesiecy nie ma czasu.ALe moja tesciowa tak samo i to wszystko od razu, a wakacji przeciez prawie 2 miesiace
 
Ahoj załogo!
Ja na posterunku pracowym, jedna mi się rzecz robi, więc mam chilkę na bb. Noc spokojna, jedna pobudka i późniejsze wstanie...
Gonia po 6 już wstała, dziadkowie ją zabawiają, starsza podnosiła oko jak wychodziliśmy do pracy.
Pogoda wisząco- duszno-parno-nieprzewidywalna.
Ja mam zamiar też "wylizać" chałupę korzystając z obecności dziadków... zobaczymy czy przy tym upale zrobię cokolwiek...:no:
Wczoraj Haneczka postanowiła w ramach walki z nudą zbudować domek misia:-D - igloo po naszemu , ;-)szkoda, że nie z brył śniegu tylko z kocy, teraz by się przydało:-D:-D
Z radosnym skwierczeniem ciałka życzę miłego dnia.
 
dzien dobry

wreszcie popadało i było burzowo:-D

Kilolku bo Ty musisz się ze mną na zakupy wybrać koniecznie;-)to Cie obkupimy;-)
Etna ja odkryłam program "perfekcyjna PAni domu" tylko do końca zadnego nie obejrzałam bo Igi cos zawsze chciał normalnie mam doły jak to oglądam ale i sie pocieszam że aż takiego syfu nie mam..może na potrzeby programu oni to robia bo aż taki syf moga mieć???

Gawit gratuluje urlopu :-) ja czekam na swój....

Sawi Marywilska jest to w ogóle exclusive w zakupach:-Dtaki stadionik nowoczesny hihi...bywałam tam ja na tarchominie mieszkałam miałam blisko...mozna sie zgubić a najgorsze jak sie cos upatrzy chcesz to tego wrocic i nie zapamietasz sektora to klapa murowana:-D

ok koncze mały chce bajke
 
Witajcie,

Antek w klubiku całe szczęście , bo w nocy dał nam popalić. Chyba bardzo świadomie przeżył te 2 ostatnie burze i teraz za nic nie chciał zasnąć , trzeba było przy nim siedzieć aż zaśnie. Jak tylko jedno z nas się podniosło z jego łóżka zaczynał się zwierzęcy ryk i tak zleciało nam do 1 . Padł zmęczony zeby o 6 zacząc od nowa. Jak na złość mała miała dziś tylko jedną pobudkę więc można było pospać, ale jak nie jedno to drugie..

Oczy mam jak 5 zł
 
reklama
Hej:-)
Moje młodsze dziecię już w żłobku od godziny, starsze zażyczyło sobie płytki i tańczy..a ja mam chwilę na czytanie prasy, hihi:-D:-D
Ja nadal zakatarzona, rozebrało mnie masakrycznie..najlepsze to to, że dziewczynom przeszło szybko..więc nie wiem, co im dokładnie było..znaczy podejrzewam, że u Marty to na tle ząbkowym (nadal bilans ząbków = 0), a u Marysi - nie mam pojęcia..w sobotę rano zaczęła smarkać tak delikatnie, potem po południu mieliśmy gości, Marysia coraz bardziej kichała i smarkała, podskoczyła jej temperatura (chyba, że z wrażenia, że goście??), jak mignęło jej 38, dałam jej ibufen..Temp. trochę spadła, w nocy miała przełom - Seba ją nawet przebierał, ale nic oprócz kataru nie miała..więc ja spałam z Martą, a Seba z Marysią..
No i w niedzielę koło 12.00 obu dziewczynkom katary minęły - normalnie szok..za to ja zdycham, zdycham nadal..
Gawit, super, że urlop nad morzem udany, teraz udanego na działce leniuchowania!!!No i gratulacje dla dzielnej Martynki!!!
Kilolek, ja mam podobnie, zawsze jadę z zamiarem kupienia czegoś dela siebie, a w rezultacie kupuję dla dziewczyn, a dla siebie nic..
Cleo, ja czasami się zastanawiam przy tym programie, czy oni specjalnie nie "podkolorowują" realiów mieszkań, które odwiedzają, bo żeby ludzie taki syf mieli??Szok:szok::-D
Martolinka, norma - jak jedno grzeczne, drugie szaleje:tak::tak: ale współczuję..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry