reklama

Listopad 2009

hej
dzięki dziewczyny staramy się żeby mieli coś koło domu bo czasem ciężko iść gdzieś dalej
agrafka ja składałam kase na trampoline ,część dzieciaki dostały od dziadka na dzień dziecka a reszte odkładałam ze sprzątania na które chodzę
współczuje nocek , ja to się cieszę że z Leną mamy już to za sobą ,ale zleci to też u ciebie zobaczysz :tak:
ana współczuje @ w tym upale
maxwell mój to się ze mnie śmieje bo jak idziemy do sklepu to wybieram mu spodnie w odpowiednim rozmiarze a on zawsze bierze za małe :-D
oj nie zazdroszcze wam tych upałów , już wole tutejsze 20 stopni ;-)
muszę uciekać bo Lenka chyba zmęczona i żyć mi nie daje
 
reklama
dziunka my jeździmy do Dębek

No to się zobaczymy :-) no chyba że nie będziesz chciała:-p:-D


dziunka, no właśnie po depilatorze się osłabiają, ale ja przez całą ciaze bikini załatwiałam maszynką wiec teraz masakra :) musze zrobic jeszcze ze 3 podejscia :)
.

A to źle wyczytałam :-D


Dziunka, kiedy będziesz miała neta na stałe?
Ciekawe, co u Etny i Martolinki - nie wiem, czy pisały, na ile wybywają do tych Borów?


Nie mam pojęcia co z netem. Miałam już mieć w czerwcu...

Co do dziewczyn to tak mi się wydaje że 8-go wracają.



Jak tam pogoda? U nas przyjemne 24 stopnie ale zachmurzone niebo. Nie pada póki co i czasem przebija słoneczko. Współczuję Wam upałów.
 
a ja się wyłamię i napiszę, że uwielbiam upał:-):-):-) ale faktem jest jakbym miała być w pracy i się męczyć to chyba mniej bym go kochała, bo jak mogę posiedzieć pod domem na leżaku lub poleżeć w basenie...:happy: dobra, nie będę Was dołować

cleo, sąsiada współczuję

agrafka, współczuję szamotania Wojtka, a może nie chodzi Mu o cycka tylko o przytulenie? Ja pamiętam, że Arek już potem w nocy nie chciał jeść,ale wystarczyło Mu, że poleżał koło mnie, a jak dawałam jeść to się denerwowł
i już nie wiem co miałam napisać:baffled::crazy:

a teraz zaczynam się obijać:happy:i zbierać siły przed remoncikiem:baffled:
 
BanAna - ło matko, aż mi drgnęło serducho...:zawstydzona/y::szok: Trzymajcie się.
Dziunka - heloł, zazdroszczę takiej temperatury.
Anian - w domu jeszcze upał tak nie doskwiera... a w pracy dobija.
Gonia szczeka, dziś dostała gorączki wieczorem, nie wiem czy to nie efekt upałów... lekkie przegrzanie organizmu.:wściekła/y:
 
Eloł;-)
Ja też zazdroszczę Dziunka tej Waszej temperatury!!..normalnie ja się czuję, jak w saunie - non
stop:-(
Banana - kurcze, trzymaj się i kciukam za pomyślne wieści!!
Ana, zdrówka dla Goni! Ale to może być, tak jak piszesz, że z przegrzania - tak, jak u Marysi tydzień temu..
Anian, co remontujecie?
Jak ja się cieszę, że już piątek:-) Byle do 17.00..
A jutro jedziemy na chrzciny do maleństwa od mojego młodszego bracika:-)
 
Hejo!
Samakry ( specjalne przestawienie liter ) cd... w nocy dziewczyny sobie zrobiły przerwę w spaniu, nie dziwię się, bo było okrpnie. Gonia już temp. nie miała , więc przegrzanie i wysuszenie.
Maxwell - wow, ale masz fajnie z imprezką jutrzejszą.
U na żadnych imprez nie widać, a tak bym chciała potańczyć na czyimś weselu, ale cóż... jak nie to nie :-D
Dawno nie wzywałam do tablicy:-D
Ewelia, Dziubasek, katrenki co tam u WAS?
 
reklama
hej z rana z poranną kawką

banana trzymam kciuki

ana, jak Mała? Mój Arek cały czas chodzi przylepny (spocony:baffled:), a gorączkę w tym tygodniu zaliczył, ale to wychodząca piątka tak się ujawniła:no:

maxwell, pokoje dzieciom i sypialnię . Ale Wam dobrze z imprezką....nam też nic się nie zapowiada:happy:

a my dziś ostatni dzień na adaptacji w przedszkolu...w sumie się cieszę, bo już nie będę się musiała rano gonić i kombinować gdzie starszą sprzedać
a upał już u nas nastał....
w nocy koszmar, oddychać się nie dało w żadnym pomieszczeniu w moim domu....

miłego dnia dziewczynki:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry