reklama

Listopad 2009

Aaaa, a wczoraj Asia zwaliła na siebie telewizor. Tzn prawie na siebie bo tatus spiderman, a raczej batman hehe złapał go w locie a ja Asię porwałam spod niego. Ale strachu było co nie miara. A ma jeszcze regał u Julki z książkami przymocować do ściany bo Asia wspina się po nie.:baffled:
 
reklama
przed popołudniowym spaniem zaczęło się to samo co wieczorem.Podałam syrop i udało się do niego przemówić. Teraz lezy i odpoczywa , może zaśnie

Dziunka Asia jest jak człowiek guma

Agrafka u WAs upał u nas pochmurno i deszczowo
 
Etna, jak chcesz, ja Ci podeślę kilka stopni od nas..ponad 30 to lekka przesada..ja dosłownie się rozpływam:tak:
Agrafka - czyli najlepiej konkretnie powiedzieć i nie ten człowiek;-):-) Super!
Dziunka, Ty to masz przeboje..Asia jest nie zdarcia!:-D A hasła ma niezłe:szok::sorry:
Martolinka, oby mu szybko przeszły te histerie..:-(

Oglądamy jakiś program na mini mini - o słoniach akurat było..Marysia mi gada :"słoń mach.uje":szok:
Ja na to, że co?? A ona "No mama, słoń mach.uje uszami":-D:-D (czyt.macha):-D:-D
 
Hej:-)

dziunka fajnie, ze się odezwałas:tak: Asii teksty rzeczywiście niezłe:-D

martolinka mam nadzieję, ze Antkowi to przejdzie:tak: oby jak najszybciej.

etna no to macie przedszkole w domu;-)

U nas deszcz:baffled:
Wojtuś super przespał noc a ja niewyspana:zawstydzona/y: ach, ja to bym spala do 10 bądź 11:zawstydzona/y:
 
maxwell slon mach.uje :-D umarlam :-D
dziunka, no ladnie sie asia do mamy odzywa. ciekawe, gdzie to uslyszala :-D
ana, ty masz klime w domu?

etna, szescioro dzieci - chyba bym oszalala :eek:

mozecie podeslac pare stopni do mnie, nie zmarnuja sie :-D:tak:

dziwna dzis pogoda. szaro i buro i czasami pada,ale jest dosc cieplo, ok 19 st
u nas otwieraja polska szkole od polowy wrzesnia, 3h w soboty rano, £50 za pol roku, bardzo tanio, chyba mloda zapisze. nawet jak sie duzo nie nauczy to sie oslucha polskiego i pobawi z polskimi dziecmi,a ja bede miala 3 h spokoju :-):tak:
 
Hejo u nas po deszczu i po burzy!
Dziunka - Asia ma ułańską fantazję!
Martolinka - jak tam u WAS? mam nadzieję, że Antonio już jazd podobnych nie będzie miał.
Maxwell - to słowotwórstwo dzieci jest przesłodkie:-D:-D
Polaa - ma melodia młodzian do snu jak widzę, zazdroszczę;-)
BanAna - w pracy mam klimę z rurą, w domu jeszcze się nie dorobiłam...
Kręci mnie w nochalu, Gonia też ma , a dzisiaj moje kobitki były w zoo. Podobało się. Trochę zmęczone wróciły upałem.
 
witajcic
aly dzen dzis nie mialam pradu, z reszt i tk bylismy rrano n terpii a pozniej na podworku clay czas, bo w domu nie dlao sie wysedziec zupelnie. Nawet na podworku musialam caly czs fontanne puszczac, bo szlo sie udusic.
Nie bardzo moge WAs doczytc, bo juz monitor wariuje n maks, wiec nieiwele mi sie udaje. Przepraszam wiec za moje zaleglosci dzisiejsze.m

rtolinka a ta neospzmina est na recepte?

etna wy to macie wesolo dopiero. Dzisiaj u sasidki bylo 5 dzieci (rzem z wlasnymi) i monetami j przez plot nie wytrzymywalam tego co sie u niej dzialo :/
a najlepsze ze byly 3 dziewczyni - 4,5 i 7 lat. Zrobily strasziwy balagn, wylaly wode z basenu itp i zaczely wchodzic w szkody. Chcialam ssidke zawolac, bo ni bylo jej w zasiegu wzrku ale mowie co sie bede darla, wysle smsa i dziwie sie ze nie wychodzi z domu, juz pol godziny ale mysle pewno ejj nie zalezy na tym do czego one sie dobraly. Po pol godiznie ptzre a ona uatem pod dom podjezdza. nie bylo jej w domu przynajmniej pol godziny a one byl same! jjak dla mnie nie do pomyslenia ale widac dziwwna jestem.

brdzo was pzreprszam, widze ze bledow co nie miara, bo pol monitorn mi sie n czrwono swieci ale nie jestem w stanie tego poprawic, nie ma szns. Mam nadzieje ze cokolwiek wyczytacie z tego, a jak nie to olejcie. chyb jeszcze chwla i zostne calkiem bez kompa :((( a teraz powinnam oplacic rachunki, ciekawe jak to zrobie
 
kilolku, nieżle masz z tym komputerem :). domyślam się, ze jesli to matryca to raczej nie da się naprawić, albo będzie za drogo.. :baffled:
martolinka, daj znać jak Antek wieczorem..
dziunka, eh brakuje tu ciebie. Asia ma niezle teksty !! :szok: z tym telewizorem też pięknie, a to łobuz :)

Przepraszam, miałam coś jeszcze napisać, ale czytałam was wcześniej na telefonie i nie pamiętam.
U nas gorąco jak w piekle, mokra jestem, koszmar.
Odebrałam Alę ze żłobka przed 3 i jak wróciłam do domu akurat Wojtek się pbudził i zaczęło się przyklejanie do moich spoconych rąk i szarpanie przy cycku. Jutro to samo, nienawidze upałów !!
Ala szajby dostałą dziś ale to pisałam na zachowaniu...
Dobra, nie mam siły już, prysznic i spać... Do jutra.
 
no niestety agrafka matryca, sama kosztuje ponad 600zl a jesczez koszt naprawy. Ostatnio jak sie chrzanila to znajomy A. jakos tam postawil ja na nogi ale ostrzegal z eto na krótko. I tak dlugo podzialala na tej prowizorce
 
reklama
CZe
u mnie burze, deszcze nocą, teraz słońce zaczęło palić,:wściekła/y::wściekła/y: Oddam upał w dobre ręce:-D
Kikolek - czytać się da te twoje napisy;-)
Agrafka - biedny Wojtuś przy takiej pogodzie.Pamiętam jak z Hanką wróciłam i też były takie upały, koszmar, nie wiedziałam jak dziecko ubrać, by się bida nie pociła.
Siedzę w pracy, pot ze mnie spływa, robotę myślową muszę odwalić dopóki jeszcze mózg jako tako pracuje..:szok: Potem będę dogorywać.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry