reklama

Listopad 2009

maxwell to dobrze że u kilolka to tylko problemy techniczne :)
pola, u mnie ala nie wiem jak się zachowuje bo ejst w żłobku :), niedługo po nią idę. Ale Wojtek marudzi dziś strasznie od 4.00, także nie wiem już o co chodzi.. Jak czytałam wczoraj ze twój cichutko leży na brzuszku to mogłam tylko zazdrościć, bo ja po walce przez całe popołudnie z rykami, usypiałam go chyba do 22, nie wiem dokładnie bo o 23 obudziłam się obok niego na łózku.
 
reklama
Banana ja całkiem wyeliminowałam mleko na noc. Poszło jak z płatka. Dzieci jedzą kolację, potem obowiązkowo musi być siusiu. Ale ona też sama musiała dorosnąć do niesikania w nocy, teraz zwykle wybudza się ok 3 na nocnik. Ale dłuuuga droga za nami, więc trzeba być cierpliwym:tak: Na początku wcale nie jarzyła że śpi w mokrym, potem (i to już był sukces) budziła się z płaczem, pomrukiwaniem, jęczeniem i było wiadomo że przestanie jak się zsiusia w pościel, nie dawała się wysadzić. Potem już dawała, a teraz sama wstaje.



Hej laleczki. Byłyśmy z mamą nad jeziorem, taki spontan, rano zawiozłam Julię, wjechałam do Lidla po małe co nie co dla dzieciaków i porwałam mamę z Miłkiem z podwórka niszcząc ich wcześniejsze plany:-DCałe jezioro było nasze! Później tylko dziadkowie z wnuczką dołączyli. Pogoda dopisywała przez 2 godziny, a później zaczęły zbierać się chmury i ledwo zdążyłyśmy się spakować. Złapała nas ogromna ulewa, krople wielkości jajek, no i ledwo dojechałyśmy do domu a już zaraz było słońce:eek::-D Dzieciaki do wanny, my po nich a teraz pijemy sobie kawkę a maluchy się bawią.


Julia odchorowała wczorajszą wycieczkę, chyba jednak za dużo naraz, baaaardzo bolała ją głowa, przeszło po Nurofenie forte a potem w nocy kręciło jej się w głowie, na szczęście nie mocno.
Dziś jest w Gdańsku, dostałam smsa że płynęli statkiem i byli na Wieży Mariackiej, a teraz jechali na jakieś przedstawienie. Niestety pada u nich:-(
 
Witajcie,

u nas lekko popaduje , ale jest ciepło:tak: byliśmy dziś u neurologa z małą.Na wizyte czeka się 3 miesiace niemal a my mało co nie zaspaliśmy. Alicja urządziła nam pobudkę o 5 żeby sobie pogruchać. Zasnęła o 6. 15 minu póżniej obudził się Antek i uparł się , że bedzie spał w kuchni przy lodówce , bo mu pieski przeszkadzają i burza idzie.. i tak zasnął. Obudziła nas mała o 8.15 a na 9.30 lekarz..

Dziunka ja czekam aż o 3miasto zahaczysz ;-)
 
mała super się rozwija. Jest ciut do przodu w stosunku do rówieśników. Dzięki silnym mięśniom brzucha siłuje się z podnoszeniem do siedzenia. W żaden sposób nie mamy jej tego ułatwiać. Najpierw musi się na boki zacząć obracać:tak: Co do opadającej wargi to jest to w zasadzie niezauważalne . Wyraźnie widoczne jedynie jak mocno płacze. Jest to niedowład mięśnia spowodowany np. przyciśnięcie malucha w łonie matki do miednicy itp. Z czasem powinno samo zejść przez naturalne ćwiczenia przy karmieniu , jedzeniu, ewentualnie będzie delikatnie widoczne. Na roczek mamy się pokazać jeszcze i pani doktor ją obejrzy.. W końcu możemy umówić się na pierwsze szczepienie. W poniedziałek audiolog i to chyba już wsio
 
Dziunka, fajny spontan:tak::-) Mama, rozumiem, zadowolona?
Martolinka, a jak po wizycie? Wszystko oki, rozumiem?..doszedł wczoraj ten mail drugi?

A ja dzisiaj, jak mój wróci z pracy, to mykam z Martą do lekarki, żeby ją osłuchała, bo coś się rozkaszlała i nie wiem, czy to efekt ustępującego zapalenia krtani czy pogorszenie?..

Edit..Martolinka, doczytałam;-)
 
mała super się rozwija. Jest ciut do przodu w stosunku do rówieśników. Dzięki silnym mięśniom brzucha siłuje się z podnoszeniem do siedzenia. W żaden sposób nie mamy jej tego ułatwiać. Najpierw musi się na boki zacząć obracać:tak: Co do opadającej wargi to jest to w zasadzie niezauważalne . Wyraźnie widoczne jedynie jak mocno płacze. Jest to niedowład mięśnia spowodowany np. przyciśnięcie malucha w łonie matki do miednicy itp. Z czasem powinno samo zejść przez naturalne ćwiczenia przy karmieniu , jedzeniu, ewentualnie będzie delikatnie widoczne. Na roczek mamy się pokazać jeszcze i pani doktor ją obejrzy.. W końcu możemy umówić się na pierwsze szczepienie. W poniedziałek audiolog i to chyba już wsio

Nawet nie zauważyłam u niej "opadającej" wargi:tak:No to super że tak ladnie się rozwija:tak:
A skąd do tylu specjalistów? Jakiś powód był? Czy tak "na zapas". Pierwszy raz słyszę o audiologu :tak:

Dziunka, fajny spontan:tak::-) Mama, rozumiem, zadowolona?
Martolinka, a jak po wizycie? Wszystko oki, rozumiem?..doszedł wczoraj ten mail drugi?

A ja dzisiaj, jak mój wróci z pracy, to mykam z Martą do lekarki, żeby ją osłuchała, bo coś się rozkaszlała i nie wiem, czy to efekt ustępującego zapalenia krtani czy pogorszenie?..

Edit..Martolinka, doczytałam;-)

Trzymam kciuki za Martusię!!!
 
aj bo dziunka masz zaległości;-)pisałam już jakiś czas temu , że musze sprawdzić jeszcze lewe ucho małej , bo miała je zatkane jeszcze mazia płodową i wyszły zakłocenia w badaniu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry