reklama

Listopad 2009

reklama
Cze
powiem tak, dobrze, że jutro do pracy.. jestem skonana .. dziewczynom zafundowaliśmy weekend pełen wrażeń, ale o tym jutro...
Polaa - dobrze, że Wojtusiowi przechodzi.. mam nadzieję, że biegunki już nie ma.
BanAna - myślę o WAS.
Agrafka - niezła przygoda, super, że tak wszystko udało się zgrać.
Zdrówka chorowitkom i pogody unormowanej bez burz, deszczów, gradów, trąb powietrznych.
 
hej, witam się wieczorową porą..
uff, weekend pod znakiem ukropu, wczoraj to już było totalne przegiecie, wzięłam wieczorem prysznic i po 15 minutach znowu byłam mokra. Wczoraj byli moi rodzice, pojechali wieczorem, ale przyjechala siostra w drodze powrotnej z urlopu. Ala siedziała z nimi do 23, gadała jak najęta o w ogóle klasyczna korba. Wojtas też nie mógł spac z tego gorąca, karmiłam go na leżąco, ale nie dawał się potem przenieść. W końcu jakoś zasnął, ale o 12 musiałam go wziać do łóżka. Nie wie jak to jest, on z cycem w buzi nie śpi, ale jak jest obok mnie w łóżku to śpi dłużej niż jak jest w łóżeczku - 3 godziny przesypia a w łóżeczku 1,5.

Dzis trochę marudził i przez to drugi raz w tym tygodniu się zagapiłam i przypaliłam mięcho w garnku parowym (woda się wygotowała i całe mieso się uwędziło w dymie) i cały gar leczo do wywalenia. Eh :)

dziunka, Asia odważna - Ala była w tym roku nad jeziorem, ale nawet na rękach u dziadka bała się zanurzyć.
pola, dobrze, ze z Wojtusiem już lepiej!!
Lotka, wow, 32 tydzień... hmm dla mnie to był chyba najgorszy okres, początek kwietnia, były te upały i jeszcze się po schodach u teściów naganiałam i czułam jakbym miała zaraz urodzić:).
maxwell biedna Martusia, skąd ona to złapała ? Ja w liseum miałam zapalenie krtani co pół roku i pamiętam jaki to ból..
banana kiedy wyniki ????

niezłe z tym sanepidem :szok:
 
Ostatnia edycja:
sorki ze nie pisalam zale week znowu pracujący..do wyrzygania juz...padam...moze znajde kiedys prace w typowo biurowych godzinach z wolnymi weekenadami bo zyc sie nie da !!!!!!!!!!!!!!!!

jutro wolne....

własnie popadalo pogrzamialo eeee juz lpeiej sie oddycha:-)

uciekm spac do jutra:-)
 
Cze
burza przeszła nad nami nocą straszna, przynajmniej w mojej części :szok:, na balkonie lekką demolkę mam, ale ogólnie nic się nie stało, jedna donica - korytko zaliczyła zjazd , kwiatki w super stanie jak na to wszystko.
Weekend jeżdżony autobusowy mieliśmy, w sobotę do parku się wybraliśmy, potem kobitki uderzyły w kimę, małżon wybył na ryby , a wieczorkiem Gonia wypróbowała rowerek, nauczyła się super pedałować. Po ich zaśnięciu prowadziłam dłuuugie Polaków rozmowy z moimi....:-D:-D
Wczoraj zajechaliśmy na podzamcze, ciągnęło mnie nad te fontanny - muszę się wybrać wieczorem, bo efekty muszą być cudne.
Dziewczyny zadowolone, ale ciągle spocone, więc już Hanek zaczął szczekać, ehhhh. Ja sobie pagony spaliłam, bo wybrałam się w takiej bluzce, ale moja skóra jest tak cwana, że jutro nie będzie śladu po tym:-D:-D:-D
Agrafka - może Wojtuś jest pieszczoch przy mamie czuje się bardziej bezpiecznie
Dziunka - mnie też się marzy zanurzyć w wodzie i nie wychodzić...
Maxwell - mam nadzieję, że u Was już choć trochę lepiej chorobowo.
Polaa - jak "samotna" nocka ?
BanAna - to kiedy trzymać kciukasy?
 
cześć

agrafka, miałam (mam) podobną sytuację z Arkiem. Dopóki w moim łóżku to śpi, a jak w łóżeczku to zaraz przebudzenie. Z Patulą też tak było...i tym sposobem Arek śpi w małżeńskim łóżku, a Pati od jakiegoś rok w swoim....

mawell, zdówka dla Małej

clea, to super, że wczasy zaklepane. Miłego odpoczynku

ana, owocnej pracy

miłego dnia dziewczynki. Ja znikam na Mazury i nad morze....może będzie pogoda.
pa
 
Witajcie,
pozwólcie , że nie nadrobię. Wypoczynek z dwójką maluchów to pobożne życzenie , ale choc trochę klimat zmieniliśmy;-) Ala zyskała ksywę "AFERZYSTKA" chyba nie muszę więcej dodawać;-) hitem wyjzdu jest tekst Antka " Mama wyłącz to kukuryku" - kury i koguty "śpiewały" non stop;-)
M miał okazje wykazać się i pokarmić małą butlą bo i ja miałam trochę wypoczynku;-) Paweł z Antkiem wybawili się super. Agro to raj dla dzieci.
 
