reklama

Listopad 2009

Anawawka do roboty:szok::confused2: - podziwiam, jak ja potrzebowałam już urlopu

KILOLKU
masz rację z tym sprzątaniem "nauczycielskim" moja mama tak samo robi. Zawsze mówi że w końcu może popracować fizycznie, a nie tylko głową :-p.
Ja jak skończylam sprzątać to stwierdziłam że przez dwa miesiące już nic nie będę robić:zawstydzona/y:.

MAM INTERNET
!!! Pewnie do pierwszego zalamania pogody

MARTOLINKA
i jak u Was sytuacja, jak nocka? biedny Antek:-(.

Pawłowi zwiększyłam dawkę leków alergicznych i jest okazem zdrowie uffffff
Od poniedziałku mamy pod dachem 6 dzieci i jest u nas wesoło. Ze starszakami jak ja to mówię graliśmy wczoraj/dzisiaj do 1 w Monopol. Śmiechu było do łez, dzieci juz na siedząco zasypiały ale walczyli do końca o Gdynie:-D:-D:-D:-D:-D.
Męża mam od wczoraj w domu, teraz piję kawkę w pościeli a dzieci czekają aż babcia im śniadanie zrobi - dobrze mi
 
reklama
etna 6 dzieci :szok:
to niezły meksyk co??
ja za tydzień będę miała u siebie 1 dziewczynkę 10letnią (moją siostrę cioteczną)
ona rewelacyjnie dogaduje się z Emi
i mam wtedy więcej czasu dla siebie

i Witam się z kawusią
 
Hej hej:tak:
Ja też z kawusią, to nic, że pot spływa mi po krzyżu, w domu 27 stopni, na dworze 26..
Etna, to masz mini przedszkole:-) Podziwiam!:tak:
Martolinka, neospazmina pomogła?..moja tak na samochody reagowała - ktoś ja postraszył, teraz na szczęście już jej przeszło, ale była masakra!!
 
Witajcie,

w nocy jak na złość znowu burza , ale M od razu poszedł się do niego położyć i mały się nie obudził. Czegoś takiego to ja naprawdę nie widziałam. Histeria to zbyt łagodne słowo. On dosłownie cały się trząsł , siniał masakra
Zobaczymy co będzie dzisiaj. Jeżeli nic lepiej to idę jutro z rańca do pediatry , bo mi się dzieciak wykończy. Może ona coś zaradzi

maxweel nie wiem w sumie czy pomogła , czy już był tak wykończony
 
Etna - no niestety pracuję jeszcze przez lipiec, poza ty, 14 - sobota - też muszę podjechać do pracy...zazdroszczę porządków, na Gonię zyrtec i clemastinum w ogóle nie działało, więc nie pakuję w nią, jedyne co na swędziawki pomaga to nurofen... Dobrze, że Paweł reaguje na te leki. "Przedszkole fajna sprawa" - :-D:-D, można pograć;-)
Martolinka - też mam neospasminę, polecała pediatra przy Hance i jej wariowaniu, jednak nie podałam jeszcze nigdy jej; może teraz podam którejś nocy Gośce? Dobrze, że Antek w nocy spokojny był, co się porobiło u Was...
Zgasiłam klimę, ukrop się powiększył do 34... głowa mi paruje, a jeszcze mam logicznie myśleć... ło matkoo
 
Musze jeszcze polecieć dziś do rossmana i apteki uzupełnić zapasy bo jutro jedziemy już;-) poza tym odkładałam sobie jakieś drobne z zakupów i dziś podliczyłam że wkońcu uzbierałam na upatrzone kolczyki więc hej na Monciak;-)

Ana myślę , ze na Twoje pannice to jeszcze "leków" nie wynaleziono;-) żywe srebra na dwóch nogach
 
Anawawka dzięki :)
Paweł jest na singular4, aerius i zyrtec więc wszystie leki razem skumulowane działaja:zawstydzona/y:, ale jest tego trochę, a jak ma tzw atak alergi to singular dostaje singular5 (dla starszych dzieci).

Martolinka aż strach pomyśleć co tam u Was się wczoraj działo:szok:, oby było już tylko lepiej, może Antkowi też urlop dobrze zrobi ;-):-):-).

Sawi jakoś dajemy radę jak już są to są:laugh2:, tylko nic w domu nie robimy cały czas zajęci dziećmi i gotowaniem

Maxwell
a u nas zimno :-(i deszcz:-( zazdroszcze upałów, dzieciaki chcą dogrywki Monopola:rofl2:
 
hej hej :)
rany znowu gorąco.. nie rozumiem jak mogłam kiedyś lubić i tolerować upały.
Etna, 6 dzieci - wow :) a w jakim wieku>
Anawawka, właśnie o dziwo małożon ostatanio jakoś nie marudzi, czyżby to dzięki temu że przestałam używac trybu pytajacego "czy zrobisz?" a przestawiłam sie totalnie na "zrób". Słowo daję działa.. niesamowite..
Martolinka, biedny Antek. I wy równie biedni....

Kurde też musze iść do Rossmana i chciałam na zakupy podjechać, ale dzis ma być 34 stopnie, więc nie ma mowy. O tak musze iśc po Alę do żłobka i wystawić małego na ten skwar przed 15.00 :/
 
Hej laseczki :-)

Wpadłam po RMUA do pracy i przy okazji mogę coś Wam nastukać ale juz niestety nie nadrobię :-(


U nas ok tradycyjnie, Julia w poniedziałek zaczyna półkolonie z Kościoła. Za 15 zł zwiedzi przez 2 tyg tyle że szok. wyjazdy o 9 a powroty 17-19, do tego dzieci są ubezpieczone i dostaną codziennie 2 bułki i wodę + lody itp.

W niedzielę zaliczyliśmy plażę, pogoda była super, dzieci z wody na siłę wyciągałam, już sine i pomarszczone były hehe. Asia teraz ciągle o plaży opowiada i chce tam jechać, ogólnie mieliśmy wrazenie że nie pamięta morza z zeszłego roku. Na działce zachowywała sie tak jakby była tam pierwszy raz w życiu.:eek:

Pyskacz nam rośnie, ostatnio pytam się gdzie mój telefon, a ona na to: "w tyłku masz swój telefon":cool: szok dosłownie.

Nas jakoś burze omijają (mieszkamy w dolinie rzeki Redy i to chyba dlatego), tylko jedna była, pada tylko w nocy jak już. Dziś słońca niema ale całkiem przyjemny dzień.

Co by tu jeszcze....
U A w pracy problem z urlopem. Jestem wsciekła, ale za dużo do opowiadania i nie na otwartym ;-)


Mam auto od wczoraj na 2 tyg bo brat A z żoną wyjechali do Danii i nam zostawili samochód. Patrzę wczoraj a nie ma przeglądu od 9 czerwca hehe. No to na stację a facet na stacji urwał linkę hamulcową:szok: ale podbił dowód:sorry: no i od rana walczę z mechanikiem, bo auto miałam odebrać po półtorej godzinie ale linka nie dojechała, a teraz jeszcze im się mocno bębny nie podobają:rofl2:



A co u Was? Jest jakaś rozpakowana mamuśka przez ten czas jak mnie nie było? Czy skończyło się na Poli?
 
reklama
Etna - to konglomerat różnych leków ma Paweł... nie będę się wyrażać brzydko co myślę o chorobach...
Martolinka - chyba moje to tylko upał jest w stanie dobić;-)
Agrafka - w gazetce tesco jest napisane iż do faceta trzeba jasno i na temat, potwierdza to Twój przypadek;-)
Dziunka - witamy, tu w zasadzie dokładnie rozpakowywanie na Polii się zatrzymało, teraz na Lotkę powoli pora, fajnie , że na działce tak było, wow jakie fajne półkolonie.
Ja zdycham, pocę się, capię i w ogóle nie nadaję się do ludzi:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry