tęskniłyście :-) ja za Wami tak :-) nawet nie próbuję nadrabiać ;-) więc jak działo sie coś ważnego to proszę mi to streścić, ale dopiero za tydzień, bo jutro wyjeżdżamy na działkę i będziemy tam do niedzieli :-)
Matko dziewczyny ale odpoczęłam! pogoda w kratkę, ale w sumie na plus, bo na 8 dni 5 mieliśmy słonecznych i ciepłych, a 3 zimnica, ale nie padało! i to najważniejsze
w te mało przyjemne dni zaliczyliśmy galerię handlową w Słupsku i obkupiłam młodą na wyprzedaży w "smyku" :-) (jakby miała mało ciuchów

ale w sumie takich jesiennych to ma póki co mało, aczkolwiek w czwartek przyjeżdża szwagierka z Anglii więc pewnie znów jej nazwozi

)
eh zadowolona jestem strasznie z tego urlopu! Martysia się wyszalała, nie odpuściła morza :-) chlapanie było jak nie wiem co :-) i pływanie :-) i opalanie :-) spała nam tam cudnie :-) nawet w te zimnice musiała zjeść loda

bardzo się cieszę, że nie wpadałam na pomysł pozbycia się naszej spacerówki, bo jednak bardzo nam się nad morzem przydała. byłam pewna, że niepotrzebnie ją bierzemy, bo młoda w Łodzi w ogóle nie chce w niej jeździć, a tam po prostu wózek był jej ukochanym pojazdem

rowerek biegowy się nie przydał, bo w ogóle na nim nie chce jeździć :-( no, ale to był pomysł tatusia, a jego pomysły to zazwyczaj są chybione ;-)(wiem wredna jestem)
A i muszę pochwalić moje dziecko, bo cudnie!!!!!!!! wyrrzymała drogę w samochodzie nad morze! nie dawałam jej tego aviomarinu a w drogę nad morze praktycznie przespała większość (ale wyjechaliśmy o 3 w nocy) a z powrotem trochę spała, a trochę dokazywała, ale nie płakała, nie marudziła! no jestem z niej dumna!!!!!! oby tak dalej :-)
Zmykam, bo się właśnie druga pralka pierze, a jeszcze 2 w zanadrzu

ja nie wiem po tygodniu czasu, żeby się tyle brudów nazbierało :-)
Pozdroiwonka :-)