Hej hej
Agrafka, właśnie nie wiem..czy to niedoleczony katarek, czy te piep...one temperatury:baffled::-(
Jazd nocnych z Wojtusiem współczuję..
Ana, to mieliście dość intensywny weekend, podziwiam w te upały, że Wam się chciało:szok::-)
No i oby Hanuli się nie rozwinęło..
A Martusia dzisiaj dużo lepiej, ale przetrzymam ją do piątku, niech wybierze do końca antybiotyk, a w piątek pójdę z nią na kontrolę, z resztą potrzebujemy potem zaświadczenie do żłobka, że jest już zdrowa..tyle dobrze, że Marysi nie zaraziła..
Anian, udanego urlopowania!!!(nie powiem, że nie zazdroszczę:-p)
Martolinka, witaj z powrotem:-)
 
maxwell, zdrowka dla martusi
agrafka, niezla przygoda z przychodniami :szok::-D
ana, dobrze,ze balkon przezyl burze, bo szkoda kwiatkow i twojej pracy
martolinka i etna , gratuluje wypoczynku
cleo, wspolczuje pracy w takich godzinach
lotka, juz niedlugo :tak:
anian, baw sie dobrze na mazurach. bez komarow :-D
dziunka, odwazna twoja asia, mloda byla nad morzem w zeszlym roku, plaza jej sie bardzo podobala i mokry piach po odplywie, ale samo morze juz mniej, weszla tylko przed kolana, ale tez temp wody nie zachecala zbytnio, wiec sie nie dziwie.

przepraszam,jesli kogos pominelam, bo czytam na raty,a potem zapominam, co komu

dzieki za kciuki, dziewczyny, sonda w czw, a wyniki niewiem kiedy, pewnie dopiero w czw powiedza. generalnie, na razie jeszcze o tym nie mysle, dopoki nie bedzie oficjalnych wynikow.

mloda zaliczyla basen wczoraj jak bylam w pracy, jak zwykle bardzo jej sie podobalo, chyba musze sie przelamac i zaczac ja czesciej zabierac :zawstydzona/y: u nas dalej pada i podobno ma padac az do wrzesnia, super :-)
 
reklama
EH na działce było jeszcze lepiej niż nad morzem :-) nie musiałam pilnować Martysi, bo tam nie ma nic niebezpiecznego
smiech.gif
rano dziecko wypuszczałam na dwór, rozkładałam sobie parasol, odkrywałam basen i młoda szalała, a ja sobie siedziałam na huśtawce i ją obserwowałam
smiech.gif
trochę z nią na trampolinie poskakałam, trochę w basenie się popluskałyśmy
smiech.gif
pogoda dopisała i to bardzo
usmiech.gif

w czwartek była szwagierka z Anglii. wpadła na jeden dzień i akurat trafiła na dzień wyjca Martyny! boshe ona tego dnia była okropna
smutas.gif
wyła o wszystko
smutas.gif
"ja chcę autko" - dajemy jej autko, "ja nie chcę autka" i wszystko z takim wyciem, ze wszystkiego mi się odechciało i pytałam Iwony czy nadal chce dziecka
oczko.gif
(są właśnie w trakcie starań
smiech.gif
)
chrzestny Martysi przeprowadzał się i przywiózł swoje dzieciaki i wszystko pięknie ładnie, tylko Wojtek (lat 5) sam jeździ na rowerze i chciał jeździć na wycieczki rowerowe to Martysia też! ale nie chciała w foteliku rowerowym tylko tym swoim biegowym rowerem
smiech.gif
więc wyli oboje
smiech.gif
poza tym Wojtek to taka troszkę sirotka! Martyna go lała, zabierała mu zabawki, a on zamiast się bronić, oddać jej to płakał
smiech.gif
no, ale to dobrze wychowany chłopczyk i dopiero jak mu powiedziała, że jak Martyna go popchnie to ma jej oddać
oczko.gif
to wtedy się bronił
smiech.gif
ale jak nie pozwoliłam to siedział smutny
smiech.gif

no i była jeszcze jego siostra Kalina (lat 2) to mała pierdoła w dodatku bardzo związana z rodzicami, więc po prostu mieliśmy koncert życzeń w nocy
pechowiec.gif
tak bidula płakała, że aż zwymiotowała
smutas.gif
matko mówię Wam jak mi jej szkoda było! a jak dziś zobaczyła rodziców to od auta nie chciała odejść! tak sie bała, ze ją zostawią
smutas.gif

Ale generalnie uważam ten tydzień za bardzo udany! jeszcze lepiej niż ten nad morzem
usmiech.gif

Jeszcze 3 dni urlopu akurat spędzę w szpitalu
pechowiec.gif
bo Paweł idzie od jutra na te badania
pechowiec.gif
jutro ma mieć gastroskopie , ma być o 8.30 na izbie przyjęć, ma być na czczo! a we wtorek ma mieć kolonoskopie
pechowiec.gif
więc nieciekawe badania go czekają, ale chociaż go przebadają i być może będziemy wiedzieć dlaczego dzieje się u niego tak jak się dzieje

a i doszliśmy do wniosku, że wraz z pojawieniem się drugiego dziecka trzeba zmieniać auto na kombi
oczko.gif
mercedes ogromny, ale jeżeli chodzi o możliwość spakowania się to porażka
pechowiec.gif


A teraz korzystając z tego, ze mam chwilę czasu (zanim pójdę do męża do szpitala) to lecę nadrabiać czytanie co by być na bieżąco :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry